CYKL: SUPERMARKET I INNE PRZYJEMNOŚCI Pek & Clopenberg

Bez skazy, bez przypadku, etykietką do góry, do żarówki.
Jasnym światłem omiecione. Piękne, ciche i święte.
Przywiezione z końca świata,
magicznie zaklęte we wszystkie rozmiary.
Dotknąć, przymierzyć, sprawdzić, polizać, połknąć, przyjąć.
Do nosa czystością, do uszu muzyką cichą, stonowaną,
do duszy błyskiem, blaskiem,
Pogładzić, przejść się, zachłysnąć.

O mój statusie, o mój piękny,
o mój wyniku ciężkiej pracy,
o kariero, w której nie ma nic złego.
O Matko, święta karto kredytowa!

W oczoopętaniu,
w okamgnieniu,
- to i tylko to! -
w tym pędzie do kasy
- tylko to! -
tylko do mnie mów, szeptem.
Jeden na milion.
Milionowy.

Podobne wpisy

  • Niewiersz 1. Piękno

    Pornos. Facet wali babę na jachcie.Baba jęczy, wije się, drze w niebo-głosy. Trzęsie nią. Facet spocony xypakuje w nią wielką lagę, rusza sięjakby przerzucał niewidzialny wę-giel. Wszystko to odbywa się w nie-wygodnej i absurdalnej pozycji. xxCięcie.Facet spuszcza się jej na cycki.Trwa to czas jakiś.Sperma ciągnie się jak guma do żucia.Ona wije się dalej.Po chwili przestaje,…

  • Poemat o cnocie. Prozą

    ten pomysł szalony, jakbym czytał dziennik Malinowskiego, że do ślubu będziesz czysta, czyli cnotliwa. jakiej krwiożerczej bogini przysięgasz w rytuale tubylca dziwnego kraju. co to za figura święta, która żąda byś hymen jej oddała. jakbyś przez lata całe czytała i czytała onaśladowaniuchrystusatomaszakempis. nie wierzę. ostatnia w Polsce trzydziestoletnia dziewica przypadła mi w udziale. a ja…

  • Elfride Jelinek. Analiza

    Komu wyda się oczywisty, ten świat, ta rozpacz, to brzmienie,Może przestać się dziwić. Mój język wymyka się z domu o zmierzchui wędruje w ciemnościach. Szuka miejsc dzikich i uparcie milczących,choć nade mną czai się śmiech nad niemożliwym do istnienia sensem.Kto jest wystawiony na pogardę – wędruje. Musi porzucić dom swój,pierwszy i jedyny. I znaleźć miejsce…

  • Blues

    Kwiatek, piłkę, koszna bieliznę, okulary ciemne,lustro wytarte na ludzką miarę,zazdrosne o twe życie.Oto oddaję ci, oto jest wszystko,co mam, niewiele mam,nie weźmiesz z tego nic, to wiem.Aż na koniec świata wyruszę,żeby poznać cierpienia sens,żeby zrozumieć czemu odeszłaś.Zostawiłaś po sobie cień,Zostawiłaś po sobie noc,Zostawiłaś po sobie smutek,z którym muszę żyć.

  • Tęsknota

    Potrzebuję cię, wróć,nie mam ochoty na siebie,mam ochotę na ciebie,ciebie chcę,daleko dalej niż należy,za daleko,jesteś zbyt daleko,zanim tam dojdę, umrę.Umrę bez ciebie, przez ciebie,uważaj!, jestem śmiertelny,nie licz na mnie, nie jestem wieczny,umrę, nie będę tu czekał.Mam głowę pociskiem przebitą,krwawię i twarz mi zbielała.Nie mogę żyć bez ciebie,bez ciebie mogę tylko umrzeć.Nie chcę być sam.Sam starzeję…