Zupełnie niepotrzebny człowiek wraca do mieszkania, idzie
w ciepłym deszczu, który ślini się, zostawia ślady na murach.
Szuka swojej twarzy, lustra.

(jeszcze raz zanurzyć twarz w dłoniach,
zetrzeć grymas zmęczenia,
zamknięte powieki pocierać do bólu,
czuć choć to jedno nieswoje życie)

Ten wstyd po oglądaniu godzinami telewizji,
Ta rozpacz wobec pogardy dla śmierci z nędzy,
Ten syty głód przemijających godzin, trzeba znowu zapomnieć.

(w ostatnim momencie wybiera się trwanie,
pochłanianie godzin w wielkich wylęgarniach
trupów, to rozpaczliwe trzymanie się ciszy,
by choć przez chwilę usłyszeć bicie swego serca)

Jest łóżko, brudna pościel, poplamiona spermą,
jest grzebień niepotrzebny, wyciąg z melisy z miodem
na brzegu fotela, jest motłoch kurzu, walający się po pokoju.
Szkielet obleczony skórą.

(nie mogę zostawić przy życiu wspomnienia,
ten zapach strachu, ten dziwny moment, kiedy
jeszcze nic się nie wydarzyło, a już wiadomo,
jak wszystko się skończy)

Podobne wpisy

  • Mść

    a jednak zwycięża.nawet gdy zaprzeczam.nawet jeśli nie wstępuję do kruchej wieży pamięci,nawet gdy oczy zamknąwszy,widzę tylko pusty horyzont i jasne nieme światło.to ona przychodzi.jak najpiękniejsza dziewczyna w pełni siebie,która mimo że byłeś zupełnie nic nie wart:…musiała cię naprawdę kochać! Warszawa, 2007 listopad

  • To wszystko dla ***

    Tyle rzeczy w domu.Zostawiłaś ślady tak bezwstydne,Że chodzę ze spuszczoną głową,By im nie przeszkadzać.Ręcznik, który zamoczyłaś nieostrożnym gestem,jest ciągle mokry i miękki.Pasta do zębów leży blisko szczotki,jakbyś cały czas myślała, że trzeba być gotową do szybkiej ucieczki.I bielizna, pewny znak niewinności, której nie stracisz nigdy…(jak to się dzieje na zawsze pozostanie dla mnie tajemnicą).Okruszki ciastek…

  • cogito o pracy i radości, jaką przynosi

    (jako że ostatnio zarobiłem trochę pieniędzy, postanowiłem założyć sobie fundusz emerytalny.nie wiem jeszcze co prawda, jak i gdzie, ale decyzja już zapadła).To są zupełnie inne czasy,Innych dotyczą autobusówI ulic.Inne jest to, co jestI inne jest to, co było.Powiedzmy, że sobie nie radzę,Że konformizm wyuczony w dzieciństwieNie pasuje do mojej współczesności.Mój bohater jest nieudolny Nie dlatego,…

  • Re-konstrukcja zdarzeń

    Co cię obchodzi ten zamierający punkt w nieskończonej przestrzeń.Co może znaczyć ten słowotok , tok słów, które z tężejącą niechęcią wypowiadam.Co tak bardzo lękiem cię napawa? Czego się boisz tak bardzo,że umierasz ze strachu w tym śmiechu.Nic nam nie da ta rozmowa,bo rozmawiamy o niczym.Jak ptaki, drzewa, obłoki.Ten, którym jestem.O tym, że jestem.Nad tym, kim…

  • Tęsknota

    Potrzebuję cię, wróć,nie mam ochoty na siebie,mam ochotę na ciebie,ciebie chcę,daleko dalej niż należy,za daleko,jesteś zbyt daleko,zanim tam dojdę, umrę.Umrę bez ciebie, przez ciebie,uważaj!, jestem śmiertelny,nie licz na mnie, nie jestem wieczny,umrę, nie będę tu czekał.Mam głowę pociskiem przebitą,krwawię i twarz mi zbielała.Nie mogę żyć bez ciebie,bez ciebie mogę tylko umrzeć.Nie chcę być sam.Sam starzeję…

  • Epitafium

    Byłem tak bardzo długo śmiertelny, że aż zapomniałem, że nie żyję.Nie żyję już tak długo. Tak długo jestem martwy,że sprawiam wrażenie organizmu, w którym wciąż tli się życie.Więc mówią do mnie ludzie, dotykają mnie kobiety,a mężczyźni opowiadają dowcipy o blondynkach.Pozory potrafią zmylić najtrzeźwiej myślących.Tych, którzy mają szczęście.Tych, którzy mają kieszenie pełne drobniaków,kieszenie pełne cudownych przedmiotów.Tych,…