Zza okna na Wyścigach jebie koncert Georga Michaela,
usiłuję oglądać film "Tom i Viv" o T. S. Eliocie. Nie mogę.
Przylizany William Defoe - nazwisko literacko adekwatne -
gra absolutnie nieudolnie, mimo umiejętności -
chyba nie wie, jak dobrze zagrać poetę. (Więcej histerii!)

Bum, bum, bum - zamknąłem okno, drzwi, a jednak w rytmie
nieserca z daleka przebija się przez zasłony, ściany, powietrze,
dźwięk, a wchodzi mi w mózg sentymentalny banał
piosenek, jak w kościele. Szumi mi w głowie Geogr. M.,
artysta światowy, gdy staram się myśleć, że poeta
nie może być szczęśliwy. Żonę mariatkę..., wariatkę ma,
za dużo eteru i bromu. Za dużo alkoholu. I nagle myślę,
że nie wiem, kim jest narzeczony piosenkarza,
ale na pewno nie pije za dużo alkoholu, nie bierze
zbyt twardych narkotyków i uprawia dużo sportu.

Tak sobie pomyślałem,
głowę podniósłszy do nieba,
co innego napisać ziemię jałową,
a co innego żyć na ziemi jałowej.

Podobne wpisy

  • Mść

    a jednak zwycięża.nawet gdy zaprzeczam.nawet jeśli nie wstępuję do kruchej wieży pamięci,nawet gdy oczy zamknąwszy,widzę tylko pusty horyzont i jasne nieme światło.to ona przychodzi.jak najpiękniejsza dziewczyna w pełni siebie,która mimo że byłeś zupełnie nic nie wart:…musiała cię naprawdę kochać! Warszawa, 2007 listopad

  • Epitafium

    Byłem tak bardzo długo śmiertelny, że aż zapomniałem, że nie żyję.Nie żyję już tak długo. Tak długo jestem martwy,że sprawiam wrażenie organizmu, w którym wciąż tli się życie.Więc mówią do mnie ludzie, dotykają mnie kobiety,a mężczyźni opowiadają dowcipy o blondynkach.Pozory potrafią zmylić najtrzeźwiej myślących.Tych, którzy mają szczęście.Tych, którzy mają kieszenie pełne drobniaków,kieszenie pełne cudownych przedmiotów.Tych,…

  • bajka. archeologia

    więc to jednak moi zabili mnie ludzie,na bagnach, kamieniem trafiony w tył głowy.pierwszy rzucał, pierwszy trafił. upadłemnieładnie na twarz, wyciągnięte mam jeszczete ptasie ramiona. nikt w wiosce nie mógłznieść mej najedzonej chudości. niczegonie osiągnie ten chłopak, mówiła matka,ojciec – jak to ojciec – milczał. przypierwszej okazji, pierwszej nocy,gdy zabrakło mi czujności, zwykleuciekałem daleko, na bagna.bagna…

  • dzień bez

    jeśli nie napiszę choć jednego wiersza,nie zanotuję zdania, cytatu, uwagi,jeśli nie wymyślę jednej myśli,która rozwieje nicość.jeśli nie przeczytam, przejrzę, przewalczę,przewyrwę, przewyszarpię,jeśli nie wysnuję dobrego słowa, gestu,jeśli nie zrozumiem więcej, o jeden,o ćwierć, o pył.to dzień będzie stracony.(choć czasem jest to jak kopanie grobów,jak noszenie trupów do spalarni).