Chyba jestem głęboko niesprawiedliwy.
Jak bóg,
który z wyjątkowo błahych pobudek ambicjonalnych
(zachowuje się jak wiceprezes ważnej spółki
giełdowej, której dał dżons spadł poniżej pasa),
ciąga w te i wewte tego biednego Hioba,
porządnego chłopinę, który nie zrobił nic złego, NIC!
Łacha go, pozbawia zdrowia, szczęścia
i wszelkiej pomyślności. Zabiera dzieci, żonę
i wszystkie inne miłe stworzenia, do których w chwili desperacji
może przytulić się skundlony mężczyzna,

.więc. temu właśnie Hiobowi wyznacza rolę idiotyczną!
Absolutnie upokorzonego, Pokornego Zwierzęcia,
Które nigdy się nie buntuje, nawet gdy mu najgorszy bat
ze świstem tnie skórę, nie broni się, nie przeklina, nie mówi - NIE!

I bóg realizuje swój plan z jakąś ślepą moralnie konsekwencją:

Jedna kara. Brak smażonych kotletów.
Druga kara. Brak świeżej wody do jajec.
Trzecia kara. Krosty jakieś monstrualne mu na czaszkę wychodzą
i dostaje guzów-ropnych na całej głowie.
Włosy mu odpadają, rzęsy wychodzą
(łyse oko zostało - nigdy o tym nie myślałem w ten sposób),
brwi się sypią.

A ON TERAZ, TEN HIOB,

- z powodu naprawdę błahego widzimisię wielkiego magika, bo mu Złe język pokazało czerwony -

JAK PACYNKA JAKAŚ, Z PALCEM W TYŁKU, MA TAŃCZYĆ RADOŚNIE, BO MU TEN WREDNY STARZEC DAŁ TAKI WPIERDOL, JAKI MU SIĘ NIGDY NIE NALEŻAŁ!

I to ma być moralna historia dla dzieci - chyba żeby im się lepiej spało.

Podobne wpisy

  • Mój wielki wybuch

    Tylko w tym obłędnym biegu,kiedy myśli wyprzedzająobroty planet, same siebie.mam to głębokie poczucie prawdy.Kiedy staję przed sobą nagi,w ostatnim szeregu obronyprzed okrutną prawdąi przegrywam.Wtedy myślę, że w ogóle nie jestem człowiekiem,lecz biologiczną konsekwencją kilku przeszłych zdarzeń.

  • Prostak

    Mamw sobie niestety kawał prostego chama,jak smalecogórek kiszony isalceson;tę prostotę nieznośną- podwarszawską miarą szytei twarz, i ciało.Usta niby wysublimowane,ale gdy splunę,rozpoznasz to we mnie bezbłędniez kształtu śliny,z trajektorii jej lotu. Warszawa, 2007 listopad

  • Polska. Oszustwo

    Kogo oszukamy tym pokątnym bogaceniem się,tym konsumowaniem, tymi zegarkami,garniturwami, tymi kobietami z agencji,tymi zakupami w alkoholach świata,tym domem za eurokredyt.Tymi oszustwami, kogo oszukamy,tym wierzeniem w swój sposób, w tym deklarowaniu,że nie jesteśmy antysemitami tylko dlatego,że dziadkowie przypalali brody „żydkom”.Trzeszczy radio, jakby gadało z głębi XIX wieku.kogo oszukamy tym pierwszopokoleniowym,drugopokoleniowym, trzeciopokoleniowym zmęczeniem.Kogo oszukamy dziadkiem w AK,…

  • Blues

    Kwiatek, piłkę, koszna bieliznę, okulary ciemne,lustro wytarte na ludzką miarę,zazdrosne o twe życie.Oto oddaję ci, oto jest wszystko,co mam, niewiele mam,nie weźmiesz z tego nic, to wiem.Aż na koniec świata wyruszę,żeby poznać cierpienia sens,żeby zrozumieć czemu odeszłaś.Zostawiłaś po sobie cień,Zostawiłaś po sobie noc,Zostawiłaś po sobie smutek,z którym muszę żyć.