Tylko w tym obłędnym biegu,
kiedy myśli wyprzedzają
obroty planet, same siebie.
mam to głębokie poczucie prawdy.
Kiedy staję przed sobą nagi,
w ostatnim szeregu obrony
przed okrutną prawdą
i przegrywam.
Wtedy myślę, że w ogóle nie jestem człowiekiem,
lecz biologiczną konsekwencją kilku przeszłych zdarzeń.
Podobne wpisy
kultura masowa
PrzezMarcin WNie wyrwę się z ramion wielkiego trupa,który całuje mnie namiętnie,wyjąc kolorową piosenkę.Zareklamowali mi dziś atak sercana wesołą melodię bezdechu.Gdy martwy pajac nachyla nade mną swą twarz,zamykam oczy po raz ostatni.Myślę – już koniec.To happy end.Na co pójdziemy w przyszły weekend? – pyta dziewczyna swojego chłopaka.Na happy end?
dzień bez
PrzezMarcin Wjeśli nie napiszę choć jednego wiersza,nie zanotuję zdania, cytatu, uwagi,jeśli nie wymyślę jednej myśli,która rozwieje nicość.jeśli nie przeczytam, przejrzę, przewalczę,przewyrwę, przewyszarpię,jeśli nie wysnuję dobrego słowa, gestu,jeśli nie zrozumiem więcej, o jeden,o ćwierć, o pył.to dzień będzie stracony.(choć czasem jest to jak kopanie grobów,jak noszenie trupów do spalarni).
* * * [gdyby wszystko]
PrzezMarcin Wgdyby wszystkomiało się dobrze skończyć,gdyby porankijak nowonarodzone dzieci,śliskie od krwi i płynu owodniowego były,gdyby ostatni momentratował przed nieuniknionym końcem,gdyby ulicebiegły zawsze ku świątyniom pełnym boga,gdyby głos,który mówi: witaj, żegnaj,odnawiał jak muzyka sfernie byłobytego co jestnie byłoby tegoco jestnie byłoby tego cojest
reggae
PrzezMarcin Wtaki już jest mój nastrójże nie będę chodziłi wołał fidel castroani oleje castrol (reklamował)raczej to olejętaki już mam humorże zastawiam innym rumora ja właśnie w takiej chwilijestem niemiec wwilliwwillijestem niemiec wwilliwwillijestem niemiec wwilliwwilliświat jest dla takich debiliświat się zmienia świat jest stałyjeszcze tylko dwa rozdziałytego co nam pozostało:czasu mało, czasu mało
* * * [małostkowe bydlę – we mnie]
PrzezMarcin Wmałostkowe bydlę – we mnie -się odzywa. jak postać z drugiej strony lustrawychodzi do ludzi.czynić zło.
