"Hedda Gabler" H. Ibsena, 
w reż. T. Ostermeiera

na tyle umiem im spojrzeć w oczy słowem,
że panuję nad tym małym światkiem,
wiem, używam ciała jak broni,
lecz nie umiem go zmusić,
by dało mi przyjemność.

(zamknięte grono zamkniętych w/przez siebie osób):

wszystkie moje myśli są jak pręty klatki,
z której wychodzi tylko śmierć,
i tak zawsze zwyciężają suche fakty.
jestem reżyserką, ale nie aktorką,
umiem więc nudzić się śmiertelnie.
Strzelam. Przeładowuję. Strzelam.
wszystko muszę robić sama.
myślicie więc, że będę was żałować?

30. 01. 2007 r.

Podobne wpisy

  • Szpital na Sobieskiego

    Miejsce międzyludzkiej troski, które koi.Oto rytuał przejścia: od spokoju życia do spokoju śmierci.Fascynujące miejsce.W zimnolękliwej atmosferze dojrzewają śmierci.Rośnie najbardziej ludzkie z przerażeń.W szpitalu na pewno rodzi się bóg,rodzi się ze śpiewu nadziei w żyłach – chcę żyć!Ja chcę żyć! Nie wszyscy wyrażą to głosem,nie wszyscy powiedzą to otwarcie;ci, którzy w odruchu godności zaprzeczą- będą jednak…

  • * * * [Nie mam już dla ciebie miejsca]

    Nie mam już dla ciebie miejsca(raz dwa trzy)Nie mam już dla ciebie przestrzeni,już nie mieścisz mi się w głowie.Nie mam już dla ciebie czasu,w pamięci rozpadasz sięw proch i w rytm.Dziś do ciebie przyjść nie mogę.(dziś jutro pojutrze)Nawet przed i po śmierci.Nawet na pogrzeb, nawet na twój głupi pogrzeb,nawet na swój pogrzeb.Niech cię już nie…

  • bezdomność

    da capo al finetrzeba mieć dom, trzeba mieć mieszkanie,mieć gdzie mieszkać, zmieścić się w cztery ściany,trzeba wracać, gdy się wyjechało,wychodzić przez drzwi, trzeba mieć drzwi,trzeba spać we własnym łóżku, w pościeli,trzeba światło zapalić, trzeba mieć lampę, trzeba wracać,trzeba być gdzieś, trzeba tam dojść.trzeba mieć dom…

  • * * * [jestem jak skała]

    jestem jak skała,uderzony kruszeję, rozpadam się w palcach,jestem jak stal,rdza wdziera się w zakamarki i rozsadza skórę,jestem jak drzewo,spuchnięty, w środku próchnopylny,jestem jak morze,zawsze zakończony brzegiem, granicą nad.wszystko jest tylko kwestią czasu, który tworzy ze mnienastępną (kolejną, nową) figurę odwiecznego trwania -obraz na ścianie, ścianę i ślady dłoni na niej.

  • Polska. Oszustwo

    Kogo oszukamy tym pokątnym bogaceniem się,tym konsumowaniem, tymi zegarkami,garniturwami, tymi kobietami z agencji,tymi zakupami w alkoholach świata,tym domem za eurokredyt.Tymi oszustwami, kogo oszukamy,tym wierzeniem w swój sposób, w tym deklarowaniu,że nie jesteśmy antysemitami tylko dlatego,że dziadkowie przypalali brody „żydkom”.Trzeszczy radio, jakby gadało z głębi XIX wieku.kogo oszukamy tym pierwszopokoleniowym,drugopokoleniowym, trzeciopokoleniowym zmęczeniem.Kogo oszukamy dziadkiem w AK,…