Chyba jestem głęboko niesprawiedliwy.
Jak bóg,
który z wyjątkowo błahych pobudek ambicjonalnych
(zachowuje się jak wiceprezes ważnej spółki
giełdowej, której dał dżons spadł poniżej pasa),
ciąga w te i wewte tego biednego Hioba,
porządnego chłopinę, który nie zrobił nic złego, NIC!
Łacha go, pozbawia zdrowia, szczęścia
i wszelkiej pomyślności. Zabiera dzieci, żonę
i wszystkie inne miłe stworzenia, do których w chwili desperacji
może przytulić się skundlony mężczyzna,

.więc. temu właśnie Hiobowi wyznacza rolę idiotyczną!
Absolutnie upokorzonego, Pokornego Zwierzęcia,
Które nigdy się nie buntuje, nawet gdy mu najgorszy bat
ze świstem tnie skórę, nie broni się, nie przeklina, nie mówi - NIE!

I bóg realizuje swój plan z jakąś ślepą moralnie konsekwencją:

Jedna kara. Brak smażonych kotletów.
Druga kara. Brak świeżej wody do jajec.
Trzecia kara. Krosty jakieś monstrualne mu na czaszkę wychodzą
i dostaje guzów-ropnych na całej głowie.
Włosy mu odpadają, rzęsy wychodzą
(łyse oko zostało - nigdy o tym nie myślałem w ten sposób),
brwi się sypią.

A ON TERAZ, TEN HIOB,

- z powodu naprawdę błahego widzimisię wielkiego magika, bo mu Złe język pokazało czerwony -

JAK PACYNKA JAKAŚ, Z PALCEM W TYŁKU, MA TAŃCZYĆ RADOŚNIE, BO MU TEN WREDNY STARZEC DAŁ TAKI WPIERDOL, JAKI MU SIĘ NIGDY NIE NALEŻAŁ!

I to ma być moralna historia dla dzieci - chyba żeby im się lepiej spało.

Podobne wpisy

  • * * * [jestem jak skała]

    jestem jak skała,uderzony kruszeję, rozpadam się w palcach,jestem jak stal,rdza wdziera się w zakamarki i rozsadza skórę,jestem jak drzewo,spuchnięty, w środku próchnopylny,jestem jak morze,zawsze zakończony brzegiem, granicą nad.wszystko jest tylko kwestią czasu, który tworzy ze mnienastępną (kolejną, nową) figurę odwiecznego trwania -obraz na ścianie, ścianę i ślady dłoni na niej.

  • * * * [Tytuł]

    Obydwa wiersze dedykowane Charlesowi ReznikoffowiTytuł…i była wojna,której nie przeżyłem.może dlatego płaczę,gdy o tym myślę.bo zginąłemz tymi, którzy zginęli.i ginę nadal,a oni nadal nie żyją.Bez tytułu[zieleń]Gdy niebo nad nami jest takie niebieskie,gdy zdobywamy się na wielki akt odwagi.[zieleń]Czy żółta suknia zaokiennej brzozy stanie się przez to bardziej promienna?[zieleń]

  • Gender studies. Wiersz się rozpadł

    Nie podniecają mnie młodzieńcy w złotych samochodach, choć na Wulgarne Kobiety patrzęz rozrzewnieniem równym temu, które czuli Szlachetni Bohaterowie tacy, jak Rudolf Gerolstein.Dobry książę – jak twierdzi Eco – pierwszy superman literatury światowej.Więc, nie podniecają mnie złoci młodzieńcy, czego nie mogę powiedzieć o długonogich blondynkach, które mają przecież swój urok, gdy klasycznych proporcji ich twarzy…

  • Chelsea Phisic Garden

    Trzysta trzydzieści jeden lat sadzenia i pielęgnowaniakwiatów, krzewów i roślin. Przywiezionych z całego świata.Niewielki ogród skwapliwie schowany za wysokim murem nad brzegiem Tamizy.Kilka szklarni, niewątpliwie późniejszych niż życie, miasto i świat,kilka staruszek chylących się do ziemi, do niej podobnych i pięknych nad wyraz.Przechadzałem się po ścieżkach elegantkach i jedyną bezbłędnie rozpoznaną roślinąbył chwast, który w…

  • * * * [wysoka dziewczyna nie chce moich pocałunków]

    wysoka dziewczyna nie chce moich pocałunków.pragnę jej oczu zdziwionych,ust niewinnych,ramion jak skrzydła,piersi słodkoskromnych,płaskiego brzuchi nóg długich,długich.Wysoka dziewczyna nie chce moich dłoni,nie ujmę jej twarzy w ręce.wysoka dziewczyna nie chce mojego członka,nie wejdę w nią w chwili świętej,nie dotknę łona opuszkami palców.Siebie w niej nie odnajdę.