???

W którym
momencie życia
zaczynamy mówić do siebie?

Czy kiedy
już nie wierzymy,
że spotkamy kogoś,
kto nas pokocha?

Czy wtedy,
gdy zmęczony mózg
nie potrafi oddzielić
siebie od świata?

???

Podobne wpisy

  • * * * [Tytuł]

    Obydwa wiersze dedykowane Charlesowi ReznikoffowiTytuł…i była wojna,której nie przeżyłem.może dlatego płaczę,gdy o tym myślę.bo zginąłemz tymi, którzy zginęli.i ginę nadal,a oni nadal nie żyją.Bez tytułu[zieleń]Gdy niebo nad nami jest takie niebieskie,gdy zdobywamy się na wielki akt odwagi.[zieleń]Czy żółta suknia zaokiennej brzozy stanie się przez to bardziej promienna?[zieleń]

  • M. i m.

    Jutro dzień się przewali w dygocie,Jutro nam na głowy się zwali.Miasto wymiele z nas cały spokój.W obrotach całe, w skowycie.Dlatego zdania są krótkie i urywane.I każde słowo dociera zmienione.I mówię do ciebie, ciszej i ciszejW nadziei, że nikt nie usłyszy.

  • wiersz nasenny (zimowy)

    tańczące zmysły, eklektyczne sklepy,zbyt długo nie mogę zasnąćpo-raz-nie-wiem-który-w-tym-roku,neony w barwie błota, z okna widziane.przychodzą coraz częściej martwe sezony nocyi męczy gonitwa myśli.już nie mogę.już nie mogę.się rozpada, gdy tylko nie schwycę za pysk,gdy nie zakrywam twarzy.Więc piszę po ciemku. Tak jest łatwiej.

  • Po. Ustalenia wstępne

    Widziałem ojca, jak się stacza w śmierć,jak w ciasną definicję chce go zamknąćLa Belle Dame Sans Merci. Śmierć,która mała jest, śmieszna jest, martwa.Widziałem, jak w zapamiętaniusiebie w sobie szuka,kiedy słów znaleźć nie może i myśli, myśli.Widziałem, jak świat odbiera mu siebie,a on stara się, żeby pozostać w całości.Gniewał się, że ludzie pod powiekami roznieść go…