a jednak zwycięża.
nawet gdy zaprzeczam.
nawet jeśli nie wstępuję do kruchej wieży pamięci,
nawet gdy oczy zamknąwszy,
widzę tylko pusty horyzont i jasne nieme światło.
to ona przychodzi.
jak najpiękniejsza dziewczyna w pełni siebie,
która mimo że byłeś zupełnie nic nie wart:
...musiała cię naprawdę kochać!
Warszawa, 2007 listopad
Podobne wpisy
* * * [Ówdzie chodziłem bez powodu]
PrzezMarcin WÓwdzie chodziłem bez powodu, a teraz czynności tej nie wykonuję. Nie mam nastroju.O skończonym przyzwyczajeniu może nie warto by było, gdyby nie to,że zamiast włóczyć się po tłustomiejskich ścieżkach,siedzę w półmoim domu i z utęsknieniem łypię za okno.
Poemat o cnocie. Prozą
PrzezMarcin Wten pomysł szalony, jakbym czytał dziennik Malinowskiego, że do ślubu będziesz czysta, czyli cnotliwa. jakiej krwiożerczej bogini przysięgasz w rytuale tubylca dziwnego kraju. co to za figura święta, która żąda byś hymen jej oddała. jakbyś przez lata całe czytała i czytała onaśladowaniuchrystusatomaszakempis. nie wierzę. ostatnia w Polsce trzydziestoletnia dziewica przypadła mi w udziale. a ja…
* * * [rozwijam trudną sztukę dożywania]
PrzezMarcin Wrozwijam trudną sztukę dożywaniadni bladych jak wyblakłe zdjęcia,w podwórku zamiast trawyżywy pył wciska się w oczy -także dzieciom, które z radosnym wyciemterroryzują ptaki, drzewai asfalt na równi.
Listopad się skończył
PrzezMarcin Wpoczątek, początek, początek,początek, początek, początek,początek, początek.opis, opis, opis, opis, opis, opis,opis, opis, opis, opis, opis, opis.opis, opis, opis, opis, opis, opis,opis, opis, opis, opis, opis, opis.Przygotowanie pointy, opis,opis, opis, opis, opis, opis, opis.opis, opis, opis, opis, opis, opis.opis, opis, opis, opis, opis, opis,opis, opis, opis, opis, opis, opis.Pointa, pointa, pointa, pointa.Pointa.
* * * [Nie wierzący w…]
PrzezMarcin WJarkowi K.Nie wierzący w…, na kruchych krzesłach przesiadywania,W przestrzeni mruczenia ode mnie do ciebie.Od ciebie do mnie. Wyglądamy podobnie,choć ty masz brwi jaśniejsze i większe dłonie.
