brak mi ciebie
jak deszczu
brak mi ciebie
jak snu
brak mi ciebie
nie chcę
nie umiem
brak mi ciebie
jak powodzenia w życiowych niepowodzeniach
brak mi.

Nie udało ci się
Zniknąć ciebie ze mnie.

Podobne wpisy

  • * * * [Zza okna na Wyścigach jebie koncert Georga Michaela]

    Zza okna na Wyścigach jebie koncert Georga Michaela,usiłuję oglądać film „Tom i Viv” o T. S. Eliocie. Nie mogę.Przylizany William Defoe – nazwisko literacko adekwatne -gra absolutnie nieudolnie, mimo umiejętności -chyba nie wie, jak dobrze zagrać poetę. (Więcej histerii!)Bum, bum, bum – zamknąłem okno, drzwi, a jednak w rytmienieserca z daleka przebija się przez zasłony,…

  • Styks

    ktoś inąłto na razie nie ja inąłemty inieszmy wyoni inąa onuspokojonyz pracy na ławce w metrze w płaszczuwzrokiem pogrążył się w sobiew książcei nie wie nie wienie wie jeszczeże już inął.

  • * * * [Tytuł]

    Obydwa wiersze dedykowane Charlesowi ReznikoffowiTytuł…i była wojna,której nie przeżyłem.może dlatego płaczę,gdy o tym myślę.bo zginąłemz tymi, którzy zginęli.i ginę nadal,a oni nadal nie żyją.Bez tytułu[zieleń]Gdy niebo nad nami jest takie niebieskie,gdy zdobywamy się na wielki akt odwagi.[zieleń]Czy żółta suknia zaokiennej brzozy stanie się przez to bardziej promienna?[zieleń]

  • obsesje

    Dla J.K.Kiedy drętwieje lewa strona ciała,myślę, że jeszcze za wcześnie, jeszcze chwilę,trzeba się związać w sobie, odetchnąć szerokoi unieść ciało w górę, na ziemi stając.Ciało – mizerna płachta obciągniętej skóry,wokół kości i miękkiego żołądka.Wściekły.Sprawdzę je, dam mu zadanie,niech udowodni, że jeszcze krążykrew po zwężonych żyłach.I niech nawet nie śmie jęknąć.Bo je zabiję.

  • Tanatomorfoza

    Naga kobieta płacze przez sen.Jej ciało, rozrzucone po pościelijak po upadku z ostatniego piętra,nierealne.Palić papierosa i patrzeć, jak się starzeje.Kaszle. Spada z boku na bok.Pić herbatę w duszną letnią noci patrzeć, jak umiera.Teraz wystarczy wyjść z domu w ciemność.

  • Blues

    Kwiatek, piłkę, koszna bieliznę, okulary ciemne,lustro wytarte na ludzką miarę,zazdrosne o twe życie.Oto oddaję ci, oto jest wszystko,co mam, niewiele mam,nie weźmiesz z tego nic, to wiem.Aż na koniec świata wyruszę,żeby poznać cierpienia sens,żeby zrozumieć czemu odeszłaś.Zostawiłaś po sobie cień,Zostawiłaś po sobie noc,Zostawiłaś po sobie smutek,z którym muszę żyć.