Nie mam już dla ciebie miejsca
(raz dwa trzy)
Nie mam już dla ciebie przestrzeni,
już nie mieścisz mi się w głowie.
Nie mam już dla ciebie czasu,
w pamięci rozpadasz się
w proch i w rytm.
Dziś do ciebie przyjść nie mogę.
(dziś jutro pojutrze)
Nawet przed i po śmierci.
Nawet na pogrzeb, nawet na twój głupi pogrzeb,
nawet na swój pogrzeb.
Niech cię już nie widzę,
nie słyszę, nie dotykam.
Nie mam dla ciebie dobrego słowa,
Nie mam dla ciebie wina w kieliszku,
bo nie ma kieliszków.
(Wytłukły się, rozpadło się szkło)
Odpadły listwy. I nikt ich nie przyklei.
Spadł kalendarz. Popękały kafelki.
Nie ma dla ciebie żadnej roboty. Naprawy, Do pracy.
Pieprzę twoje zabobony.
Mam je tu głęboko, pod czaszką.
Wszystkie durne przesądy. Martwe.
Nie uwierzę już w nic, w ten co tydzień
goniony rytuał. Osiemnasta za dziesięć.
NIE MA WE MNIE CIEBIE.
Skończyło się. Rano i wieczór.
Twoje voodoo.
Tak byliśmy różni i tak różni pozostaniemy.
Nie umiałaś się różnić.
Nic nie umiałaś.
Tyle miesięcy, dni, godzin.
Zakurzonych. Martwych. Pustych.

Nic nie ma.
Nic ma nic.

Podobne wpisy

  • Kępiński dixit

    Odkąd mam takie pomarszczone dłonie?Jak stare pomarańcze, które zapomniane leżą na parapeciew kuchni.Kiedy zmieniły się w plątaninę bruzd?Co oznaczają te fioletowe żyłki,których tu nie było?Antoni Kępiński napisał, że studium dłoni jestczasem trudniejsze niż sztuka portretu.Nie umiem rysować, dlatego muszę pisać:paznokcie, skóra, żyły, ścięgna, włoskii niewidoczne, lecz wyobrażalne, kości.

  • Wiersz chory

    Nie mam żadnych życzeń, możesz przyjść po mnie,możesz się wybrać sama na spacer nad Wisłę.To bez znaczenia i tak nie mam żadnych wyjaśnień.Wszystko, co zrozumiałem, pochłonął wielki pożar.Choroba przetacza się przez ciało, które obcym jest tworem,spuchnięte oczy bolą, jest we mnie lęk kilku pokoleńi jedno nudne życie.Długo wybierałem Kłamstwo Roku,hit sezonu wewnętrznych ustaleń;to było nawet…

  • Dziewczyna

    Długo modliła się, klęcząc w kościelnej ławie,zwiniętą w pięść dłonią uderzała rytmicznietuż nad swoimi dużymi piersiami.Trwała skulonaz tajemniczym wyrazem twarzy, między rutyną a uduchowieniem.Patrzyłem na jej biust, zgrabne pośladki i świetne nogi – była w dżinsach.Zamiast krzyża i matki boskiej widziałem jej rude włosy.Od razu pomyślałem: jej piegi na całym ciele,jej delikatna blada cera, jej…

  • To wszystko dla ***

    Tyle rzeczy w domu.Zostawiłaś ślady tak bezwstydne,Że chodzę ze spuszczoną głową,By im nie przeszkadzać.Ręcznik, który zamoczyłaś nieostrożnym gestem,jest ciągle mokry i miękki.Pasta do zębów leży blisko szczotki,jakbyś cały czas myślała, że trzeba być gotową do szybkiej ucieczki.I bielizna, pewny znak niewinności, której nie stracisz nigdy…(jak to się dzieje na zawsze pozostanie dla mnie tajemnicą).Okruszki ciastek…