nie spieszę się do śmierci,

w formie unormowanej
dzień po dniu podążam
bez pośpiechu,

(mam dziwną słabość do świata,
więc nadal zmierzam)

na własnych nogach
swoim własnym tempem

na moich oczach świat odmienia postać,
można poznać nowych szczęśliwych.
Ci nie mają wątpliwości, że życie ma sens,
bo wiadomo od razu, że warto być na szczycie,
że warto poużywać

ŚWIATA,
INNYCH,
SIEBIE,

CIAŁA JAK GARNITUR,
KOSTIUM W JASNE PRĄŻKI LATA,
W PĄSOWE WSTĄŻKI WIŚNI

w ogrodzie.

PRZYMIERZAJĄ DO SIEBIE
I PO CHWILI MÓWIĄ:
"NIE, TO MI NIE PASUJE DO IMIDŻU."

OTO JEST GRZECH ŚMIERTELNY DZISIAJ.

Zamiast miłości szukać,
Wolą o niej myśleć.
Nieskończenie nieserio.



Warszawa, 4. 12. 2007 r.

Podobne wpisy

  • Nowe wiersze, nowe słowa

    To czyste szaleństwo. w chwili rozpaczy wpisuję w wyszukiwarce kilka słów:”jak zatrzymać ukochaną osobę”.Sieć mówi:Podana fraza – „jak zatrzymać ukochaną osobę” – nie została odnaleziona.Sieć nadyma się, milczy i wreszcie mówi:Podpowiedzi:- Sprawdź, czy wszystkie słowa zostały poprawnie napisane.- Użyj innych słów kluczowych.- Spróbuj użyć bardziej ogólnych słów kluczowych.Myślę, że użyję innych słów kluczowych.

  • Prostak

    Mamw sobie niestety kawał prostego chama,jak smalecogórek kiszony isalceson;tę prostotę nieznośną- podwarszawską miarą szytei twarz, i ciało.Usta niby wysublimowane,ale gdy splunę,rozpoznasz to we mnie bezbłędniez kształtu śliny,z trajektorii jej lotu. Warszawa, 2007 listopad

  • * * * [gdyby wszystko]

    gdyby wszystkomiało się dobrze skończyć,gdyby porankijak nowonarodzone dzieci,śliskie od krwi i płynu owodniowego były,gdyby ostatni momentratował przed nieuniknionym końcem,gdyby ulicebiegły zawsze ku świątyniom pełnym boga,gdyby głos,który mówi: witaj, żegnaj,odnawiał jak muzyka sfernie byłobytego co jestnie byłoby tegoco jestnie byłoby tego cojest

  • Polska. Oszustwo

    Kogo oszukamy tym pokątnym bogaceniem się,tym konsumowaniem, tymi zegarkami,garniturwami, tymi kobietami z agencji,tymi zakupami w alkoholach świata,tym domem za eurokredyt.Tymi oszustwami, kogo oszukamy,tym wierzeniem w swój sposób, w tym deklarowaniu,że nie jesteśmy antysemitami tylko dlatego,że dziadkowie przypalali brody „żydkom”.Trzeszczy radio, jakby gadało z głębi XIX wieku.kogo oszukamy tym pierwszopokoleniowym,drugopokoleniowym, trzeciopokoleniowym zmęczeniem.Kogo oszukamy dziadkiem w AK,…