Zupełnie niepotrzebny człowiek wraca do mieszkania, idzie
w ciepłym deszczu, który ślini się, zostawia ślady na murach.
Szuka swojej twarzy, lustra.

(jeszcze raz zanurzyć twarz w dłoniach,
zetrzeć grymas zmęczenia,
zamknięte powieki pocierać do bólu,
czuć choć to jedno nieswoje życie)

Ten wstyd po oglądaniu godzinami telewizji,
Ta rozpacz wobec pogardy dla śmierci z nędzy,
Ten syty głód przemijających godzin, trzeba znowu zapomnieć.

(w ostatnim momencie wybiera się trwanie,
pochłanianie godzin w wielkich wylęgarniach
trupów, to rozpaczliwe trzymanie się ciszy,
by choć przez chwilę usłyszeć bicie swego serca)

Jest łóżko, brudna pościel, poplamiona spermą,
jest grzebień niepotrzebny, wyciąg z melisy z miodem
na brzegu fotela, jest motłoch kurzu, walający się po pokoju.
Szkielet obleczony skórą.

(nie mogę zostawić przy życiu wspomnienia,
ten zapach strachu, ten dziwny moment, kiedy
jeszcze nic się nie wydarzyło, a już wiadomo,
jak wszystko się skończy)

Podobne wpisy

  • Elfride Jelinek. Analiza

    Komu wyda się oczywisty, ten świat, ta rozpacz, to brzmienie,Może przestać się dziwić. Mój język wymyka się z domu o zmierzchui wędruje w ciemnościach. Szuka miejsc dzikich i uparcie milczących,choć nade mną czai się śmiech nad niemożliwym do istnienia sensem.Kto jest wystawiony na pogardę – wędruje. Musi porzucić dom swój,pierwszy i jedyny. I znaleźć miejsce…

  • kultura masowa

    Nie wyrwę się z ramion wielkiego trupa,który całuje mnie namiętnie,wyjąc kolorową piosenkę.Zareklamowali mi dziś atak sercana wesołą melodię bezdechu.Gdy martwy pajac nachyla nade mną swą twarz,zamykam oczy po raz ostatni.Myślę – już koniec.To happy end.Na co pójdziemy w przyszły weekend? – pyta dziewczyna swojego chłopaka.Na happy end?

  • Poemat o cnocie. Prozą

    ten pomysł szalony, jakbym czytał dziennik Malinowskiego, że do ślubu będziesz czysta, czyli cnotliwa. jakiej krwiożerczej bogini przysięgasz w rytuale tubylca dziwnego kraju. co to za figura święta, która żąda byś hymen jej oddała. jakbyś przez lata całe czytała i czytała onaśladowaniuchrystusatomaszakempis. nie wierzę. ostatnia w Polsce trzydziestoletnia dziewica przypadła mi w udziale. a ja…

  • Tanatomorfoza

    Naga kobieta płacze przez sen.Jej ciało, rozrzucone po pościelijak po upadku z ostatniego piętra,nierealne.Palić papierosa i patrzeć, jak się starzeje.Kaszle. Spada z boku na bok.Pić herbatę w duszną letnią noci patrzeć, jak umiera.Teraz wystarczy wyjść z domu w ciemność.

  • Mść

    a jednak zwycięża.nawet gdy zaprzeczam.nawet jeśli nie wstępuję do kruchej wieży pamięci,nawet gdy oczy zamknąwszy,widzę tylko pusty horyzont i jasne nieme światło.to ona przychodzi.jak najpiękniejsza dziewczyna w pełni siebie,która mimo że byłeś zupełnie nic nie wart:…musiała cię naprawdę kochać! Warszawa, 2007 listopad