Mam
w sobie niestety kawał prostego chama,
jak smalec
ogórek kiszony i
salceson;
tę prostotę nieznośną
- podwarszawską miarą szyte
i twarz, i ciało.

Usta niby wysublimowane,
ale gdy splunę,
rozpoznasz to we mnie bezbłędnie
z kształtu śliny,
z trajektorii jej lotu.

Warszawa, 2007 listopad

Podobne wpisy

  • Piekło. Introdukcja Polska

    W połowie życia prawie nieobecny w ciele,mając przed sobą drogę w jedną stronęcofnąć się nie mogłem. Łono matki i ziemi-matkizamknięte były na zawsze.Widziałem tylko czarnografitowy horyzont,Nie oddzielony od nieba w jaśniejszym odcieniuw świetle nierównym gwiazd.Nocny rytm mgieł i prześwitów w chmurachoświetlał najbliższe metry, gdy przez nadchodzącą z dala burzępoganiany, szedłem na spotkanie znanego i nieznanego.Wiedziałem,…

  • * * * [Tytuł]

    Obydwa wiersze dedykowane Charlesowi ReznikoffowiTytuł…i była wojna,której nie przeżyłem.może dlatego płaczę,gdy o tym myślę.bo zginąłemz tymi, którzy zginęli.i ginę nadal,a oni nadal nie żyją.Bez tytułu[zieleń]Gdy niebo nad nami jest takie niebieskie,gdy zdobywamy się na wielki akt odwagi.[zieleń]Czy żółta suknia zaokiennej brzozy stanie się przez to bardziej promienna?[zieleń]

  • Polska. Oszustwo

    Kogo oszukamy tym pokątnym bogaceniem się,tym konsumowaniem, tymi zegarkami,garniturwami, tymi kobietami z agencji,tymi zakupami w alkoholach świata,tym domem za eurokredyt.Tymi oszustwami, kogo oszukamy,tym wierzeniem w swój sposób, w tym deklarowaniu,że nie jesteśmy antysemitami tylko dlatego,że dziadkowie przypalali brody „żydkom”.Trzeszczy radio, jakby gadało z głębi XIX wieku.kogo oszukamy tym pierwszopokoleniowym,drugopokoleniowym, trzeciopokoleniowym zmęczeniem.Kogo oszukamy dziadkiem w AK,…

  • Thrillersz

    Zupełnie niepotrzebny człowiek wraca do mieszkania, idziew ciepłym deszczu, który ślini się, zostawia ślady na murach.Szuka swojej twarzy, lustra.(jeszcze raz zanurzyć twarz w dłoniach,zetrzeć grymas zmęczenia,zamknięte powieki pocierać do bólu,czuć choć to jedno nieswoje życie)Ten wstyd po oglądaniu godzinami telewizji,Ta rozpacz wobec pogardy dla śmierci z nędzy,Ten syty głód przemijających godzin, trzeba znowu zapomnieć.(w ostatnim…

  • kobieta

    ona wierzy, że jest z Wenus,ona wie, ile trwa cosmoorgazm,ona kupiła ten zestaw:spodnie do kolan i wysokie buty.Ona pracuje co dzień.Wieczorem wychodzi.Ona piersi kremuje i uda.I boi się bardziej starościniż śmierci.