{"id":1307,"date":"2025-01-14T19:20:14","date_gmt":"2025-01-14T19:20:14","guid":{"rendered":"https:\/\/marcin.wserwis.waw.pl\/?page_id=1307"},"modified":"2025-02-12T00:31:39","modified_gmt":"2025-02-12T00:31:39","slug":"brulion","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/mwieczorek.pl\/?p=1307","title":{"rendered":"&#8222;bruLion. Instrukcja obs\u0142ugi&#8221;, Krak\u00f3w 2005, monografia"},"content":{"rendered":"<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"alignright size-full is-resized\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"230\" height=\"338\" src=\"https:\/\/mwieczorek.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/01\/brulion_instrukcja_obslugi.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1309\" style=\"width:274px;height:auto\" srcset=\"https:\/\/mwieczorek.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/01\/brulion_instrukcja_obslugi.jpg 230w, https:\/\/mwieczorek.pl\/wp-content\/uploads\/2025\/01\/brulion_instrukcja_obslugi-204x300.jpg 204w\" sizes=\"auto, (max-width: 230px) 100vw, 230px\" \/><\/figure>\n<\/div>\n\n\n<p><strong>&#8222;bruLion. Instrukcja obs\u0142ugi&#8221; (Krak\u00f3w, 2005). Fragment<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>KULTURA ALTERNATYWNA. POCZ\u0104TKI<\/strong><br>Ju\u017c w czwartym numerze pojawi\u0142a si\u0119 bardzo wa\u017cna rubryka dotycz\u0105ca dzia\u0142a\u0144 \u015brodowisk alternatywnych pt. \u201eGara\u017c\u201d. Od tego momentu materia\u0142y po\u015bwi\u0119cone kulturze alternatywnej powoli stawa\u0142y si\u0119 charakterystyczne dla nowego kwartalnika, cho\u0107 w \u00f3wczesnym modelu kultury rzeczywiste skierowanie uwagi na zjawiska spoza dw\u00f3ch g\u0142\u00f3wnych antagonistycznych system\u00f3w nie by\u0142o \u0142atwe. Pismo potrafi\u0142o jednak dostrzega\u0107 zjawiska, kt\u00f3re rodzi\u0142y si\u0119 i rozwija\u0142y na marginesach g\u0142\u00f3wnych nurt\u00f3w. W\u015br\u00f3d nich znalaz\u0142y si\u0119 r\u00f3\u017cne odmiany dzia\u0142a\u0144 alternatywnych m\u0142odych, zar\u00f3wno politycznych, jak i artystycznych. Po\u015bwi\u0119canie im uwagi by\u0142o odpowiedzi\u0105 na obserwowane postawy tw\u00f3rc\u00f3w i dzia\u0142aczy zar\u00f3wno drugiego, jak i oficjalnego obiegu kulturalnego, w kt\u00f3rych nie mie\u015bci\u0142o si\u0119 zainteresowanie tego typu dzia\u0142alno\u015bci\u0105 m\u0142odzie\u017cy. Zreszt\u0105 pokoleniowe formy aktywno\u015bci po prostu silnie przemawia\u0142y do redaktor\u00f3w \u201ebruLionu\u201d i przede wszystkim dlatego po\u015bwi\u0119cali im coraz wi\u0119cej miejsca. Opublikowanie w \u201eGara\u017cu\u201d z numeru czwartego piosenki Nasza Tradycja zespo\u0142u T. Love Alternative, stanowi\u0142o wi\u0119c wyra\u017any sygna\u0142 poszerzenie pola zainteresowa\u0144 o zjawiska kulturowe, kt\u00f3re nie mia\u0142y wyra\u017anego miejsca ani w pierwszym, ani w drugim obiegu.<\/p>\n\n\n\n<p>W kieszeni amunicja<\/p>\n\n\n\n<p>Na wieki wiek\u00f3w<\/p>\n\n\n\n<p>To jest nasza tradycja<\/p>\n\n\n\n<p>Na stole w\u00f3dka<\/p>\n\n\n\n<p>Uciecha kr\u00f3tka<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119ta godzina<\/p>\n\n\n\n<p><em>W imi\u0119 Ojca i Syna&nbsp;<\/em>(str. 90)<\/p>\n\n\n\n<p>Gdyby szuka\u0107 innych tekst\u00f3w, kt\u00f3re wyznaczy\u0142y zakres tych poszuki\u00adwa\u0144, mo\u017cna by wskaza\u0107 tekst Paw\u0142a Kasprzaka&nbsp;<em>Wszyscy jeste\u015bmy pomara\u0144czowi,&nbsp;<\/em>wydrukowany w si\u00f3dmym i \u00f3smym (\u0142\u0105czonym) numerze (Kra\u00adk\u00f3w, lato-jesie\u0144 1988), w kt\u00f3rym zosta\u0142a zaprezentowana najs\u0142ynniejsza polska grupa&nbsp;happenerska&nbsp;(czy mo\u017ce raczej ruch happeningowy), Poma\u00adra\u0144czowa Alternatywa, kt\u00f3rej dzia\u0142ania otwiera\u0142y zupe\u0142nie nowy okres w dziejach polskiego obywatelskiego niepos\u0142usze\u0144stwa.&nbsp;Karnawalizacja&nbsp;zachowa\u0144 politycznych, kt\u00f3re si\u0119 z jej dzia\u0142alno\u015bci\u0105 wi\u0105za\u0142y, sta\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c cech\u0105 charakterystyczn\u0105 tw\u00f3rc\u00f3w \u201ebruLionu\u201d. Przejawy dystan\u00adsu wobec kultury oficjalnej oraz opozycyjnej stawa\u0142y si\u0119 im bliskie. W ten spos\u00f3b powstawa\u0142y zr\u0119by&nbsp;bruLionowego&nbsp;sposobu patrzenia na kultur\u0119, kt\u00f3ry cho\u0107 wynika\u0142 z politycznej perspektywy, zdecydowanie j\u0105 przekra\u00adcza\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>AKCJA: PROWOKACJA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pierwszym numerem wyra\u017anie opieraj\u0105cym si\u0119 na prowokacji by\u0142 zeszyt dziewi\u0105ty. Warto tu jednak zacz\u0105\u0107 od wa\u017cnej uwagi dotycz\u0105cej prowokacji i skandalu. Prowokacja jest zjawiskiem medialnym, opartym na zaistnieniu reakcji odbiorc\u00f3w obra\u017conych publikacj\u0105, kt\u00f3ra uderza w ich hierarchi\u0119 warto\u015bci. Zatem udana prowokacja wywo\u0142uje skandal, a taki odzew pojawi\u0142 si\u0119 dopiero po wydaniu numeru dziewi\u0105tego, gdy tre\u015bci kwartalnika uznano za przekraczaj\u0105ce granic\u0119 dobrego smaku. \u201ebruLion\u201d w mniemaniu odbiorc\u00f3w, zw\u0142aszcza spoza jego pokolenia, przekroczy\u0142 granice, w kt\u00f3rych manifestowanie swej obecno\u015bci przez now\u0105 generacj\u0119 przybiera formy akceptowalne. Jego publikacje przesta\u0142y si\u0119 mie\u015bci\u0107 w ramach przyj\u0119tych dla polemik i dyskusji mi\u0119dzy \u015brodowiskami i zosta\u00ad\u0142y oprotestowane. Nie by\u0142o to ju\u017c pob\u0142a\u017cliwe rozliczanie z \u201eb\u0142\u0119d\u00f3w m\u0142o\u00addo\u015bci\u201d. Tak oto powstawa\u0142y zr\u0119by podstawowych skojarze\u0144, kt\u00f3re wi\u0105za\u00ad\u0142y si\u0119 z nazw\u0105 \u201ebruLionu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>A przecie\u017c towarzyszy\u0142y temu wa\u017cne procesy spo\u0142eczne, g\u0142\u0119bokie prze\u00admiany o wielkim znaczeniu kulturowym, nie tylko kulturalnym. I dlatego nawet bezwzgl\u0119dni krytycy genetyczno-socjologicznych koncepcji lite\u00adratury, musz\u0105 zauwa\u017cy\u0107 zwi\u0105zek mi\u0119dzy o\u017cywianiem si\u0119 ducha polemiki w \u201ebruLionie\u201d a narastaniem proces\u00f3w przemian spo\u0142eczno-politycznych w Polsce. Wydaje si\u0119, \u017ce zapotrzebowanie na polemiki, \u0142amanie tabu, odk\u0142amywanie stereotyp\u00f3w, otwarto\u015b\u0107 intelektualn\u0105 zw\u0142aszcza w\u015br\u00f3d m\u0142o\u00addej inteligencji by\u0142o w okolicach roku 1989 na tyle du\u017ce, \u017ce \u201ebruLion\u201d wpisa\u0142 si\u0119 po prostu w og\u00f3lny proces, co dodatkowo wi\u0105za\u0142o si\u0119 z przemia\u00adn\u0105 kwartalnika w najbardziej wojuj\u0105ce pismo generacji. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 te\u017c wyra\u017anie r\u00f3\u017cni\u0107 od periodyk\u00f3w, kt\u00f3re \u2013 jak on \u2013 powoli wchodzi\u0142y do kszta\u0142tuj\u0105cego si\u0119 na prze\u0142omie dekad obiegu literatury, przede wszystkim dlatego, \u017ce by\u0142 prowokacyjny. Co istotne \u2013 dob\u00f3r publikacji nie wy\u00adnika\u0142 tylko z tego, \u017ce nie by\u0142o dla tych tekst\u00f3w miejsca w obiegu oficjal\u00adnym, co zaprzecza\u0142o podstawowej zasadzie drugiego obiegu, kt\u00f3ry po\u00adwsta\u0142 przecie\u017c po to, by drukowa\u0107 artyku\u0142y (g\u0142\u00f3wnie polityczne lub poli\u00adtycznie uwik\u0142ane), kt\u00f3re nie mog\u0142y uzyska\u0107 aprobaty cenzury.<\/p>\n\n\n\n<ol start=\"2\" class=\"wp-block-list\">\n<li><strong>ETAP DRUGI. PROWOKACJA I POKOLENIE<\/strong><\/li>\n<\/ol>\n\n\n\n<p>Mimo drobnych znak\u00f3w z poprzednich zeszyt\u00f3w zawarto\u015b\u0107 numeru dziewi\u0105tego (Krak\u00f3w, zima 1989) mog\u0142a by\u0107 zaskoczeniem. S\u0142ynny z tekst\u00f3w \u201epornograficznych\u201d (jak okre\u015blili je oponenci), sk\u0142ada\u0142 si\u0119 nie tylko z nich. Zatem co stanowi\u0142o pow\u00f3d protest\u00f3w? Czy wystarczy przedstawi\u0107 autor\u00f3w \u2013&nbsp;Georgesa&nbsp;Bataille\u2019a, Jeana&nbsp;Geneta,&nbsp;Georgesa&nbsp;L\u00e9ly, Mar\u00adkiza de&nbsp;Sade&nbsp;lub zacytowa\u0107 najbardziej obsceniczny spo\u015br\u00f3d opubliko\u00adwanych fragment\u00f3w \u2013 by zrozumie\u0107 protesty krytyk\u00f3w?<em>&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Simona grzmotn\u0119\u0142a go&nbsp;<\/em>[ksi\u0119dza]&nbsp;<em>najpierw podstaw\u0105 kielicha w \u0142eb; wstrz\u0105sn\u0119\u0142o to nim, ale wreszcie troch\u0119 zm\u0105drza\u0142. Zn\u00f3w zacz\u0119\u0142a mu obci\u0105ga\u0107. Nieprzyzwoicie rz\u0119zi\u0142. Doprowadzi\u0142a go prawie do utraty zmys\u0142\u00f3w, a potem:<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2013 <\/em><em>To nie koniec \u2013 rzek\u0142a \u2013 trzeba szcza\u0107.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Po raz drugi uderzy\u0142a go w twarz.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Obna\u017cy\u0142a si\u0119 przed nim, a ja j\u0105 pierdoli\u0142em.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Spojrzenie Anglika by\u0142o tak twarde, utkwione w oczach m\u0142odego ogryzka, \u017ce ten wcale si\u0119 nie opiera\u0142 i z ha\u0142asem wype\u0142ni\u0142 uryn\u0105 kielich, kt\u00f3ry Simona trzyma\u0142a pod kutasem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2013 <\/em><em>A teraz pij \u2013 rzek\u0142 Sir&nbsp;Edmond.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Nieszcz\u0119\u015bnik wypi\u0142 w straszliwej ekstazie.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Znowu Simona obci\u0105gn\u0119\u0142a mu; tragicznie zawy\u0142 z rozkoszy. Z gestem szale\u0144ca rozbi\u0142 \u015bwi\u0119ty nocnik o \u015bcian\u0119. Uj\u0119\u0142y go cztery mocarne d\u0142onie i \u2013 z rozchylonymi nogami, pokonanym cia\u0142em, kwicz\u0105c jak \u015bwinia \u2013 plu\u00adn\u0105\u0142 sperm\u0105 na hostie, bo Simona, brandzluj\u0105c go, trzyma\u0142a przed nim cyborium<\/em>8&nbsp;(z&nbsp;<em>Historii oka&nbsp;<\/em>G.&nbsp;Battaille\u2019a, \u201ebruLion\u201d 9\/1989, str. 42).<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3cz obrazoburczych fragment\u00f3w wydrukowano&nbsp;<em>List do redaktora&nbsp;<\/em>Jacka Trznadla w sprawie de Sade\u2019a9&nbsp;<em>Gdy pisarz przekracza granice&nbsp;<\/em>oraz tekst&nbsp;<em>Przyzwolenie kontra tabu,&nbsp;<\/em>opracowany na podstawie wst\u0119pu do&nbsp;<em>Anthologie<\/em><em>&nbsp;<\/em><em>des&nbsp;lectures&nbsp;erotiques&nbsp;<\/em>autorstwa&nbsp;Jean-Jacquesa&nbsp;Pauverta. Zosta\u0142 w nich wyra\u017cony sens drukowania tekst\u00f3w obrazoburczej literatury.<\/p>\n\n\n\n<p>Towarzysz\u0105ce wymienionym tekstom materia\u0142y zwi\u0119ksza\u0142y moc pro\u00adwokacji, szczeg\u00f3lnie za\u015b kr\u00f3tka notka&nbsp;<em>Z\u0142oty klucz. Kwestionariusz do u\u017cyt\u00adku spowiednik\u00f3w. Jakie pytania zadawa\u0107 dziewcz\u0119tom, kt\u00f3re nie potrafi\u0105 lub nie o\u015bmielaj\u0105 si\u0119 wyzna\u0107 swoje grzechy nieczysto\u015bci,&nbsp;<\/em>autorstwa arcybi\u00adskupa Kuby Antonia Marii&nbsp;Clareta, kt\u00f3ry zwraca\u0142 uwag\u0119 spowiednik\u00f3w na:<\/p>\n\n\n\n<ol class=\"wp-block-list\">\n<li><em>Oddawanie si\u0119 masturbacji, ogl\u0105danie swoich narz\u0105d\u00f3w p\u0142ciowych oraz dotykanie ich<\/em>[\u2026].&nbsp;<em>6.<\/em>&nbsp;<em>Naciskanie narz\u0105dami p\u0142ciowymi na nog\u0119 sto\u0142ow\u0105 czy r\u00f3g \u015bciany celem wywo\u0142ania polucji&nbsp;<\/em>[\u2026].<em>&nbsp;<\/em>(str. 90), oraz tekst Jaros\u0142awa Marka Rymkiewicza o okoliczno\u015bciach romansu Mickiewicza.<\/li>\n<\/ol>\n\n\n\n<p>Warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce ca\u0142y zestaw tych tekst\u00f3w wzbudzi\u0142 protest wyra\u017cony w jednym z podziemnych pism.<\/p>\n\n\n\n<p>Poza tym w rozszerzonej rubryce \u201eGara\u017c\u201d wydrukowano nast\u0119pne tek\u00adsty kultury alternatywnej, za\u015b Piotr Bratkowski opisywa\u0142 w&nbsp;<em>Dono\u015bniej i ciekawiej&nbsp;<\/em>kulturowy aspekt muzyki punkowej i trafnie rozpoznawa\u0142 wp\u0142yw subkultur na m\u0142odych tw\u00f3rc\u00f3w literatury. Muzyka ta, teksty i ich tw\u00f3rcy, w istotny spos\u00f3b przyczynia\u0142y si\u0119 do stworzenia modelu kultury alterna\u00adtywnej w Polsce, przez co mia\u0142y du\u017cy wp\u0142yw na kszta\u0142towanie si\u0119 buntowniczych postaw tego pokolenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Pojawi\u0142 si\u0119 te\u017c tekst&nbsp;pt.&nbsp;<em>Alternatywa,&nbsp;<\/em>kt\u00f3rego autor opisywa\u0142 trzy zna\u00adne grupy alternatywne: \u201ewroc\u0142awski pomara\u0144cz\u201d, \u201egda\u0144sk\u0105 czer\u0144\u201d i \u201eWiP-owsk\u0105&nbsp;ziele\u0144\u201d10. By\u0142y to w owym czasie najwa\u017cniejsze \u015brodowiska alternatywne \u2013 alternatywne tak\u017ce dlatego, \u017ce ich dzia\u0142alno\u015b\u0107 odbiega\u0142a od standard\u00f3w \u201epodziemnych\u201d. Tekst ten stanowi\u0142 dow\u00f3d coraz wi\u0119ksze\u00adgo zainteresowania kwartalnika ruchami alternatywnymi, subkulturami, grupami, kt\u00f3re mog\u0142y i chcia\u0142y zaakceptowa\u0107 now\u0105 formu\u0142\u0119 \u201ebruLionu\u201d. Wkr\u00f3tce pismo rozpocz\u0119\u0142o zreszt\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z tymi \u015brodowiskami.<strong>&nbsp;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><strong>PROBLEMATYKA. OBSZARY ZAINTERESOWA\u0143 TW\u00d3RC\u00d3W PISMA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Od wydania numeru dziewi\u0105tego zacz\u0119\u0142a si\u0119 ustala\u0107 sp\u00f3jna, cho\u0107 otwar\u00adta problematyka pisma, kt\u00f3ra ogniskowa\u0142a wok\u00f3\u0142 trzech temat\u00f3w:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013&nbsp;&nbsp;kultury alternatywnej,<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013&nbsp;&nbsp;tabu obyczajowego, politycznego, kulturalnego,<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 nowej literatury.<\/p>\n\n\n\n<p>W ten spos\u00f3b ustali\u0142 si\u0119 nie tylko pomys\u0142 na kwartalnik, ale r\u00f3wnie\u017c powsta\u0142a charakterystyczna stylistyka, okre\u015blaj\u0105ca drugi, gor\u0105czkowy okres jego dzia\u0142alno\u015bci. Co prawda trzy nast\u0119pne zeszyty: dziesi\u0105ty (Krak\u00f3w, wiosna 1989), jedenasty i dwunasty \u0142\u0105czony (Krak\u00f3w, lato-jesie\u0144 1989) oraz trzynasty (Krak\u00f3w, zima 1990), by\u0142y mniej prowokuj\u0105ce i \u2013 zw\u0142asz\u00adcza w dw\u00f3ch pierwszych zeszytach \u2013 panowa\u0142a w nich r\u00f3wnowaga mi\u0119dzy materia\u0142ami \u201edrugoobiegowymi\u201d a skandalizuj\u0105cymi publikacjami. Na\u00addal pojawia\u0142y si\u0119 teksty autor\u00f3w znanych z publikacji w drugim obiegu i uznanych (w drugim obiegu): fragment prozy&nbsp;Bohumila&nbsp;Hrabala, rozmo\u00adwa z Jackiem Kaczmarskim oraz prezentacja jego wierszy i piosenek, utwory Artura Mi\u0119dzyrzeckiego i Jaros\u0142awa Marka Rymkiewicza, wspomnienia Jana J\u00f3zefa Szczepa\u0144skiego i Wiktora Woroszylskiego. Rozwija\u0142 si\u0119 jed\u00adnak dzia\u0142 literatury i powi\u0119ksza\u0142a si\u0119 lista m\u0142odych autor\u00f3w, na kt\u00f3r\u0105 wpisali si\u0119 w tym czasie: Piotr Czajkowski, Zbigniew&nbsp;Machej, Pawe\u0142 Filas, Artur&nbsp;Szlosarek, Pawe\u0142 Szwed, Marzena Broda, Manuela&nbsp;Gretkowska. To w\u0142a\u015bnie m\u0142odzi arty\u015bci i ich teksty mia\u0142y pom\u00f3c pismu w kreowaniu no\u00adwych postaw. Sta\u0142o si\u0119 to konieczno\u015bci\u0105, gdy po opublikowaniu zeszytu dziewi\u0105tego niekt\u00f3rzy ze znanych tw\u00f3rc\u00f3w zniech\u0119cili si\u0119 do \u201ebruLionu\u201d oraz jego dzia\u0142a\u0144 i rezygnowali ze wsp\u00f3\u0142pracy. Dlatego tak wa\u017cne dla kwartalnika by\u0142o&nbsp;<em>Kilka uwag o m\u0142odej poezji,&nbsp;<\/em>kt\u00f3re przedstawi\u0142 w nume\u00adrze dziesi\u0105tym Andrzej Niewiadomski, m\u0142ody krytyk i poeta, przysz\u0142y redaktor \u201eKres\u00f3w\u201d (powsta\u0142ych w 1989 r.), oraz zaprezentowanie dyskusji dotycz\u0105cej tw\u00f3rczo\u015bci Zbigniewa Herberta, zatytu\u0142owanej&nbsp;<em>Kamienny po\u00ads\u0105g Komandora.&nbsp;<\/em>Jej uczestnicy, dwaj redaktorzy \u201ebruLionu\u201d (pod pseu\u00addonimami X i Y kryli si\u0119 Robert&nbsp;Tekieli&nbsp;i Krzysztof&nbsp;Koehler) oraz Tadeusz Komendant i Marian&nbsp;Stala, zastanawiali si\u0119 nad warto\u015bci\u0105 poezji autora&nbsp;<em>Raportu z obl\u0119\u017conego miasta&nbsp;<\/em>i jej rol\u0105 w dziejach literatury polskiej lat 80.<\/p>\n\n\n\n<p>Niewiadomski natomiast opisywa\u0142 stan poezji polskiej pod koniec roku 1988. Autor twierdzi\u0142, \u017ce m\u0142odzi poeci (znani mu z \u201ebruLionu\u201d: Sendecki, Baran,&nbsp;Koehler), to za ma\u0142o, by m\u00f3wi\u0107 o przemianie pokolenio\u00adwej. Z jednej strony sugerowa\u0142, \u017ce poj\u0119cie pokolenia przestaje by\u0107 funk\u00adcjonalne w opisie literatury, gdy\u017c \u201erytm zmian pokoleniowych w latach 80. zosta\u0142 zachwiany i roczniki sze\u015b\u0107dziesi\u0105te nie obdarzy\u0142y nas wieloma odkryciami\u201d (\u201ebruLion\u201d 10\/1989, str. 72).<\/p>\n\n\n\n<p>Jakby na przek\u00f3r temu twierdzeniu tekstowi lubelskiego krytyka to\u00adwarzyszy\u0142y utwory kilku poet\u00f3w z wspomnianych rocznik\u00f3w (m.in. Artur&nbsp;Szlosarek, Marzena Broda, Robert&nbsp;Tekieli). Niemniej redakcja podziela\u0142a rozpoznanie Niewiadomskiego o zachwianiu rytmu zmian pokoleniowych \u2013 o czym \u015bwiadczy\u0142 ton wypowiedzi redaktor\u00f3w w dyskusji ze Stal\u0105 i Komendantem o Herbercie, w kt\u00f3rej chcieli oni uzyska\u0107 od znanych krytyk\u00f3w deklaracj\u0119 jasno stwierdzaj\u0105c\u0105, \u017ce Herbert negatywnie zawa\u017cy\u0142 na sytuacji liryki polskiej swym&nbsp;<em>Raportem z obl\u0119\u017conego miasta,&nbsp;<\/em>utrwala\u00adj\u0105c idiom poezji zaanga\u017cowanej, deklaratywnej. Na te sugestie&nbsp;Stala&nbsp;i Komendant reagowali z dystansem, nastawieni raczej na wieloaspektowo\u015b\u0107 tej poezji ni\u017c na jej prostot\u0119 zaanga\u017cowania.<\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie w politycznej cz\u0119\u015bci znalaz\u0142y si\u0119 artyku\u0142y&nbsp;<em>Dlaczego nale\u017cy wywo\u0142a\u0107 III wojn\u0119 \u015bwiatow\u0105<\/em>&nbsp;Ryszarda&nbsp;Toporskiego-Mackiewicza,&nbsp;<em>O \u015bmier\u00adci uwag kilka&nbsp;<\/em>Janusza&nbsp;Korwina-Mikkego.&nbsp;<em>Terrory\u015bci&nbsp;<\/em>Paw\u0142a<em>&nbsp;<\/em>Kasprzaka (tekst dotycz\u0105cy \u015bwiatowego terroryzmu) oraz&nbsp;<em>Skompromitowani i zdetermino\u00adwani&nbsp;<\/em>Andrzeja Mirka, tekst, kt\u00f3ry mo\u017cna by zaliczy\u0107 do&nbsp;<em>politcal<\/em><em>&nbsp;<\/em><em>ficfion.<\/em>&nbsp;Zw\u0142aszcza ten ostatni materia\u0142 dobrze pasowa\u0142 do stylu publicystyki \u201ebru\u00adLionu\u201d, gdy\u017c historie oparte na&nbsp;purenonsensowym&nbsp;poczuciu humoru i podlegaj\u0105ce aluzyjnym interpretacjom kreowa\u0142y wizj\u0119 pisma redagowa\u00adnego z ironicznym dystansem, kt\u00f3rego tw\u00f3rcy w spos\u00f3b oryginalny, a nade wszystko wyra\u017anie dyskusyjny prezentowali zagadnienia z pogranicza \u017cycia politycznego i spo\u0142ecznego.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>DYLEMATY M\u0141ODYCH<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>W nast\u0119pnym numerze (11-12 1989) pojawi\u0142 si\u0119 jeden z bardziej eks\u00adploatowanych przez \u201ebruLion\u201d temat\u00f3w \u2013 narkotyki. Po\u015bwi\u0119cony im arty\u00adku\u0142 Jana&nbsp;Bolkosskiego&nbsp;(pseud. Wojciecha&nbsp;Bockenheima) nosi\u0142 tytu\u0142&nbsp;<em>Cie\u00adp\u0142e Kapcie i narkotyki, czyli k\u0142ama\u0107 w imi\u0119 Dobra.&nbsp;<\/em>Autor dokona\u0142 analizy strategii polityki spo\u0142ecznej, s\u0142u\u017c\u0105cej rozwi\u0105zaniu problemu narkotyk\u00f3w na \u015bwiecie i w Polsce. Wypowiada\u0142 si\u0119 z pozycji zwolennika tezy o konieczno\u015bci uczciwego (tzn. zgodnego z prawd\u0105 socjologiczn\u0105 i medyczn\u0105) pisania o rzeczywistych zagro\u017ceniach zwi\u0105zanych z narkotykami i narko\u00admani\u0105 oraz walki z nimi. Chodzi\u0142o tu g\u0142\u00f3wnie o niedopuszczalno\u015b\u0107 prze\u00admilczania skali problemu w imi\u0119 korzy\u015bci, p\u0142yn\u0105cych cho\u0107by z braku \u015bwiadomo\u015bci spo\u0142ecznej co do wielko\u015bci i rangi problemu. Dla&nbsp;bruLionowc\u00f3w&nbsp;\u2013 b\u0119d\u0105cych w tej mierze rzecznikami stanowiska \u201eedukowa\u0107, nie kara\u0107\u201d \u2013 problem narkotyk\u00f3w zosta\u0142 w dyskursie publicz\u00adnym zniekszta\u0142cony. W \u015brodowiskach m\u0142odego pokolenia narkotyki zaj\u00admowa\u0142y wa\u017cne miejsce, wi\u0119c i redaktorzy nigdy nie traktowali ich jako problemu dy\u017curnego. Uwa\u017cali jednak, \u017ce uznanie wolnego wyboru, po\u0142\u0105\u00adczonego ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105 zagro\u017ce\u0144 wynikaj\u0105cych z brania narkotyk\u00f3w jest pierwszym sposobem walki z narkomani\u0105. W pewnym sensie sw\u00f3j stosunek do problemu wyra\u017cali przez edukacyjny charakter publikacji dotycz\u0105cych narkotyk\u00f3w, cho\u0107 dla wielu odbiorc\u00f3w pozostali propagato\u00adrami \u201ebrania\u201d, co by\u0142o znacznym nadu\u017cyciem interpretacyjnym.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>RZECZNICY KULTURY ALTERNATYWNEJ<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Tematem, kt\u00f3ry zdominowa\u0142 zeszyt jedenasty i dwunasty (\u0142\u0105czony), by\u0142a prezentacja \u201ealternatywy\u201d, czyli \u015brodowisk zwi\u0105zanych z \u017cyciem polskiej kultury alternatywnej. Poczesne miejsce zaj\u0105\u0142 tu artyku\u0142 redakto\u00adra naczelnego \u201ebruLionu\u201d Roberta&nbsp;Tekieli&nbsp;pt.&nbsp;<em>Fucky,&nbsp;<\/em>w kt\u00f3rym autor opi\u00adsa\u0142 najwa\u017cniejsze zjawiska zwi\u0105zane z polskimi grupami, zajmuj\u0105cymi si\u0119 dzia\u0142aniami alternatywnymi (m.in. zespo\u0142y muzyczne, pras\u0119, happeningi). Propozycje \u015brodowisk alternatywnych (w tym Pomara\u0144czowej Alternaty\u00adwy, Ruchu \u201eWolno\u015b\u0107 i Pok\u00f3j\u201d,&nbsp;Totartu, subkultur muzycznych i tw\u00f3rc\u00f3w&nbsp;zin\u00f3w&nbsp;z nimi zwi\u0105zanych) stawa\u0142y si\u0119 w konkluzji Roberta&nbsp;Tekieli&nbsp;wyra\u00adzem bardzo pozytywnego ruchu, kt\u00f3ry cho\u0107 r\u00f3\u017cnorodny, opiera si\u0119 na przyj\u0119ciu zasad i formu\u0142 tak opisanych przez redaktora naczelnego wersa\u00adlikami w tym tek\u015bcie:<\/p>\n\n\n\n<p><em>Najistotniejsze kategorie dla zrozumienia fenomenu alternatywy: Ruch. Postulat dzia\u0142ania (aktywizm, dzia\u0142anie, pozytywne dzia\u0142anie).&nbsp;<\/em>[\u2026]<\/p>\n\n\n\n<p><em>Wa\u017cni s\u0105 ludzie i to, co robi\u0105, mniej istotne s\u0105 ich idee (idejki) oraz powo\u0142ywane do \u017cycia struktury, \u201einstytucje\u201d, itp.&nbsp;<\/em>[\u2026]<\/p>\n\n\n\n<p><em>P\u0142ynno\u015b\u0107, zmienno\u015b\u0107 (rozkoszne niedookre\u015blenie, nieposkromione wichrzycielstwo)&nbsp;<\/em>[\u2026].&nbsp;<em>P\u0142ynno\u015b\u0107 ruchu jest ponadto doskona\u0142\u0105 obron\u0105 przed pr\u00f3bami manipulacji (dra\u017cni\u0105cy \u201ebrak program\u00f3w\u201d, struktur, kt\u00f3re mo\u017cna rozbi\u0107 itp.). Dalej: zwi\u0105zany z globalnymi niemal kontaktami krajowych<\/em>&nbsp;<em>alternatywnych&nbsp;<\/em>[\u015brodowisk \u2013 przyp. M. W.],&nbsp;<em>brak polonocentryzmu i typowych dla niego kompleks\u00f3w oraz powi\u0105zane z postulatem dzia\u0142ania wezwanie do permanentnej tw\u00f3rczo\u015bci.&nbsp;<\/em>[\u2026]<\/p>\n\n\n\n<p><em>Z odrzuceniem dominuj\u0105cej kultury wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 charakterystyczne dla alternatywy: dystans do og\u00f3lnie akceptowanych form ekspresji oraz zami\u0142owanie do przekraczania norm (wyznaczanych przez pa\u0144stwo, obyczajowych, ale te\u017c \u2013 strachu przed milicj\u0105 czy kanon\u00f3w artystycznych). Naj\u00adistotniejsze techniki odrzucenia: subkultury \u2013 izolacja, punk \u2013 protest, prowokacja, pomara\u0144czowi \u2013 parodia, kpina oraz najwa\u017cniejsza \u2013 budo\u00adwanie alternatywy.&nbsp;<\/em>[\u2026]<\/p>\n\n\n\n<p><em>Samodzielno\u015b\u0107 to absolutny brak czyjejkolwiek kontroli, niezale\u017cno\u015b\u0107 finansowa oraz niezale\u017cno\u015b\u0107 alternatywnych instytucji (dystrybucja, wydawnictwa, kolporta\u017c).&nbsp;<\/em>[\u2026]<\/p>\n\n\n\n<p><em>Indywidualizm. Kszta\u0142towanie swego \u017cycia. Konsekwencj\u0105 uznania prymatu wolno\u015bci osoby jest protest przeciw elementom kultury ocenianym jako zniewalaj\u0105ce: przeciw religii, idei narodu itp.&nbsp;<\/em>[\u2026]<\/p>\n\n\n\n<p><em>Autentyczno\u015b\u0107 i spontaniczno\u015b\u0107. Z kategori\u0105 indywidualizmu wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 te\u017c&nbsp;hipertolerancja, zainteresowanie wzajemn\u0105 odmienno\u015bci\u0105 (cz\u0119sto z wy\u0142\u0105czeniem faszyzmu i innych \u015bwiat\u0142ych ideologii); dalsz\u0105 jej konsekwencj\u0105 jest pochwa\u0142a r\u00f3\u017cnorodno\u015bci.&nbsp;<\/em>[\u2026]<em>&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Z odrzuceniem idei konkurencji (unikanie traktowania swojej dzia\u0142al\u00adno\u015bci jako udzia\u0142u w cywilizacyjnym konkursie) wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 postulaty wsp\u00f3\u0142pracy i kooperacji; z porzuceniem dominuj\u0105cego we wsp\u00f3\u0142czesnej kultu\u00adrze&nbsp;surracjonalizmu&nbsp;\u2013 prymat wyobra\u017ani. Inne istotne kategorie to auto\u00adironia, energia, ulica, autentyczny kontakt itp.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Tw\u00f3rc\u00f3w alternatywnych poza wsp\u00f3lnym sposobem odczuwania i my\u00ad\u015blenia oraz kontestacji oficjalnej (\u201eopozycyjnej\u201d, \u201eprzyko\u015bcielnej\u201d) kul\u00adtury \u0142\u0105czy odrzucenie komercji, charakterystycznej dla wsp\u00f3\u0142czesnej nam kultury merkantylizacji aktu tworzenia, podj\u0119cie problematyki pomijanej przez \u201eartyst\u00f3w etatowych\u201d. [\u2026]<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Je\u015bli kontrkultura, awangarda, w pewnym sensie romantyzm by\u0142y ko\u00adlejnymi wcieleniami kontestacji, to alternatywa jest nast\u0119pn\u0105 fal\u0105 tego zjawiska. Kultura alternatywna, b\u0119d\u0105c mniej lub bardziej \u015bwiadom\u0105 pr\u00f3\u00adb\u0105 ucieczki przed pu\u0142apkami wsp\u00f3\u0142czesnej nam kultury masowej \u2013 unifor\u00admizacj\u0105, sk\u0142anianiem do bierno\u015bci, komercjalizacj\u0105 \u2013 jawi si\u0119 jako pr\u00f3ba zbudowania elitarnej kultury epoki nowej informacji.&nbsp;<\/em>[\u2026] (str. 142-163)<\/p>\n\n\n\n<p>Wiele z tych zda\u0144 dobrze charakteryzowa\u0142o dalsze dzia\u0142ania \u201ebruLionu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W numerze trzynastym (Krak\u00f3w, zima 1990) ukaza\u0142 si\u0119, zawieraj\u0105cy drastyczne sceny przemocy, fragment powie\u015bci&nbsp;<em>Jane<\/em><em>&nbsp;<\/em>autorstwa punkowej pisarki&nbsp;Kathy&nbsp;Acker. Z artyku\u0142em&nbsp;<em>Kontrkultura w Polsce&nbsp;<\/em>i reporta\u017cem-\u017cartem Krzysztofa Skiby&nbsp;<em>Wyci\u015bni\u0119te cytryny&nbsp;<\/em>dope\u0142nia\u0142 on obrazu dzia\u0142alno\u015bci \u015brodowisk alternatywnych. Pojawi\u0142 si\u0119 tu jeszcze jeden element undergroundu, kt\u00f3ry w du\u017cym stopniu zdecydowa\u0142 o charakterze, odbiorze i stylu dzia\u0142alno\u015bci kwartalnika. Na \u0142amach \u201ebruLionu\u201d wyst\u0105pi\u0142a grupa poetycka \u201eZlali mi si\u0119 do \u015brodka\u201d, wywodz\u0105ca si\u0119 z gda\u0144skiego&nbsp;Totartu, kt\u00f3ry okre\u015bla\u0142 siebie has\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<p><em>Jeste\u015bmy ariergard\u0105 kultury narodowej. Pilnujemy, by kto\u015b jej nie wyr\u017cn\u0105\u0142 w dup\u0119<\/em>11<em>.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Wielu krytyk\u00f3w i czytelnik\u00f3w zmieni\u0142o sw\u00f3j stosunek do \u201ebruLionu\u201d, uznaj\u0105c zwi\u0105zek z alternatyw\u0105 za wykluczaj\u0105cy je z<em>&nbsp;<\/em>powa\u017cnego, \u201edoros\u0142e\u00adgo\u201d obiegu literackiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3cz wyra\u017anego zwrotu ku alternatywie pismo dawa\u0142o wyraz swej niech\u0119ci do drugoobiegowego establishmentu. W tym numerze znalaz\u0142 si\u0119 taki oto fikcyjny spis tre\u015bci \u201eZeszyt\u00f3w Literackich\u201d autorstwa Andrze\u00adja Mirka \u2013 jednoznacznie wskazuj\u0105cy na stosunek \u201ebruLionu\u201d do tego periodyku:<\/p>\n\n\n\n<p><em>SPIS RZECZY, PROZA I POEZJA: Czes\u0142aw Mi\u0142osz, Z wierszy najnow\u00adszych; Adam Zagajewski, Wiele nowych wierszy;&nbsp;<\/em>[\u2026]<em>&nbsp;<\/em><em>WSPOMNIENIA: Jan&nbsp;Kott, M\u00f3j Bara\u0144czak; Stanis\u0142aw Bara\u0144czak, M\u00f3j&nbsp;Kott;&nbsp;<\/em>[\u2026]&nbsp;<em>\u015aWIADEC\u00adTWA: Jerzy&nbsp;Stempowski, Jeszcze jeden list do J\u00f3zefa Czapskiego; Jerzy&nbsp;Stempowski, Telegramy do J\u00f3zefa&nbsp;Wittlina&nbsp;<\/em>[\u2026].<em>&nbsp;<\/em><em>etc.&nbsp;<\/em>(str. 202)<\/p>\n\n\n\n<p>Ironiczne wskazanie zamkni\u0119tego charakteru \u015brodowisk emigracyjnej opozycji, podkre\u015bla\u0142o odmienno\u015b\u0107 \u015brodowiska \u201ebruLionu\u201d, otwartego na r\u00f3\u017cne sposoby uprawiania dzia\u0142alno\u015bci kulturalnej.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>G\u0141OS POKOLENIA. MARCIN \u015aWIETLICKI<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dlatego te\u017c otwieraj\u0105ca, numer trzynasty kr\u00f3tka informacja o przyzna\u00adniu Grand Prix Marcinowi \u015awietlickiemu w pierwszym konkursie na \u201ebruLion&nbsp;poetycki\u201d im. Marii Magdaleny Morawskiej (w jury zasiadali: Wis\u0142awa Szymborska, Marian&nbsp;Stala&nbsp;i Jaros\u0142aw Marek Rymkiewicz) by\u0142a tak wa\u017cna. Bowiem \u201ebruLion\u201d znalaz\u0142 poet\u0119, kt\u00f3ry wkr\u00f3tce mia\u0142 si\u0119 sta\u0107 sztan\u00addarowym artyst\u0105 kwartalnika, ale i sztandarow\u0105 postaci\u0105 \u201epoprze\u0142omowej\u201d poezji polskiej. A trzeba zaznaczy\u0107, \u017ce to w\u0142a\u015bnie w kontekst ca\u0142ej prowokacyjnej dzia\u0142alno\u015bci pisma zosta\u0142a wpisana grupa zdolnych pisa\u00adrzy, kt\u00f3rzy zdobyli sobie najwi\u0119ksze uznanie w oczach czytelnik\u00f3w i krytyk\u00f3w. R\u00f3wnie\u017c oni uczestniczyli w pracy nad postawami pisarskimi, wpisanymi w kultur\u0119 alternatywn\u0105. Wraz z publikacj\u0105 \u0142\u0105czonego numeru czternastego i pi\u0119tnastego (Kra\u00adk\u00f3w 1990) rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 najg\u0142o\u015bniejszy okres dzia\u0142alno\u015bci pisma o ustalonym kszta\u0142cie. Etykietka buntownik\u00f3w przylgn\u0119\u0142a ju\u017c bowiem do redak\u00adtor\u00f3w i autor\u00f3w. W zeszycie tym pojawi\u0142y si\u0119 wiersze \u015awietlickiego. Jego utwory by\u0142y dla czytelnik\u00f3w bardzo wa\u017cnym elementem pisma \u2013 kwartal\u00adnik m\u00f3g\u0142 promowa\u0107 poet\u0119 i grup\u0119 utalentowanych (jak twierdzili krytycy promuj\u0105cy ich na \u0142amach \u201eTygodnika Literackiego\u201d) koleg\u00f3w po pi\u00f3rze. Przez kr\u00f3tki czas u\u017cywali oni nazwy \u201eZakon \u017bebraczy\u201d, kt\u00f3ra brzmia\u0142a jak dobre okre\u015blenie grupy poetyckiej, a w dodatku sugerowa\u0142a powa\u017cn\u0105 tajemnic\u0119, gdy\u017c nikt dok\u0142adnie nie wiedzia\u0142, co si\u0119 pod ni\u0105 kryje12. Od tego momentu pismo mog\u0142o ju\u017c pe\u0142ni\u0107 funkcj\u0119 periodyku pokoleniowe\u00adgo, z kt\u00f3rym mo\u017cna si\u0119 uto\u017csamia\u0107 lub nie i w ten spos\u00f3b okre\u015bla\u0107 sw\u0105 postaw\u0119 wobec wsp\u00f3\u0142czesnej rzeczywisto\u015bci kulturalnej. Dlatego w\u0142a\u015bnie najwa\u017cniejsz\u0105 informacj\u0105 z winiety tego zeszytu sta\u0142a si\u0119 zapowied\u017a \u201ere\u00adwelacyjne debiuty \u201990\u201d. Dla \u201ebruLionu\u201d nowy poeta, kt\u00f3ry stawa\u0142 si\u0119 \u2013 tak jak w owym czasie \u015awietlicki \u2013 wa\u017cn\u0105 postaci\u0105 wsp\u00f3\u0142czesnej poezji polskiej, by\u0142 niezwykle istotny. Odbiorcy literatury spodziewali si\u0119 prze\u00ad\u0142omu, nowego spojrzenia na sztuk\u0119 s\u0142owa oraz czekali na nowego poet\u0119 wszystkich Polak\u00f3w. By\u0142o to oczywiste oczekiwanie, skoro ka\u017cde wa\u017c\u00adniejsze przesilenie polityczne w historii Polski XX stulecia znajdowa\u0142o sw\u00f3j wyraz w objawieniu si\u0119 nowych rocznik\u00f3w poetyckich (skamandryci, pokolenie Kolumb\u00f3w, pokolenie \u201eWsp\u00f3\u0142czesno\u015bci\u201d, Nowa Fala); zwi\u0105\u00adzek poezji z przemianami politycznymi mocno zakorzeni\u0142 si\u0119 w spo\u0142ecz\u00adnych wyobra\u017ceniach na temat literatury.<\/p>\n\n\n\n<p>W numerze tym podj\u0119to tematy, kt\u00f3re sporadycznie pojawia\u0142y si\u0119 ju\u017c na \u0142amach pisma. Wydrukowano pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 artyku\u0142u&nbsp;<em>Dyktatura&nbsp;alkoholofil\u00f3w,&nbsp;<\/em>w kt\u00f3rym Wojciech&nbsp;Bockenheimrozwija\u0142 kampani\u0119 na rzecz obiektywnego patrzenia na zagro\u017cenia zwi\u0105zane z narkotykami i narko\u00admani\u0105. Problematyk\u0119 du\u017cej cz\u0119\u015bci tego zeszytu mo\u017cna okre\u015bli\u0107 has\u0142em \u201estan wsp\u00f3\u0142czesnej cywilizacji\u201d. Redakcja przedstawi\u0142a artyku\u0142 Stanis\u0142a\u00adwa Lema&nbsp;<em>Od ergonomii do etyki,&nbsp;<\/em>dotycz\u0105cy perspektyw rozwoju ludzi jako gatunku, oraz dwa teksty autora, kt\u00f3ry podpisa\u0142 si\u0119 raz jako Andrzej Joachimiak (nazwisko), a drugi raz jako Joachim Andrzejczak (pseudo\u00adnim), nawi\u0105zuj\u0105c tym samym do praktyki pisarskiej autora&nbsp;<em>Pr\u00f3\u017cni dosko\u00adna\u0142ej&nbsp;<\/em>i&nbsp;<em>Wielko\u015bci urojonej.&nbsp;<\/em>Pisa\u0142 on o przysz\u0142o\u015bci ludzko\u015bci, \u0142\u0105cz\u0105c j\u0105 z chorob\u0105 AIDS i jej spo\u0142ecznymi (oraz cywilizacyjnymi) konsekwencja\u00admi. Zainteresowanie futurologi\u0105 mo\u017cna te\u017c interpretowa\u0107 jako pr\u00f3b\u0119 od\u00adkrycia we wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci tych aspekt\u00f3w rozwoju cywilizacyjnego, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 decydowa\u0142y o kszta\u0142cie przysz\u0142o\u015bci \u2013 nakierowanie na ni\u0105 w wypad\u00adku czasopisma m\u0142odych wydaje si\u0119 samo przez si\u0119 zrozumia\u0142e.<\/p>\n\n\n\n<p>Kwestia AIDS pozwala pokaza\u0107 podw\u00f3jne znaczenie wielu publikacji z tego okresu. Po pierwsze wykraczano poza kr\u0105g temat\u00f3w typowych dla pism literackich (do nich przecie\u017c \u201ebruLion\u201d nale\u017ca\u0142); po drugie w\u0142\u0105czano si\u0119 w ten spos\u00f3b w dyskusje o problematyce o znacznym odd\u017awi\u0119ku i znaczeniu spo\u0142ecznym \u2013 szczeg\u00f3lnie zreszt\u0105 obci\u0105\u017con\u0105 negatywnymi konotacjami. To charakterystyczne, \u017ce pojawiaj\u0105ce si\u0119 w dyskusjach&nbsp;masmedialnych&nbsp;problemy spo\u0142eczne \u2013&nbsp;np. AIDS czy narkotyki \u2013 prowokowa\u00ad\u0142y redakcj\u0119 do podj\u0119cia w\u0142asnych poszukiwa\u0144 na dany temat. Pismo w\u0142\u0105\u00adcza\u0142o si\u0119 w ten spos\u00f3b w dyskusje spo\u0142eczne, z g\u0142osem reprezentuj\u0105cym pogl\u0105dy swego pokolenia. Publikacje te mia\u0142y cz\u0119sto charakter informa\u00adcyjny i s\u0142u\u017cy\u0142y w\u0142a\u015bnieuracjonalnieniu&nbsp;postaw wobec problem\u00f3w, okre\u00ad\u015bla\u0142y te\u017c niech\u0119\u0107 wobec postaw irracjonalnych i agresywnych, kt\u00f3re prze\u00adjawia\u0142y si\u0119 w spo\u0142ecze\u0144stwie.<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3cz AIDS, narkotyk\u00f3w i poet\u00f3w \u201ebruLionu\u201d w tym numerze druko\u00adwano wywiad z Pontonem \u2013 tw\u00f3rc\u0105 graffiti, zw\u0142aszcza znanych ulicznych szablon\u00f3w, kt\u00f3re powielane na murach miasta, tworzy\u0142y nowy styl wypo\u00adwiadania si\u0119, a sam szablon bardziej przynale\u017ca\u0142 do dyskursu alternatywnego ni\u017c do dyskursu politycznego. Cho\u0107 nadal ukazywa\u0142y si\u0119 interpreta\u00adcje wsp\u00f3\u0142czesnych wydarze\u0144 politycznych, jednak politycznie uwik\u0142ana literatura przesta\u0142a by\u0107 tematem pierwszoplanowym. Staje si\u0119 to zrozu\u00admia\u0142e w kontek\u015bcie przemian zachodz\u0105cych w literaturze, kt\u00f3ra powoli uwalnia\u0142a si\u0119 ze zwi\u0105zku z polityk\u0105. W dodatku \u201ebruLion\u201d deklarowa\u0142 przecie\u017c \u2013 pi\u00f3rem swego najwa\u017cniejszego poety \u2013 niech\u0119\u0107 wobec poli\u00adtycznego zaanga\u017cowania literatury.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>PROWOKACJA JAKO METODA DZIA\u0141ANIA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zeszyt czternasty i pi\u0119tnasty (\u0142\u0105czony) zapisa\u0142 si\u0119 w historii recepcji pisma przede wszystkim tekstem&nbsp;<em>Hollywood&nbsp;<\/em>Louisa<em>.&nbsp;<\/em>F.&nbsp;C\u00e9line\u2019a. By\u0142o to antysemickie wyst\u0105pienie francuskiego pisarza przeciw hollywoodzkiej produkcji filmowej, kt\u00f3r\u0105 autor&nbsp;<em>\u015amierci na kredyt<\/em>&nbsp;uzna\u0142 za bro\u0144 \u015bwiatowe\u00adgo spisku \u017cydowskiego. Jego zdaniem \u017bydzi d\u0105\u017cyli do zniszczenia tradycyjnej moralno\u015bci chrze\u015bcija\u0144skiej i zwi\u0105zanych z ni\u0105 warto\u015bci. Tekst ten wydrukowano obok artyku\u0142u Jonathana&nbsp;Windsberga&nbsp;pt.&nbsp;<em>Tajne organiza\u00adcje.&nbsp;<\/em>Autor m\u00f3wi\u0142 o konieczno\u015bci walki z koncepcj\u0105 pa\u0144stwa \u201eeuropejskie\u00adgo\u201d i przeciwstawi\u0142 mu koncepcj\u0119 pa\u0144stwa \u201enarodowego\u201d, \u017cydowskiego. Tym razem redakcja zdecydowa\u0142a, \u017ce dzia\u0142 \u201e\u015awiadectwa\u201d, w kt\u00f3rym dru\u00adkowano&nbsp;C\u00e9line\u2019a. b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142 inaczej ni\u017c przy publikacji&nbsp;<em>Historii oka&nbsp;<\/em>Bataille\u2019a. W\u00f3wczas obok tekstu znalaz\u0142y si\u0119 artyku\u0142y krytyczne, kt\u00f3re pozwala\u0142y traktowa\u0107&nbsp;<em>Histori\u0119\u2026&nbsp;<\/em>jako \u015bwiadectwo poszukiwa\u0144 tw\u00f3r\u00adczych. Tu natomiast istnia\u0142 kontekst interpretacyjny i dlatego tekst&nbsp;C\u00e9li\u00adne\u2019a spotka\u0142 si\u0119 z oburzeniem wielu krytyk\u00f3w. Prowokacja \u2013 mimo nieprzychylnych uwag \u2013 sta\u0142a si\u0119 jednak metod\u0105 dzia\u0142ania i cz\u0119\u015bci\u0105 strategii pisma. Redaktorzy zdawali sobie z tego spraw\u0119, skoro umie\u015bcili napis na ok\u0142adce szesnastego numeru \u201e\u017badnych skan\u00addali\u201d, gwarantuj\u0105cy czytelnikowi, \u017ce wewn\u0105trz znajdzie materia\u0142y \u0142ami\u0105\u00adce tabu. Rzeczywi\u015bcie, zeszyt szesnasty (brak daty i miejsca wydania) zawiera\u0142 kilka szokuj\u0105cych w za\u0142o\u017ceniu tekst\u00f3w. W\u015br\u00f3d nich poczesne miejsce zaj\u0105\u0142 jeden z najbardziej znanych tekst\u00f3w z \u201ebruLionu\u201d \u2013&nbsp;<em><em>Flupy<\/em><\/em><em>&nbsp;<\/em><em><em>z pizdy&nbsp;<\/em><\/em>autorstwa Zbigniewa&nbsp;Sajnoga&nbsp;z&nbsp;Totartu:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 mam&nbsp;flupy&nbsp;\u2013 us\u0142ysza\u0142em od dziewczyny i my\u015bl\u0119: co?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 co? \u2013 pytam<\/p>\n\n\n\n<p><em>\u2013 <\/em><em>no, leci mi z pizdy.&nbsp;<\/em>(str. 63)<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142\u00f3wny problem sprowadza\u0142 si\u0119 w tym wypadku do zasadniczego pytania: czy mamy tu do czynienia z literatur\u0105, czy w og\u00f3le tekst&nbsp;Sajnoga&nbsp;mo\u017cna okre\u015bli\u0107 mianem dzie\u0142a artystycznego. Jego banalna fizjologiczno\u015b\u0107 na pewno budzi\u0142a niech\u0119\u0107 tw\u00f3rc\u00f3w literatury&nbsp;wysokoartystycznej. Niew\u0105tpliwie te\u017c tekst mia\u0142 by\u0107 prowokacj\u0105, uderzaj\u0105c\u0105 w przyzwyczaje\u00adnia estetyczne czytelnik\u00f3w. O tym, \u017ce cel ten by\u0142 wa\u017cny \u015bwiadczy\u0142o te\u017c opublikowanie w tym samym numerze wywiadu z polsk\u0105 gwiazd\u0105 film\u00f3w porno, mieszkaj\u0105c\u0105 w Nowym Jorku. Opowiedzia\u0142a ona o swoich prze\u017cy\u00adciach i karierze w porno-biznesie (wywiad&nbsp;pt.&nbsp;<em>W trosce o zdrowie probosz\u00adcza<\/em>)<em>.&nbsp;<\/em>Tytu\u0142 nawi\u0105zywa\u0142 do jednej z wypowiedzi \u201egwiazdki\u201d, kt\u00f3ra t\u0142uma\u00adczy\u0142a, \u017ce wzbrania si\u0119 przed podaniem nazwiska, by nie psu\u0107 zdrowia proboszczowi z jej rodzinnej parafii\u2026 Jednak ta wsp\u00f3\u0142czesna religijno\u015b\u0107 \u2013 w tym wypadku zwraca uwag\u0119 podw\u00f3jna moralno\u015b\u0107 bohaterki \u2013 pojawia\u00ad\u0142a si\u0119 w zdecydowanie dwuznacznych kontekstach.<\/p>\n\n\n\n<p>O tym, \u017ce dzia\u0142ania redakcji sz\u0142y w tym kierunku, \u015bwiadczy\u0107 mo\u017ce zestawienie poprzedniego tekstu z artyku\u0142em&nbsp;<em>Joga Zachodu,&nbsp;<\/em>kt\u00f3rego au\u00adtor przedstawia\u0142 mistyczne systemy powsta\u0142e na przestrzeni dziej\u00f3w od Platona do&nbsp;Crowleya. Mia\u0142o to by\u0107 nawi\u0105zanie do charakterystycznych dla ruch\u00f3w New&nbsp;Age&nbsp;poszukiwa\u0144 \u017ar\u00f3de\u0142 wsp\u00f3\u0142czesnej religijno\u015bci, zainte\u00adresowa\u0144 nowymi ruchami religijnymi, parapsychologi\u0105 i innymi \u201ewielki\u00admi tajemnicami ludzko\u015bci\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>A jednak sens tych publikacji pozostanie niejasny, dop\u00f3ki nie zwr\u00f3ci si\u0119 uwagi, \u017ce w\u0142a\u015bnie to pokolenie jako pierwsze spotka\u0142o si\u0119 z tak ogromn\u0105 r\u00f3\u017cnorodno\u015bci\u0105 propozycji ruch\u00f3w religijnych, a r\u00f3\u017cnorodne konwer\u00adsje by\u0142y cech\u0105 charakterystyczn\u0105 wielu biografii tw\u00f3rc\u00f3w zwi\u0105zanych z pismem (najg\u0142o\u015bniejsz\u0105 oczywi\u015bcie by\u0142a w\u015br\u00f3d nich sprawa&nbsp;Sajnoga, kt\u00f3rego losy \u2013 znane z doniesie\u0144 w masmediach w ostatnich latach \u2013 sta\u0142y si\u0119 przedmiotem opisu w jednym z ostatnich numer\u00f3w pisma13).<\/p>\n\n\n\n<p>W konstruowaniu wizji pisma w\u0142\u0105czaj\u0105cego si\u0119 w szczeg\u00f3lnie odwa\u017c\u00adny spos\u00f3b w dyskusje kulturalne wa\u017cn\u0105 rol\u0119 odegra\u0142 dzia\u0142 \u201eTeksty odrzucone\u201d. Ich zaprezentowanie s\u0142u\u017cy\u0142o dopracowaniu wizerunku pisma kontrkulturowego, kt\u00f3re mia\u0142o by\u0107 o\u015brodkiem wolnej my\u015bli; to inni odrzucali teksty, \u201ebruLion\u201d je drukowa\u0142. Dwa spo\u015br\u00f3d nich s\u0105 szczeg\u00f3lnie charakte\u00adrystyczne \u2013 tekst Krzysztofa Skiby na temat miejsca, w kt\u00f3rym nale\u017cy czytywa\u0107 pismo \u201eNie\u201d, zatytu\u0142owany&nbsp;<em>O potrzebie Urbana w kontek\u015bcie potrzeb w\u0142asnych&nbsp;<\/em>oraz, odrzucony przez \u201eTygodnik Literacki\u201d, tekst Ma\u00adcieja Pawlika b\u0119d\u0105cy streszczeniem nieistniej\u0105cego filmu Andrzeja Wajdy o wsp\u00f3\u0142czesnych losach bohater\u00f3w&nbsp;<em>Cz\u0142owieka z marmuru&nbsp;<\/em>i<em>&nbsp;<\/em><em>Cz\u0142owieka z \u017celaza,&nbsp;<\/em>pt.&nbsp;<em>S\u0142owo prawdy: Cz\u0142owiek z gumy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Kpina z dzie\u0142 re\u017cysera nie mie\u015bci\u0142a si\u0119 w ramach dzia\u0142alno\u015bci tygodni\u00adka tworzonego przez osoby wywodz\u0105ce si\u0119 z opozycji. Dla \u201ebruLionu\u201d nazwisko Wajdy stanowi\u0142o kolejny pretekst do ironicznych uwag, po\u00ad\u015bwieconych opozycyjnemu \u015brodowisku, w kt\u00f3rym zacz\u0119li dostrzega\u0107 co\u00adraz wyra\u017aniejsze symptomy kombatanctwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Wielo\u015b\u0107 prezentowanych postaw, a tak\u017ce prowokowanie czytelnika mia\u0142o sw\u00f3j ci\u0105g dalszy w \u0142\u0105czonym zeszycie siedemnastym i osiemna\u00adstym (rok V, Krak\u00f3w,&nbsp;R-PRL&nbsp;1991); mo\u017cna nawet zauwa\u017cy\u0107, \u017ce redaktorzy zwi\u0119kszyli dawk\u0119 szokuj\u0105cych materia\u0142\u00f3w. Wyr\u00f3\u017cnia\u0142y si\u0119 teksty zwi\u0105za\u00adne z rzadko opisywanymi w Polsce epizodami z dziej\u00f3w faszyzmu:&nbsp;<em>Bru\u00adnatna przygoda moralno\u015bci katolickiej<\/em>&nbsp;Uty&nbsp;Ranke-Heinemann, kt\u00f3ra opisa\u0142a przyk\u0142ady w\u0105tpliwych etycznie dzia\u0142a\u0144 niekt\u00f3rych hierarch\u00f3w Ko\u00ad\u015bcio\u0142a katolickiego w czasach faszyzmu oraz&nbsp;<em>Kazania&nbsp;<\/em>(przem\u00f3wienia) do&nbsp;SS-man\u00f3w&nbsp;autorstwa Heinricha&nbsp;Hirnmlera&nbsp;i&nbsp;<em>Podr\u00f3\u017c na wsch\u00f3d jako&nbsp;Drang&nbsp;nach&nbsp;Osten&nbsp;<\/em>Marka&nbsp;Tabora, kt\u00f3ry to artyku\u0142 wszed\u0142 p\u00f3\u017aniej do wydanej przez \u201ebruLion\u201d w 1993 ksi\u0105\u017cki tego autora&nbsp;pt.&nbsp;<em>Ezoteryczne \u017ar\u00f3d\u0142a faszy\u00adzmu,&nbsp;<\/em>gdzie zosta\u0142y opisane m.in. zwi\u0105zki mi\u0119dzy dzia\u0142aczami nazistow\u00adskimi, w tym Adolfem Hitlerem, a cz\u0142onkami niemieckich stowarzysze\u0144 wiedzy ezoterycznej, kt\u00f3rych ideologie wi\u0105za\u0142y si\u0119 z niekt\u00f3rymi aksjo\u00admatami faszyzmu (np. o roli rasy aryjskiej w stworzeniu \u201enowego wspania\u00ad\u0142ego \u015bwiata\u201d). Pr\u00f3cz tego kolejny raz kwartalnik wydrukowa\u0142 tekst dotycz\u0105cy przeja\u00adw\u00f3w antysemityzmu, kt\u00f3ry zosta\u0142 pozbawiony jednoznacznego kontek\u00adstu. Tym razem redakcja przedstawi\u0142a fragmenty pogadanek radiowych jednego z najwi\u0119kszych poet\u00f3w XX wieku&nbsp;Ezry&nbsp;Pounda. Wyg\u0142aszane w trakcie wojny przem\u00f3wienia dla w\u0142oskiego radia by\u0142y przejawem anty\u00adsemickich przekona\u0144&nbsp;Pounda, za kt\u00f3re po wojnie miano mu wytoczy\u0107 w Stanach Zjednoczonych proces o zdrad\u0119. Uratowa\u0142 go werdykt psychia\u00adtr\u00f3w o chorobie umys\u0142owej.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>APOGEUM PROWOKACJI. NAJBARDZIEJ ZNANY NUMER \u201eBRULIONU\u201d<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Najwa\u017cniejszym zeszytem okresu \u201ebohaterskiego\u201d dzia\u0142alno\u015bci pisma sta\u0142 si\u0119 najwi\u0119kszy obj\u0119to\u015bciowo (ponad 350 stron w dw\u00f3ch woluminach) numer dziewi\u0119tnasty A i B.<\/p>\n\n\n\n<p>W momencie jego wydania mo\u017cna ju\u017c m\u00f3wi\u0107 o w pe\u0142ni ukszta\u0142towa\u00adnym kwartalniku o okre\u015blonych zainteresowaniach, stylu dzia\u0142ania i reputacji. Bunt. Prowokacja. Skandal. Pozbawione komentarzy materia\u0142y, po\u00ad\u015bwi\u0119cone zjawiskom kultury, b\u0119d\u0105cym zwykle w zapomnieniu, rozgrywaj\u0105cych si\u0119 na marginesie g\u0142\u00f3wnych nurt\u00f3w albo \u2013 wprost przeciwnie \u2013 znajduj\u0105cych si\u0119 w centrum zainteresowa\u0144 masmedi\u00f3w, spotka\u0142y si\u0119 z gor\u0105cymi protestami.<\/p>\n\n\n\n<p>Numer ten nie by\u0142 pod wzgl\u0119dem tematycznym tak zr\u00f3\u017cnicowany jak kilka poprzednich, ale zawiera\u0142 artyku\u0142y, kt\u00f3re wystarczy\u0142y do stworzenia wyrazistego wizerunku. Do najwa\u017cniejszych tekst\u00f3w nale\u017ca\u0142y: dokument&nbsp;<em>Sypi\u0105c. Donos na komandos\u00f3w,&nbsp;<\/em>zbi\u00f3r tekst\u00f3w zwi\u0105zanych z Feminizmem oraz wywiad ze specjalistk\u0105 od seksu sadomasochistycznego zatytu\u0142owa\u00adny&nbsp;<em>Sadomasochizm.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Sypi\u0105c. Donos na komandos\u00f3w,&nbsp;<\/em>tekst, o kt\u00f3rym mowa, sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z dw\u00f3ch cz\u0119\u015bci: zeznania, w kt\u00f3rym student, aresztowany w zwi\u0105zku ze spraw\u0105 \u201ekomandos\u00f3w\u201d opisa\u0142 swe kontakty z ich grup\u0105 (m.in. Adam Michnik, Jacek Kuro\u0144, Karol Modzelewski), oraz z cz\u0119\u015bci drugiej, w kt\u00f3rej analizowa\u0142 motywacje, styl dzia\u0142ania i pochodzenie spo\u0142eczne opisywa\u00adnych przez siebie g\u0142\u00f3wnych uczestnik\u00f3w wydarze\u0144 marcowych. Tekst, kt\u00f3ry wyra\u017anie wpisywa\u0142 si\u0119 w antysemick\u0105 atmosfer\u0119 marca 1968 roku, m\u00f3g\u0142 by\u0107 rozumiany jako fascynuj\u0105ce \u015bwiadectwo konsekwencji osobistych dramat\u00f3w jednostek uwik\u0142anych w wydarzenia polityczne, ale cho\u0107 by\u0142 dokumentem dotycz\u0105cym historii najnowszej \u2013 jak twierdzili komen\u00adtatorzy, m.in. Jerzy Sosnowski \u2013 \u201ebruLionowi\u201d nie chodzi\u0142o o dyskusje historyczne, lecz o przewrotne uderzenie w bohater\u00f3w dokumentu, a przede wszystkim \u2013 w Michnika14.<\/p>\n\n\n\n<p>Drugi zeszyt zawiera\u0142 teksty, kt\u00f3re dotyka\u0142y \u017cywo dyskutowanego zagadnienia feminizmu, a przez jednoznaczne zaanga\u017cowanie feministek w obron\u0119 prawa kobiet do decydowania o w\u0142asnym ciele, wi\u0105za\u0142y si\u0119 z tocz\u0105c\u0105 si\u0119 w tym czasie w mediach dyskusj\u0105 o aborcji. A by\u0142a to te\u017c pierwsza tak wyrazista manifestacja publiczna w Polsce feministycznego dyskursu. Stanowi\u0105cy g\u0142\u00f3wny temat tego zeszytu feminizm zosta\u0142 przed\u00adstawiony szeroko \u2013 zar\u00f3wno politycznie i spo\u0142ecznie, a wreszcie literacko i filozoficznie. Pismo wskazywa\u0142o przede wszystkim na wielk\u0105 r\u00f3\u017cnorod\u00adno\u015b\u0107 postaw przyjmowanych w obr\u0119bie omawianego zjawiska, kt\u00f3rego odbi\u00f3r opiera\u0142 si\u0119 i opiera na stereotypach. Chodzi\u0142o wi\u0119c o pokazanie, \u017ce rzeczywisto\u015b\u0107 feminizmu jest du\u017co bogatsza i bardziej wielowymiarowa, ni\u017c by to wynika\u0142o z tocz\u0105cej si\u0119 w tym czasie dyskusji o aborcji. Opr\u00f3cz artyku\u0142\u00f3w monograficznych, obszernie opisuj\u0105cych samo zjawisko, dru\u00adkowano wiersze, fragmenty prozy, eseje, manifesty. Jednak jednym z wa\u017c\u00adniejszych materia\u0142\u00f3w tej cz\u0119\u015bci zeszytu B by\u0142 prezentacyjny artyku\u0142 S\u0142a\u00adwomiry Walczewskiej pod tytu\u0142em&nbsp;<em>Feminizm,&nbsp;<\/em>w kt\u00f3rym zosta\u0142y przedsta\u00adwione podstawowe zasady, problemy i zadania wsp\u00f3\u0142czesnego ruchu fe\u00administycznego.<\/p>\n\n\n\n<p>Opublikowano tak\u017ce pr\u00f3bk\u0119 feministycznych analiz \u2013 artyku\u0142&nbsp;Joan&nbsp;Smith&nbsp;pt.&nbsp;<em>M\u0119\u017cczy\u017ani wol\u0105 martwe blondynki,&nbsp;<\/em>w kt\u00f3rym zosta\u0142a zinterpre\u00adtowana w&nbsp;antypatriarchalnym&nbsp;duchu droga \u017cyciowa Normy Jean&nbsp;Mortensen, znanej raczej jako&nbsp;Marilyn&nbsp;Monroe. Wreszcie zesp\u00f3\u0142 autorek: Izabela Filipiak, Ewa Sici\u0144ska. Anna&nbsp;Szymula&nbsp;i&nbsp;Lili&nbsp;Stahl&nbsp;prezentowa\u0142 zbi\u00f3r tek\u00adst\u00f3w, g\u0142\u00f3wnie poetyckich, pod tytu\u0142em&nbsp;<em>Korespondencyjny zlot czarownic \u2013 zjawisko literackie, kt\u00f3re nigdy nie dosz\u0142o do skutku,&nbsp;<\/em>dodaj\u0105cy polski kontekst feminizmu literackiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Cz\u0119sto dyskutowanym tekstem tego zeszytu okaza\u0142 si\u0119 te\u017c wywiad z anonimow\u0105 rozm\u00f3wczyni\u0105&nbsp;<em>Sadomasochizm \u2013&nbsp;<\/em>dokument, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142 w\u00f3wczas szokowa\u0107 nawet wielbicieli prowokacji \u201ebruLionu\u201d. Zawiera\u0142 opisy technik stosowanych przez sadomasochist\u00f3w oraz interpretacj\u0119 zachowa\u0144 sadystycznych i masochistycznych, dokonan\u0105 przez bohaterk\u0119 wywiadu, specjalizuj\u0105c\u0105 si\u0119 w tego rodzaju us\u0142ugach seksualnych. Warto przy tej okazji wyra\u017anie zaznaczy\u0107, \u017ce to, co dzi\u015b stanowi sztampowy element repertuaru prasy od popularnej do opiniotw\u00f3rczej, by\u0142o w\u00f3wczas, w roku 1992, mniej typowe, a podejmowane przez \u201ebruLion\u201d zagadnienia wielu czytelnik\u00f3w odbiera\u0142o jako oryginalne, odwa\u017cne czy inspiruj\u0105ce poznawczo. Publikowanie tekst\u00f3w, kt\u00f3re polega\u0142y na przekraczaniu og\u00f3lnie przy\u00adj\u0119tych granic tabu kulturowego, mo\u017cna uzna\u0107 za skr\u00f3towy zapis historii dziewi\u0119ciu zeszyt\u00f3w \u201ebruLionu\u201d (numery 9 \u2013&nbsp;19 Ai B). Takiej strategii s\u0142u\u017cy\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 artyku\u0142\u00f3w z zeszyt\u00f3w dziewi\u0119tnastego A i B, bo prze\u00adcie\u017c znalaz\u0142y si\u0119 tu jeszcze inne materia\u0142y (szokuj\u0105ce fotomonta\u017ce i grafi\u00adki), ale i wiersz M. \u015awietlickiego&nbsp;<em><em>Przed wyborami:<\/em><\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Dzisiaj kupi\u0142em dwa pory na kolacj\u0119<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>i nios\u0142em za plecami, trzymaj\u0105c jak kwiaty.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Lato si\u0119 gryzie z jesieni\u0105. Forma ocala\u0142a<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>i wychodzi z podziemia. Wszystko si\u0119 uk\u0142ada<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>w doskona\u0142\u0105 figur\u0119:<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>ogr\u00f3d koncentracyjny.&nbsp;<\/em>(str. 191)<\/p>\n\n\n\n<p>Zestawienie w ostatnim wersie dw\u00f3ch wyraz\u00f3w z odmiennych syste\u00adm\u00f3w obrazowania, a przede wszystkim warto\u015bci, spotka\u0142 si\u0119 z krytyk\u0105. Zreszt\u0105 fragment: \u201eForma ocala\u0142a i wychodzi z podziemia\u201d, mo\u017cna odczy\u00adta\u0107 tak\u017ce prawie dos\u0142ownie jako wyraz niech\u0119ci wobec cz\u0119\u015bci starszego pokolenia artyst\u00f3w o podziemnym rodowodzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Str. 12-22<\/p>\n\n\n\n<p><strong>ETAP CZWARTY. KONWERSJA<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Nowe numery \u201ebruLionu\u201d (od 21-22 do 25 w\u0142\u0105cznie) przedstawia\u0142y problemy wsp\u00f3\u0142czesnej cywilizacji postindustrialnej. W okresie nast\u0119p\u00adnym redaktorzy pisma podj\u0119li pr\u00f3b\u0119 poszukiwania takich element\u00f3w we wsp\u00f3\u0142czesnej kulturze, kt\u00f3re mog\u0142yby stanowi\u0107 podstaw\u0119 systemu warto\u00ad\u015bci u progu XXI wieku. Z tej perspektywy nale\u017cy rozwa\u017cy\u0107 tematyk\u0119 numeru dwudziestego si\u00f3dmego (2\/1995, RPRL)15&nbsp;i nast\u0119pnych. By\u0142 on wyrazisty, ale nie spowodowa\u0142 ju\u017c odzewu krytyk\u00f3w. Dotyczy\u0142 przede wszystkim religii. Zasz\u0142a tu jednak zasadnicza zmiana, kt\u00f3ra polega\u0142a na podj\u0119ciu tematu z intencj\u0105 warto\u015bciuj\u0105c\u0105 \u2013 pozytywnie. W zeszycie dwu\u00addziestym si\u00f3dmym znalaz\u0142o si\u0119 dwana\u015bcie recenzji z ksi\u0105\u017cki Jana Paw\u0142a II&nbsp;<em>Przekroczy\u0107 pr\u00f3g nadziei.&nbsp;<\/em>Recenzenci r\u00f3\u017cnych \u015brodowisk \u2013 Jacek Salij OP, Jerzy Sosnowski. Dariusz&nbsp;Misiuna&nbsp;\u2013 uznali, \u017ce jest to jedna z najwa\u017c\u00adniejszych ksi\u0105\u017cek ostatniego dziesi\u0119ciolecia XX wieku. Zainteresowanie tw\u00f3rc\u00f3w pisma \u015bwiadczy\u0142o o procesie, jaki przebiega\u0142 w redakcji.<\/p>\n\n\n\n<p>Religia, w r\u00f3\u017cnych jej przejawach i aspektach, pojawia si\u0119 w rozmowie z Jerzym Nowosielskim&nbsp;<em>Religia jest rzecz\u0105 niebezpieczn\u0105&nbsp;<\/em>oraz w dziale \u201e\u015awiadectwa\u201d. Opublikowano w nim \u201ezdj\u0119cie Ducha \u015awi\u0119tego\u201d, tzn. zdj\u0119\u00adcia i ich negatywy z bia\u0142ymi plamami, wykonane podczas ceremonii chrztu. Pochodzenia plam \u2013 jak pisano w komentarzu \u2013 nie potrafi\u0142o wyt\u0142uma\u00adczy\u0107 Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy G\u0142\u00f3wnej Poli\u00adcji, kt\u00f3rego o\u015bwiadczenie zamieszczono obok zdj\u0119\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak wida\u0107, w ostatnim okresie redakcja \u201ebruLionu\u201d podj\u0119\u0142a pr\u00f3b\u0119 warto\u015bciowania element\u00f3w rzeczywisto\u015bci kulturalnej, ca\u0142kiem powa\u017cnie zastanawiaj\u0105c si\u0119 nad tym, jakie warto\u015bci mo\u017cna ustanowi\u0107 we wsp\u00f3\u0142cze\u00adsnym \u015bwiecie. Numer dwudziesty si\u00f3dmy ukaza\u0142 nowy pomys\u0142 na pismo. Ostatnie numery \u201ebruLionu\u201d (27, 28 i 29) niewiele r\u00f3\u017cni\u0142y si\u0119 od siebie, gdy\u017c zaproponowano w nich bardzo wyra\u017an\u0105 hierarchi\u0119 warto\u015bci, wynika\u00adj\u0105c\u0105 z przyj\u0119cia katolickiej perspektywy os\u0105du element\u00f3w \u017cycia spo\u0142ecz\u00adnego; zasadniczo po\u015bwi\u0119cone by\u0142y r\u00f3\u017cnym aspektom wsp\u00f3\u0142czesnej reli\u00adgijno\u015bci: od ostrze\u017ce\u0144 przed manipulacjami sekt religijnych, przez \u015bwia\u00addectwa nawr\u00f3ce\u0144 na katolicyzm, po kuriozalne rozliczenie z Cezarym Michalskim, przeprowadzone w imieniu \u015brodowiska prawicowego przez katolickiego poet\u0119 z Gda\u0144ska, Wojciecha Wencla, kt\u00f3ry w li\u015bcie do by\u0142e\u00adgo redaktora \u201ebruLionu\u201d dyskredytowa\u0142 jego poczynania jako prawico\u00adwego publicysty ze wzgl\u0119du na romans Michalskiego i jego odej\u015bcie od \u017cony. A w recenzji z tomu Jacka Podsiad\u0142y&nbsp;<em>niczyje, boskie&nbsp;<\/em>pisa\u0142:<em>&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>R\u00f3\u017cnie m\u00f3wi si\u0119 dzisiaj o autorze&nbsp;<\/em>Arytmii,&nbsp;<em>ale z regu\u0142y zapomina si\u0119 o tym wa\u017cnym kontek\u015bcie, kt\u00f3ry stanowi psychologiczny klucz do jego tw\u00f3rczo\u015bci. Jacek Podsiad\u0142o by\u0142 mianowicie sztandarowym m\u0142odym po\u00adet\u0105 PRL-u, wychowankiem pot\u0119\u017cnej machiny propagandowej, wykorzy\u00adstuj\u0105cej m\u0142odzie\u0144cz\u0105 \u017c\u0105dz\u0119 publikacji do programowania tzw. \u201e\u017cycia kul\u00adturalnego m\u0142odych<\/em><em>\u201e<\/em>[\u2026]&nbsp;<em>Droga Podsiad\u0142y bardzo przypomina polityczne dzieje innego outsidera&nbsp;Peerelu, Aleksandra Kwa\u015bniewskiego. Dzi\u015b Pod\u00adsiad\u0142o chlubi si\u0119&nbsp;<\/em>[\u2026]&nbsp;<em>swoj\u0105 niezale\u017cno\u015bci\u0105 i tym, \u017ce nie da\u0142 si\u0119 oszuka\u0107 \u201etwardog\u0142owym\u201d dzia\u0142aczom partyjnym, na tej samej zasadzie, na jakiej Kwa\u015bniewski twierdzi, \u017ce wychowa\u0142 si\u0119 na paryskiej \u201eKulturze\u201d.&nbsp;<\/em>[\u2026]<em>&nbsp;<\/em><em>Spy\u00adtajcie Jacka Podsiad\u0142y, co zrobi\u0142 swoim bliskim. Policzcie mu \u017cony i sprawd\u017acie, co robi\u0105 jego dzieci. W tej kwestii poeta ma bowiem ca\u0142ko\u00adwit\u0105 racj\u0119: tylko to si\u0119 liczy&nbsp;naprawd\u0119&nbsp;<\/em>(str. 262).<\/p>\n\n\n\n<p>Z perspektywy historii pisma to klasyczne \u201epolowanie na czarowni\u00adce\u201d, kt\u00f3re prezentowa\u0142 w swym tek\u015bcie Wencel, tworzy\u0142o dramatyczny prze\u0142om w dziejach kwartalnika. Nie spotka\u0142o si\u0119 to z przychylno\u015bci\u0105 odbiorc\u00f3w ani pokoleniowych, ani profesjonalnych, dla nich by\u0142o ono po prostu kuriozalne.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ebruLion\u201d nagle sta\u0142 si\u0119 pismem wypowiadaj\u0105cym si\u0119 z pozycji jedno\u00adznacznego zaanga\u017cowania, co z perspektywy historii pisma by\u0142o wolt\u0105 niespodziewan\u0105. Narzuca si\u0119 w spos\u00f3b oczywisty pytanie, dlaczego pi\u00adsmo, kt\u00f3re kontestowa\u0142o zaanga\u017cowanie ideologiczne katolicyzmu (por. tekst&nbsp;<em>Brunatna przygoda\u2026&nbsp;<\/em>Uty&nbsp;Ranke-Heinemann), samo sta\u0142o si\u0119 trybu\u00adn\u0105 jednej opcji. Niew\u0105tpliwie objawi\u0142a si\u0119 tu pozycja redaktora naczelne\u00adgo, kt\u00f3rego indywidualna przemiana zaowocowa\u0142a zmianami w pi\u015bmie, ale te\u017c mia\u0142o to zwi\u0105zek z anga\u017cowaniem si\u0119 wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w \u201ebruLionu\u201d w polityk\u0119 obozu prawicy (np. poprzez przynale\u017cno\u015b\u0107 do tzw. ekipy pampers\u00f3w, czyli m\u0142odych prawicowc\u00f3w, kt\u00f3rzy \u2013 jak Cezary Michalski \u2013 zaj\u0119li wa\u017cne stanowiska kierownicze w telewizji publicznej). Przemiana wi\u0105za\u0142a si\u0119 tak\u017ce z aktywizacj\u0105 si\u0119 innych \u015brodowisk i pism literackich, zwi\u0105zanych z prawic\u0105 i katolicyzmem, takich jak \u201eFronda\u201d. To tylko przy\u00adk\u0142ady tego, jak tworzy\u0142 si\u0119 klimat sprzyjaj\u0105cy takiej przemianie. Od tego jednak czasu \u201ebruLion\u201d nie tylko coraz cz\u0119\u015bciej publikowa\u0142 kuriozalne teksty, ale sam te\u017c coraz cz\u0119\u015bciej odbierany by\u0142 jako kuriozum.<\/p>\n\n\n\n<p>Na \u201ekatolickich\u201d zeszytach kwartalnika ko\u0144czy si\u0119 historia pisma. \u201ebruLion\u201d nigdy nie sta\u0142 si\u0119 pismem ustabilizowanym: zmienia\u0142y si\u0119 zainteresowania jego tw\u00f3rc\u00f3w, zmieniali si\u0119 sami tw\u00f3rcy, szata graficzna, opra\u00adcowanie edytorskie, zakres tematyczny, porz\u0105dek materia\u0142\u00f3w, s\u0142owem \u2013 wszystko. Pismo stara\u0142o si\u0119 przywi\u0105za\u0107 czytelnik\u00f3w raczej do stylu reda\u00adgowania (swobodnego i pomys\u0142owego) ni\u017c do sta\u0142ej problematyki i spo\u00adsobu porz\u0105dkowania materia\u0142\u00f3w. Zar\u00f3wno je\u015bli idzie o form\u0119, jak i o tre\u015b\u0107 kwartalnika od pewnego momentu dbano o jedno \u2013 o oryginalno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<ol class=\"wp-block-list\">\n<li><strong>REPREZENTANCI POKOLENIA. SAMO\u015aWIADOMO\u015a\u0106 ROLI W\u0141ASNEJ TW\u00d3RC\u00d3W \u201eBRULIONU\u201d A ADRESACI PISMA<\/strong><\/li>\n<\/ol>\n\n\n\n<p>Zmiennym kolejom losu \u201ebruLionu\u201d i jego tw\u00f3rc\u00f3w towarzyszy\u0142y, wyrastaj\u0105ce z pierwszej, czasopi\u015bmienniczej, inne formy dzia\u0142alno\u015bci: serie ksi\u0105\u017cek (przede wszystkim cztery wa\u017cne serie poetyckie: fioletowa, bia\u0142a, kolorowa, wertykalna), zbiorowe wyst\u0105pienia, jak festiwal \u201ebruLion-bulion\u201d w Zamku Ujazdowskim w Warszawie w 1992 r., programy telewizyj\u00adne \u201eAlternativi\u201d i \u201eLalamido\u201d, radiowe \u201eUltrafiolet\u201d (audycja w Radiu Kolor), kt\u00f3re tworzy\u0142y zr\u0119by obiegu&nbsp;m\u0142odoliterackiego, skoro to w\u0142a\u015bnie za spraw\u0105 periodyku pojawi\u0142a si\u0119 w \u015bwiadomo\u015bci czytelnik\u00f3w pokolenio\u00adwych problematyka nowej, m\u0142odej literatury. Ale te\u017c dzia\u0142ania pisma wy\u00adznacza\u0142y przecie\u017c podstawowe aspekty funkcjonowania m\u0142odej literatury przez w\u0142\u0105czenie do niego charakterystycznej dla nowego pokolenia de\u00adbiutant\u00f3w przekonania o konieczno\u015bci podejmowania r\u00f3\u017cnych inicjatyw animacyjnych, s\u0142u\u017c\u0105cych propagowaniu warto\u015bci kultury literackiej m\u0142o\u00addych. W wypadku \u201ebruLionu\u201d \u0142\u0105czy\u0142o si\u0119 to dodatkowo z przekonaniem o jego wa\u017cnej roli w stosunku do pokoleniowego odbiorcy. Za tym roz\u00adpoznaniem posz\u0142a pr\u00f3ba samookre\u015blenia si\u0119 tej generacji na \u0142amach pe\u00adriodyku, pr\u00f3by m\u00f3wienia o \u017cyciu literackim w jego istniej\u0105cym kszta\u0142\u00adcie w imieniu pokolenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Str. 27-29<\/p>\n\n\n\n<p><strong>NOWAPOSTA\u0106 POKOLENIA. POKOLENIE NIEPE\u0141NE<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ale w ten spos\u00f3b \u2013 paradoksalnie \u2013 zmienia\u0142y si\u0119 te\u017c zasady dzia\u0142ania mechanizmu pokoleniowego. Wobec nadmiernej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci propozycji lekturowych, z ich ideologiami, wizjami \u015bwiata, hierarchiami pro\u00adblem\u00f3w, kt\u00f3re by\u0142y nieprzek\u0142adalne i cz\u0119sto przypadkowe, wi\u0119c nie po\u00adzwala\u0142y na tworzenie obrazu ca\u0142o\u015bciowego, \u201ebruLion\u201d nie potrafi\u0142 stwo\u00adrzy\u0107 sp\u00f3jnej propozycji w\u0142asnej. Rejestrowa\u0142 raczej mnogo\u015b\u0107 punkt\u00f3w widzenia. Trudno w takiej sytuacji o scalaj\u0105ce wyobra\u017cenia. Trudno te\u017c jednak zaprzeczy\u0107 temu, \u017ce problematyka \u201ebruLionu\u201d okre\u015bli\u0142a zainteresowania niekt\u00f3rych grup wsp\u00f3\u0142czesnej m\u0142odej inteligencji. Zw\u0142aszcza \u017ce pokolenie lat 60. wchodzi\u0142o w \u017cycie spo\u0142eczne (w jego cz\u0119\u015bci dotycz\u0105cej \u017cycia artystycznego) z op\u00f3\u017anieniem spowodowanym stanem wojennym. Niemniej to w\u0142a\u015bnie \u015brodowisko \u201ebruLionu\u201d w spos\u00f3b najpe\u0142niejszy w przestrzeni literackiej reprezentowa\u0142o r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 nowego pokole\u00adnia. Tw\u00f3rcy \u2013 niech\u0119tni zreszt\u0105 pokoleniowym rozpoznaniom ze wzgl\u0119du na tendencj\u0119 ujednolicania, kt\u00f3ra kryje si\u0119 za tym poj\u0119ciem \u2013 uznali do\u015b\u0107 szybko, \u017ce \u201ebruLion\u201d nie tyle ich reprezentuje, ile pozwala na dotarcie do czytelnik\u00f3w o podobnych aspiracjach i niepokojach. W\u0142a\u015bnie. Najwa\u017cniejszych pi\u0119\u0107 zeszyt\u00f3w (14-15 \u2013&nbsp;19 A&nbsp;i B), krakowsko-warszawskiego periodyku charakteryzowa\u0142o si\u0119 ogromn\u0105 r\u00f3\u017cnorodno\u015bci\u0105 tematyczn\u0105 od tekst\u00f3w historycznych (jak&nbsp;<em><em>Brunatna przygoda mo\u00adralno\u015bci katolickiej<\/em><\/em>)<em>&nbsp;<\/em>po g\u0142os w tocz\u0105cej si\u0119 dyskusji o sytuacji kobiet w Polsce, od literatury wysokiej po&nbsp;Totartowskie&nbsp;\u017carty s\u0142owne. I cho\u0107 w\u0142a\u015bnie wtedy \u2013 jako grupa \u2013 tzw. poeci \u201ebruLionu&nbsp;\u2013 trafili do medi\u00f3w zw\u0142aszcza telewizji, jako bohaterowie wa\u017cnej serii \u201eTani program o po\u00adezji\u201d, kwartalnik przesta\u0142 by\u0107 przede wszystkim pismem literackim. Sta\u0142 si\u0119 periodykiem w\u0142\u0105czaj\u0105cym si\u0119 w zasadnicze dyskusje spo\u0142eczne, cho\u0107 czyni\u0142 to cz\u0119sto w przewrotny, prowokacyjny spos\u00f3b. W swej problematy\u00adce by\u0142 w tym czasie bli\u017cszy spo\u0142eczno-kulturalnemu czasopismu \u201eResPublica\u201d ni\u017c \u201eZeszytom Literackim\u201d. Anga\u017cowanie si\u0119 w dzia\u0142alno\u015b\u0107 me\u00addialn\u0105 (od \u201eTygodnika Literackiego\u201d po \u201eAlternativi\u201d) os\u0142abi\u0142o jednak wcze\u015bniejszy zwi\u0105zek z trzecim obiegiem, cho\u0107 z zeszyt\u00f3w wcze\u015bniej\u00adszych (9-13) mo\u017cna by\u0142o prorokowa\u0107, \u017ce stanie si\u0119 odwrotnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kontakt z mediami i coraz silniejszy odzew sprawi\u0142y, \u017ce w drodze do tworzenia strategii w \u017cyciu literackim redakcja sk\u0142oni\u0142a si\u0119 jeszcze bar\u00addziej ku prowokacji i radykalizacji wyst\u0105pie\u0144. Efekt \u2013 \u201ebruLion\u201d nie tyl\u00adko zrazi\u0142 do siebie bardzo wielu krytyk\u00f3w, ale te\u017c straci\u0142 wyrazisto\u015b\u0107 opar\u00adt\u0105 na jednoznacznym wpisaniu si\u0119 w kontekst podziemnego \u017cycia literac\u00adkiego oraz wypracowaniu sobie niezale\u017cnego miejsca w obiegu literatury na prze\u0142omie dekad. Ten pierwotny kontekst drugiego obiegu dzia\u0142a\u0142 na\u00addal, mimo zmian politycznych, a \u015brodowiska o tym rodowodzie, niech\u0119t\u00adnie traktowa\u0142y pismo o zabawowym, cz\u0119sto burleskowym charakterze, o czym \u015bwiadczy\u0142o przecie\u017c odej\u015bcie z \u201eTygodnika Literackiego\u201d, tworzonego przecie\u017c tak\u017ce przez redaktor\u00f3w i wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w \u201ebruLio\u00adnu\u201d, grona tw\u00f3rc\u00f3w starszego pokolenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Buntownicza postawa znalaz\u0142a wielu zwolennik\u00f3w, kt\u00f3rzy traktowali jednak wyst\u0105pienia pisma z dystansem, cho\u0107 uznawali je za o\u017cywcze w niezbyt ciekawym \u017cyciu literackim. To wa\u017cne, dla wielu m\u0142odych kryty\u00adk\u00f3w prowokacyjne publikacje by\u0142y \u2013 po prostu \u2013 zbiorem interesuj\u0105cych temat\u00f3w, dotycz\u0105cych szeroko poj\u0119tej wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci \u2013 dobrze dobra\u00adnych i z wyczuciem zestawionych. Brak rozbudowanych komentarzy, uczonych wywod\u00f3w i erudycyjnych om\u00f3wie\u0144, w miejsce kt\u00f3rych pojawia\u0142y si\u0119 r\u00f3\u017cnorodne materia\u0142y, zbiory informacji, by\u0142y bardziej przekonuj\u0105ce ni\u017c polonistyczna produkcja innych czasopism literackich. Ka\u017cdy numer \u201ebruLionu\u201d z pocz\u0105tku lat 90. \u2013 owiany aur\u0105 skandalu \u2013 by\u0142 niecierpliwie oczekiwany przez pokoleniowych odbiorc\u00f3w, za czym kry\u0142o si\u0119 pytanie \u2013 co tym razem oburzy odbiorc\u00f3w, jakie publikacje spowoduj\u0105 protesty; \u015blady takich w\u0142a\u015bnie pyta\u0144 odnale\u017a\u0107 mo\u017cna w tonie om\u00f3wie\u0144 kolejnych zeszyt\u00f3w pisma.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczeg\u00f3lnie spos\u00f3b skonstruowania numeru dziewi\u0119tnastego A i B pozwala na dokonanie obserwacji podsumowuj\u0105cej, kt\u00f3ra dotyczy strate\u00adgii pisma. Od&nbsp;<em>Historii oka&nbsp;<\/em>Bataille\u2019a&nbsp;przez proz\u0119&nbsp;Acker, teksty&nbsp;C\u00e9line\u2019a&nbsp;i&nbsp;Pounda&nbsp;po materia\u0142y z numeru dziewi\u0119tnastego&nbsp;<em>(Sypi\u0105c. Donos na komandos\u00f3w, Sadomasochizm&nbsp;<\/em>etc.), podstawowym pomys\u0142em na robienie pisma sta\u0142a si\u0119 prowokacja intelektualna, obliczona na wzbudzenie za\u00admierzonego efektu \u2013 oburzenia. Niezale\u017cnie od pojedynczych publikacji, wobec kt\u00f3rych zw\u0142aszcza przedstawiciele poprzednich pokole\u0144 wysuwali r\u00f3\u017cne zastrze\u017cenia, ca\u0142o\u015b\u0107 prowokacyjnych tekst\u00f3w tworzy\u0142a obraz \u201ebru\u00adLionu\u201d wyst\u0119puj\u0105cego przeciw autorytetom i badaj\u0105cego obszary tabu obyczajowego, co \u2013 jako postaw\u0119 m\u0142odego pokolenia \u2013 akceptowano, uznawszy za normalny spos\u00f3b manifestowania swej obecno\u015bci w kultu\u00adrze. Wi\u0105za\u0142o si\u0119 to z przynale\u017cno\u015bci\u0105 tw\u00f3rc\u00f3w do m\u0142odego pokolenia, kt\u00f3re pr\u00f3bowa\u0142o na nowo okre\u015bli\u0107 sw\u00f3j stosunek do kultury w obliczu przemian, kt\u00f3re nast\u0119powa\u0142y, a kt\u00f3rym musieli stawi\u0107 czo\u0142a. Prowokacja i skandal \u2013 zreszt\u0105 nie odbierane przez r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w jako przekraczaj\u0105ce miar\u0119 \u2013 wi\u0105za\u0142y z pismem przede wszystkim grono odbiorc\u00f3w pokolenio\u00adwych, co zreszt\u0105 by\u0142o normaln\u0105 konsekwencj\u0105 generacyjnego charakteru \u015brodowiska pisma.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>PRZYCZYNY WIELOW\u0104TKOWO\u015aCI POSZUKIWA\u0143 \u201eBRULIONU\u201d<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Powodem oczywistym, dla kt\u00f3rego na \u0142amach pisma m\u0142odych po roku 1989 pojawi\u0142a si\u0119 r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 tematyczna na nieznan\u0105 wcze\u015bniej skal\u0119, by\u0142 na pewno proces otwarcia na aspekty kultury rzadko poprzednio do\u00adstrzegane przez pisma kulturalne. Dodatkowo sprawa tak podstawowa, jak swobodna i zdecydowanie mniej uwik\u0142ana w kontekst polityczny mo\u017cli\u00adwo\u015b\u0107 opisu bardzo wa\u017cnych przemian cywilizacyjnych, kt\u00f3rych \u015bwiadka\u00admi chcieli by\u0107 wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rcy \u201ebruLionu\u201d, od problem\u00f3w ustroju demokra\u00adtycznego w Polsce po procesy dotycz\u0105ce \u201eglobalnej wioski\u201d i&nbsp;internetu, by\u0142a tu motywem podstawowym, kt\u00f3ry zdecydowa\u0142 o odej\u015bciu od proble\u00adm\u00f3w kultury alternatywnej. R\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107, kt\u00f3rej tw\u00f3rcy pisma stali si\u0119 \u015bwiadkami, stanowi\u0142a przecie\u017c tak\u017ce odbicie stanu umys\u0142owego odbior\u00adc\u00f3w. \u201ebruLion\u201d by\u0142 bowiem kwartalnikiem, kt\u00f3ry powstawa\u0142 nie tylko w umys\u0142ach redaktor\u00f3w, wynajduj\u0105cych teksty potwierdzaj\u0105ce ich tezy, ale te\u017c \u2013 jak wskazuj\u0105 na to drukowane w dziale \u201eDOiODpowiedzi\u201d przy\u00adnajmniej od numeru dziewi\u0105tego \u2013 pismo pozostawa\u0142o otwarte na r\u00f3\u017cno\u00adrodne inspiracje zewn\u0119trzne. Rzadko kiedy numery sk\u0142adano z tekst\u00f3w zam\u00f3wionych. Jak wynika z wywiadu udzielonego autorowi tych s\u0142\u00f3w przez Roberta&nbsp;Tekieli, ka\u017cdy numer \u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 w ca\u0142o\u015b\u0107 w trakcie lektury nadsy\u0142anych do redakcji tekst\u00f3w. Proces tworzenia by\u0142 zatem tak\u017ce proce\u00adsem kszta\u0142towania w\u0142asnych postaw wobec problem\u00f3w nurtuj\u0105cych \u015bro\u00addowisko \u201ebruLionu\u201d, postaw wobec napotkanej rzeczywisto\u015bci. Dlatego te\u017c rzadko dochodzi\u0142o do wyrazistych wypowiedzi programowych, zary\u00adsowa\u0142a si\u0119 bowiem wyra\u017ana przewaga prezentacji nad komentarzem. W tym wypadku tw\u00f3rcom \u201ebruLionu\u201d brakowa\u0142o koncepcji, w kt\u00f3r\u0105 wszystkie te procesy by si\u0119 wpisywa\u0142y. Redakcja nie potrafi\u0142a dla nich&nbsp;znale\u017a\u0107&nbsp;wsp\u00f3lnej p\u0142aszczyzny \u2013 klucza do ich zrozumienia. Opisy te r\u00f3w\u00adnie\u017c zbyt daleko odbiega\u0142y od rzeczywisto\u015bci polskiej, by mo\u017cna je by\u0142o uzna\u0107 za kontynuacje pierwotnego pomys\u0142u na pismo towarzysz\u0105ce \u2013 czasem tylko w spos\u00f3b ironiczny i kontestuj\u0105cy \u2013 przemianom, jakie zachodzi\u0142y w kulturze polskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>To, co stanowi\u0142o dla wielu komentator\u00f3w podstawowy zarzut, doty\u00adczy\u0142o nazbyt konsekwentnego powielania postawy prowokatorskiej. Oczekiwano, \u017ce po okresie \u201em\u0142odzie\u0144czych\u201d bunt\u00f3w nast\u0105pi czas&nbsp;programotw\u00f3rstwa, w\u0142\u0105czenia si\u0119 w g\u0142\u00f3wne nurty dyskusji kulturalnych. Tego jed\u00adnak \u201ebruLion\u201d nigdy nie uczyni\u0142: nie pojawia\u0142y si\u0119 artyku\u0142y okre\u015blaj\u0105ce preferowane opcje ideologiczne, wyb\u00f3r autorytet\u00f3w, projekty wizji kultury, roli periodyku literackiego\u2026 Dopiero ostatnie numery pisma przynio\u00ads\u0142y jasn\u0105 deklaracj\u0119 \u2013 prawicow\u0105 i katolick\u0105 \u2013 ale w kontek\u015bcie historii pisma by\u0142a to raczej kapitulacja wobec z\u0142o\u017cono\u015bci problem\u00f3w demokra\u00adtyzuj\u0105cego si\u0119 spo\u0142ecze\u0144stwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cna tu przedstawi\u0107 list\u0119 wa\u017cniejszych materia\u0142\u00f3w i temat\u00f3w (we\u00add\u0142ug kolejno\u015bci ukazywania si\u0119):&nbsp;<em>Historia oka&nbsp;<\/em>Georgesa&nbsp;Bataille\u2019a; \u015brodowiska alternatywne, subkultury, underground; tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Grupy Poetyc\u00adkiej \u201eZlali mi si\u0119 do \u015brodka\u201d; wprowadzenie tematu narkotyk\u00f3w i dalsze teksty Wojciecha&nbsp;Bockenheima; wiersze Marcina \u015awietlickiego i innych poet\u00f3w \u201ebruLionu\u201d;<em>Hollywood&nbsp;<\/em>Louisa F.&nbsp;C\u00e9line\u2019a;&nbsp;<em>Flupy<\/em><em>&nbsp;<\/em><em>z pizdy&nbsp;<\/em>Zbi\u00adgniewa&nbsp;Sajnoga;&nbsp;<em>W trosce o zdrowie proboszcza \u2013&nbsp;<\/em>wywiad z polsk\u0105 gwiaz\u00add\u0105 porno; blok tekst\u00f3w o faszyzmie; pogadanki radiowe&nbsp;EzryPounda; wywiad zatytu\u0142owany&nbsp;<em>Sadomasochizm<\/em>;<em>&nbsp;<\/em><em>Sypi\u0105c. Donos na komandos\u00f3w<\/em>; blok tekst\u00f3w o feminizmie;&nbsp;<em>GNUJ\u2026&nbsp;<\/em>Val\u00e9rie&nbsp;Solanas; teksty o kompute\u00adrach i wsp\u00f3\u0142czesnych technologiach; recenzje z ksi\u0105\u017cki Jana Paw\u0142a II&nbsp;<em>Prze\u00adkroczy\u0107 pr\u00f3g nadziei&nbsp;<\/em>oraz<em>&nbsp;<\/em>\u201efotografia Ducha \u015awi\u0119tego\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tych kilkana\u015bcie tekst\u00f3w zadecydowa\u0142o o losach pisma.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>\u201e<\/strong><strong>BRULION\u201d A SYTUACJA LITERATURY WSP\u00d3\u0141CZESNEJ<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dop\u00f3ki \u201ebruLion\u201d nale\u017ca\u0142 do drugiego obiegu, dop\u00f3ty odpowiada\u0142 na zapotrzebowanie drugoobiegowych odbiorc\u00f3w, dotycz\u0105ce temat\u00f3w i autor\u00f3w. W drugim etapie, w czasach szybkich przemian \u201ebruLion\u201d prezentowa\u0142 aktualne, zajmuj\u0105ce odbiorc\u00f3w pokoleniowych problemy, na co mia\u0142a wp\u0142yw zar\u00f3wno sama sytuacja prze\u0142omu, jak i nap\u0142yw infor\u00admacji. Nast\u0119pnie, w trzecim okresie dzia\u0142alno\u015bci powolnej stabilizacji politycznej, spo\u0142ecznej i kulturalnej odpowiada\u0142o zmniejszenie aktywno\u015bci \u201ebruLionu\u201d, przerwane przez katolicki prze\u0142om, gdy\u017c w\u0142a\u015bnie w kategorii zerwania nale\u017cy rozumie\u0107 zaanga\u017cowanie si\u0119 w propagowa\u00adnie opcji \u015bwiatopogl\u0105dowej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017bywy odd\u017awi\u0119k, z jakim spotka\u0142 si\u0119 \u201ebruLion\u201d w\u015br\u00f3d odbiorc\u00f3w w pocz\u0105tkach lat 90., kiedy nak\u0142ad pisma dochodzi\u0142 nawet do 15 tys. egzemplarzy, sprawi\u0142, \u017ce zacz\u0119\u0142a si\u0119 ujawnia\u0107 przewaga zwi\u0105zk\u00f3w pokole\u00adniowych nad zwi\u0105zkami mi\u0119dzypokoleniowymi. Zaistnienie na \u0142amach takich zjawisk jak kultura alternatywna oraz tw\u00f3rczo\u015bci debiutant\u00f3w pro\u00adwadzi\u0142o do zerwania zwi\u0105zk\u00f3w ze \u015brodowiskami, z kt\u00f3rymi wi\u0105za\u0142o si\u0119 pismo w pocz\u0105tkach swej dzia\u0142alno\u015bci. Towarzysz\u0105ce temu prowokacyjne publikacje by\u0142y wyrazem przekonania, \u017ce m\u0142odzi tw\u00f3rcy i odbiorcy uzna\u00adwali swe uczestnictwo w komunikacji literackiej za jedyne nie uwik\u0142ane, pe\u0142ne i otwarte, a poniewa\u017c to w\u0142a\u015bnie \u201ebruLion\u201d stanowi\u0142 pierwsz\u0105 tak wyrazist\u0105 i dostrze\u017con\u0105 artykulacj\u0119 nowego pokolenia, jego styl wypo\u00adwiedzi zapocz\u0105tkowa\u0142 stylistyk\u0119 wa\u017cn\u0105 dla kszta\u0142towania si\u0119 obiegu&nbsp;m\u0142odoliterackiego. Towarzyszy\u0142o temu przekonanie o w\u0142asnej warto\u015bci m\u0142o\u00addych tw\u00f3rc\u00f3w, a tak\u017ce brak zainteresowania tradycyjnymi instytucjami literackimi,&nbsp;np. zwi\u0105zkami zawodowymi literat\u00f3w, co r\u00f3wnie\u017c prowadzi\u0142o do kszta\u0142towania si\u0119 granicy mi\u0119dzy obiegiem&nbsp;m\u0142odoliterackim&nbsp;a literatu\u00adr\u0105 \u201edoros\u0142ych\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wraz z procesami instytucjonalizacji \u015brodowiska \u201ebruLionu\u201d powsta\u00adwa\u0142y wzory odr\u0119bnego w zamy\u015ble i zasadach funkcjonowania czasopi\u015bmiennictwa&nbsp;m\u0142odoliterackiego, oparte na prowokacji, zainteresowaniu g\u0142\u00f3wnie literatur\u0105 debiutant\u00f3w i jej odmianami oraz krytycznym lub przy\u00adnajmniej ambiwalentnym stosunkiem do poprzednik\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Tw\u00f3rcy \u201ebruLionu\u201d, wyst\u0119puj\u0105cy niejednokrotnie z wypowiedziami pe\u0142nymi przekonania o w\u0142asnej racji, wyra\u017caj\u0105cy negatywne oceny rzeczywisto\u015bci kulturalnej i spo\u0142ecznej, nie zach\u0119cali tym do dyskusji. Pro\u00adwokacja za\u015b sta\u0142a si\u0119 charakterystycznym aspektem dzia\u0142alno\u015bci tw\u00f3rc\u00f3w tego pokolenia, nie tylko wyra\u017caj\u0105c\u0105 si\u0119 w periodykach, lecz tak\u017ce kszta\u0142\u00adtuj\u0105c\u0105 strategie pisarskie, kt\u00f3re mo\u017cna zrekonstruowa\u0107 na podstawie pu\u00adblikacji artystycznych. Najwa\u017cniejsze jednak by\u0142o to, \u017ce odbiorcy uznawali prowokacyjne publikacje i dzia\u0142ania periodyku za adekwatn\u0105 do swoich potrzeb form\u0119 uczestnictwa w komunikacji literackiej. Czytelnicy udzielali jasnego po\u00adparcia dla redakcji pisma, o czym \u015bwiadczy\u0142 nie tylko bardzo wysoki jak na pismo&nbsp;m\u0142odoliterackie&nbsp;nak\u0142ad, ale te\u017c ch\u0119\u0107 wsp\u00f3\u0142pracy, kt\u00f3r\u0105 wyra\u017cali tw\u00f3rcy, zasypuj\u0105cy redakcj\u0119 propozycjami literackimi i publicystycznymi (potwierdza\u0142a to wspomniana rozrastaj\u0105ca si\u0119 rubryka poczty literac\u00adkiej \u201eDOiODpowiedzi\u201d). Aprobata czytelnik\u00f3w pokoleniowych by\u0142a wi\u0119c jednym z powod\u00f3w, dla kt\u00f3rych \u201ebruLion\u201d nadawa\u0142 swemu uczestnictwu w komunikacji literackiej kszta\u0142t prowokacyjny.<\/p>\n\n\n\n<p>Kry\u0142a si\u0119 za tym jednak bardzo powa\u017cna niedogodno\u015b\u0107 i trudny pro\u00adblem. Odwaga, z jak\u0105 wyst\u0119powali przeciw autorytetom, z jak\u0105 ich prowokowano, przes\u0142ania\u0142a braki w pozytywnym programie czasopisma.<\/p>\n\n\n\n<p>Str. 38-42<\/p>\n\n\n\n<p><strong>AUTONOMIA M\u0141ODEJ LITERATURY. POWSTANIE GRANICY<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>To w\u0142a\u015bnie przekonanie o w\u0142asnej warto\u015bci w wypadku \u201ebruLionu\u201d w spos\u00f3b szczeg\u00f3lny i istotny, bo po raz pierwszy, doprowadzi\u0142o do odrzucenia \u201edoros\u0142ej\u201d kultury literackiej. Towarzyszy\u0142a temu praca nad ujmo\u00adwaniem wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci z perspektywy m\u0142odego pokolenia, kt\u00f3rego rzecz\u00adnikiem pismo si\u0119 stawa\u0142o. Zainteresowanie debiutantami sprawi\u0142o, \u017ce \u0142amy pisma pos\u0142u\u017cy\u0142y najpe\u0142niejszej prezentacji tw\u00f3rc\u00f3w nowego pokolenia. Byli w\u015br\u00f3d nich zar\u00f3wno znani poeci (M. \u015awietlicki, J. Podsiad\u0142o, M. Baran, K.&nbsp;Koehler, M. Sendecki), jak i prozaicy (A. Stasiuk, M.&nbsp;Gretkowska, I. Filipiak). Jednak zar\u00f3wno ich tw\u00f3rczo\u015b\u0107, jak i obraz tego poko\u00adlenia, pozosta\u0142yby niepe\u0142ne, gdyby nie fakt, \u017ce pismo stworzy\u0142o prze\u00adstrze\u0144 dogodnej i najpe\u0142niejszej prezentacji dokona\u0144 \u015brodowisk zwi\u0105za\u00adnych z polsk\u0105 kultur\u0105 alternatywn\u0105, w ich r\u00f3\u017cnorodnych przejawach: od spo\u0142ecznie zaanga\u017cowanych po czysto artystyczne.<\/p>\n\n\n\n<p>Okre\u015blani jako m\u0142odzie\u0144czy, buntowniczy, infantylni wreszcie,&nbsp;bruLionowcy&nbsp;zostali zepchni\u0119ci (przystaj\u0105c na to), do enklawy&nbsp;m\u0142odoliterackiej. Utwierdzi\u0142 si\u0119 w ten spos\u00f3b podzia\u0142 na literatur\u0119 \u201em\u0142odych\u201d i \u201edoro\u00ads\u0142ych\u201d. To sprawia, \u017ce ostatecznie \u201ebruLion\u201d przynale\u017cy do ruchu czaso\u00adpism&nbsp;m\u0142odoliterackich, a jego prowokacje wyrazi\u0142y przede wszystkim nie\u00adpokoje pokoleniowe. To zamkni\u0119cie si\u0119 w tym w\u0105skim obiegu ustali\u0142o jednak wysok\u0105 pozycj\u0119 \u201ebruLionu\u201d wewn\u0105trz tego obiegu, za\u015b sami tw\u00f3r\u00adcy, zwi\u0105zani z pismem, zaj\u0119li wa\u017cne pozycje w hierarchii m\u0142odej literatury. Ona sama za\u015b \u2013 cho\u0107 cz\u0119\u015bciowo oddzielona od obiegu literatury w Polsce \u2013 zajmuje w nim znacz\u0105ce miejsce. Pozostaje jednak kwestia najwa\u017cniejsza \u2013 wielo\u015b\u0107 dyskusji po\u015bwi\u0119conych temu periodykowi, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 symbolem nowej generacji tw\u00f3rc\u00f3w, sprawia, \u017ce \u201ebruLion\u201d wci\u0105\u017c pozostaje trudnym problemem literatury polskiej ko\u0144ca XX wieku o niejedno\u00adznacznej i dyskusyjnej w niej pozycji.<\/p>\n\n\n\n<p>Str. 64<\/p>\n\n\n\n<p>Przypisy:<\/p>\n\n\n\n<p>8&nbsp;&nbsp;<em>Historii oka&nbsp;<\/em>G.&nbsp;Battaille\u2019a&nbsp;by\u0142a ju\u017c wcze\u015bniej drukowana we fragmentach w \u201eLiteraturze na \u015bwiecie\u201d, 10\/1985.<\/p>\n\n\n\n<p>9&nbsp;&nbsp;Numer po\u015bwi\u0119cony markizowi de&nbsp;Sade: \u201eLiteratura na \u015bwiecie\u201d, 10\/1994. Na pewno teksty, kt\u00f3re si\u0119 w niej ukaza\u0142y przewy\u017cszaj\u0105 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem to, co opublikowa\u0142 kwartalnik. Reakcji o buncie \u201eLiteratury na \u015bwiecie\u201d nie by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>10&nbsp;By\u0142y to najbardziej wp\u0142ywowe i znane \u015brodowiska kontestuj\u0105ce, dzia\u0142a\u00adj\u0105ce niejako poza \u201eoficjalnymi\u201d strukturami podziemia: Pomara\u0144czowa Alternatywa, RSA i&nbsp;WiP<\/p>\n\n\n\n<p>11&nbsp;&nbsp;[Za:] P. Dunin-W\u0105sowicz, K.&nbsp;Varga,&nbsp;<em>Parnas bis, s\u0142ownik literatury pol\u00adskiej urodzonej po 1960 roku,&nbsp;<\/em>Lampa i Iskra Bo\u017ca, Warszawa 1995.<\/p>\n\n\n\n<p>12&nbsp;&nbsp;\u201eZakon \u017bebraczy\u201d powsta\u0142 po to, by uzyska\u0107 od Ministerstwa Kultury i Sztuki pieni\u0105dze na opublikowanie serii poetyckiej, kt\u00f3ra po wydaniu zosta\u0142a nazwana \u201efioletow\u0105\u201d (od koloru ok\u0142adek). Wypowiedzi samych poet\u00f3w (np. w \u201eResPublice&nbsp;Nowej\u201d, 6\/1993) niczego nie wyja\u015bnia\u0142y, gdy\u017c wsp\u00f3\u0142tworzyli oni atmosfer\u0119 sekretnego zwi\u0105zku.<\/p>\n\n\n\n<p>13&nbsp;&nbsp;Zbigniew&nbsp;Sajn\u00f3g&nbsp;sta\u0142 si\u0119 postaci\u0105 medialn\u0105 znacznie p\u00f3\u017aniej \u2013 pod koniec lat 90. \u2013 jako cz\u0142onek seksty \u201eNiebo\u201d Bogdana&nbsp;Kacmajora. W latach 80. by\u0142 jednym z g\u0142\u00f3wnychprogramotw\u00f3rc\u00f3w&nbsp;Totartu, tr\u00f3jmiejskiej grupy artystycznej i&nbsp;happenerskiej, nale\u017c\u0105cej do \u015brodowisk alternatywnych. Jego los zako\u0144czony pobytem w sekcie by\u0142 dla Roberta&nbsp;Tekieli&nbsp;wa\u017cnym argumentem w dyskusji o niebezpiecze\u0144stwie, kt\u00f3re wi\u0105za\u0142o si\u0119 z tym, \u017ce \u201ebruLion\u201d podj\u0105\u0142 si\u0119 pracy nad zmian\u0105 \u015bwiadomo\u015bci swojego pokolenia. W\u0142a\u015bnie przej\u015bcie na pozycje katolickie mia\u0142o chroni\u0107 jego autor\u00f3w przed podobnego rodzaju problemami.<\/p>\n\n\n\n<p>14&nbsp;Szerzej na temat tego tekstu pisa\u0142 wcze\u015bniej Jacek Kuro\u0144 w&nbsp;<em>Winie i karze&nbsp;<\/em>(NOWa, Warszawa 1990), por. rozdz.&nbsp;<em>Komandosi.&nbsp;<\/em>Poniewa\u017c publikacja&nbsp;<em>Donosu na komandos\u00f3w&nbsp;<\/em>spotka\u0142a si\u0119 z oburzeniem niekt\u00f3rych os\u00f3b, z kt\u00f3rych w pracy cytowany jest Jerzy Sosnowski, wypada wskaza\u0107 co na ten temat pisa\u0142 wcze\u015bniej Jacek Kuro\u0144:&nbsp;<em>Taka z\u0142a przygoda&nbsp;<\/em>[po\u0142\u0105czenie spraw osobistych i politycznych \u2013 przyp. M.W.],&nbsp;<em>w konsekwencjach dale\u00adko wykraczaj\u0105ca poza sprawy osobiste dwojga ludzi, wydarzy\u0142a si\u0119 An\u00addrzejowi&nbsp;Mencwelowi, jednemu z najinteligentniejszych ludzi, jakich zna\u00ad\u0142em. Sprawa sta\u0142a si\u0119 dawno temu ju\u017c publiczna i to o\u015bmiela mnie do jej opowiedzenia.&nbsp;<\/em>[\u2026]&nbsp;<em>Od tej nocy&nbsp;<\/em>[wspominanego konfliktu z A. M. \u2013 przyp. M.W.],<em>&nbsp;<\/em><em>o kt\u00f3rej opowiada\u0142em tutaj, zaczyna si\u0119 moja pami\u0119\u0107 o Andrzeju M. Nie m\u00f3wi\u0119, \u017ce od tego zaczyna&nbsp;si\u0119 jego droga do MSW. Nie, to na pewno by\u0142o du\u017co bardziej z\u0142o\u017cone. Ale my\u015bl\u0119 sobie, \u017ce ta zazdro\u015b\u0107 o Iren\u0119, o tych m\u0142odych ch\u0142opc\u00f3w \u2013 komandos\u00f3w \u2013 to tylko cz\u0119\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnych zazdro\u015bci, kt\u00f3re musia\u0142y dr\u0119czy\u0107, a by\u0107 mo\u017ce wci\u0105\u017c dr\u0119cz\u0105, tego nies\u0142ychanie utalentowanego faceta, kt\u00f3ry przyjecha\u0142 do Warszawy z prowincjonalnego miasteczka. To musia\u0142o by\u0107 wa\u017cne, bo on cz\u0119sto powtarza, pisze o sobie w r\u00f3\u017cnych miejscach \u201eprzybysz z prowincji wchodzi w wielki \u015bwiat\u201d. Mo\u017cna m\u00f3wi\u0107, \u017ce czu\u0142 si\u0119 zarazem lepszy, bo zna\u0142 swoje mo\u017cliwo\u015bci intelektualne, i gorszy, bo nie z Warszawy, bo nowy. W ten spos\u00f3b jego w\u0142asne wyobra\u017cenia o sobie by\u0142y nies\u0142ychanie zagro\u017cone i to w\u0142a\u015bnie przez \u015brodowisko, kt\u00f3re mu jako\u015b tam imponowa\u0142o. To taki przyczynek do ceny awansu, tylko \u017ce to ca\u0142e piek\u0142o by\u0142o w nim.<\/em>&nbsp;[\u2026]&nbsp;<em>Potem Andrzej znowu zbli\u017ca si\u0119 do nas w zwi\u0105zku z wydarzeniami, z samym Marcem, ze zdj\u0119ciem \u201eDziad\u00f3w\u201d. A to dlatego, \u017ce \u015brodowisko intelektualne nies\u0142ychanie mocno si\u0119 w to anga\u017cuje. A zaraz potem dostaje si\u0119 na policj\u0119. Jego samotno\u015b\u0107 \u015bledztwa, samotno\u015b\u0107 celi trwa nies\u0142ychanie kr\u00f3tko, ale nie musi trwa\u0107 d\u0142ugo, bo on jest w\u0142a\u015bciwie ju\u017c gotowy do przyj\u0119cia policyjnej wizji \u015bwiata. Teraz trzeba zrobi\u0107 jeszcze tylko drobny krok. On jest za inteligentny, \u017ceby polecie\u0107 pro\u015bciutkim antysemickim tekstem. \u201ePi\u0119kne dzielnice\u201d \u2013 tak si\u0119 chyba nazywa ten jego donos, kt\u00f3ry pisze w \u015bledztwie \u2013 to wielki esej. W moim przekonaniu wielki, chocia\u017c moi koledzy \u2013 wszyscy to czytali w aktach \u015bledztwa \u2013 twierdz\u0105, \u017ce to z\u0142a literatura. Ja ich podejrzewam jednak o osobisty stosunek, bo ostatecznie by\u0142 to paszkwil na nas, na mnie przede wszystkim. Mo\u017ce znowu tu przesadzam, mo\u017ce przez to, \u017ce ten tekst jest taki przeciw mnie, to chcia\u0142em go dobrze, bez uprzedze\u0144 odczyta\u0107. Ale mam wra\u017cenie, \u017ce nie, \u017ce jednak jest w nim wielko\u015b\u0107, taka jak w \u201eBiesach\u201d w\u0142a\u015bnie. Przecie\u017c to taki sam paszkwil na pewien typ \u015brodowisk rewolucyjnych, opozycyjnych. Ostro\u015b\u0107 widzenia Dostojewskiego jest karykaturalna, ale jest w tym jaka\u015b prawda i jest te\u017c prawda u M. O snobizmie, o izolacji od spo\u0142ecze\u0144stwa, o takim typie europejsko\u015bci, kt\u00f3ry utrudnia zrozumienie Polski, tak jak istnieje taki typ polsko\u015bci, kt\u00f3ry utrudnia zrozumienie Europy. Oczywi\u015bcie, mam \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce ja tutaj M. traktuj\u0119 nies\u0142ychanie \u0142agodnie. Jego tekst to w ko\u0144cu policyjny donos, taki inteligentniejszy wariant najgorszej,&nbsp;czarnoseci\u0144skiej&nbsp;propagandy. Tym niebezpieczniejszy, \u017ce taki inteligentny. Tyle tylko, \u017ce c\u00f3\u017c \u2013 los jego w policyjnych aktach. Chocia\u017c on to potem \u2013 zdaje si\u0119 \u2013 drukowa\u0142 we&nbsp;Wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci.&nbsp;M\u00f3wi\u0119 \u2013 zdaje si\u0119 \u2013 bo nigdy nie zada\u0142em sobie trudu, \u017ceby go znale\u017a\u0107. Andrzej M. od pocz\u0105tku sypie wszystko i wszystkich, ma\u0142o tego, wsp\u00f3\u0142pracuje z policj\u0105, \u017ceby skonstruowa\u0107 t\u0119 wizj\u0119 wielkiego spisku si\u0142 obcych narodowi polskiemu. Ja i Karol op\u0119tani \u017c\u0105dz\u0105 w\u0142adzy, w\u0142adania umys\u0142ami \u2013 to wyra\u017anie jest zrobione na&nbsp;Nieczajewa, a ci wielcy to Schaff, Ko\u0142akowski i inni \u2013 tak europejscy, \u017ce a\u017c antypolscy. Tu ta \u017cydowsko\u015b\u0107 cienko biegnie, cieniutko. Jakby jej nie ma, a jest. T\u0119 swoj\u0105 wizj\u0119 \u2013 w czasie spotka\u0144, kt\u00f3re mu organizuje SB w wi\u0119zieniu \u2013 M. wdusza Witkowi G. i swojej dziewczynie, Irce Grudzi\u0144skiej. I oni to kupuj\u0105. Teraz policja chyba pope\u0142nia b\u0142\u0105d \u2013 zaczyna puszcza\u0107 ludzi, te\u017c Andrzeja M., dziewczyny wszystkie. Ludzie wychodz\u0105, ko\u0144czy si\u0119 ten policyjny \u015bwiat. I zaczynaj\u0105 si\u0119 trz\u0119sienia ziemi.&nbsp;<\/em>[\u2026]<em>&nbsp;<\/em><em>Nie rozmawia\u0142 ze mn\u0105 oczywi\u015bcie Andrzej M., ale ja spr\u00f3buj\u0119 opowiedzie\u0107 o nim. Dzi\u0119ki wsp\u00f3\u0142pracy z policj\u0105 on nagle pozyska\u0142 nies\u0142ychanie wysokie samopoczucie. Napisa\u0142 tekst, kt\u00f3ry musia\u0142 mu si\u0119 zdawa\u0107 znakomity, skoro nawet ja by\u0142em pod jego wra\u017ceniem. A przede wszystkim uporz\u0105dkowa\u0142 swoje stosunki ze \u015bwiatem. Przesta\u0142 by\u0107 gorszy. Przesta\u0142 by\u0107 prowincjuszem. Przeciwnie. To dzi\u0119ki temu, \u017ce obcy, \u017ce spoza tych kr\u0119g\u00f3w, sta\u0142 si\u0119 dobry, wa\u017cny. No, ju\u017c na pewno policja mu podbija\u0142a b\u0119benka. Z tej szczerej prowincjonalnej polsko\u015bci tryska\u0107 mia\u0142a odt\u0105d prawdziwa polska nauka, literatura, my\u015bl spo\u0142eczna. O tym, \u017ce wyszed\u0142 w nies\u0142ychanej euforii, \u015bwiadczy fakt, \u017ce pobieg\u0142 do rodzic\u00f3w Ireny i powiedzia\u0142: \u2014 Ja teraz o\u017ceni\u0119 si\u0119 z Iren\u0105 i poka\u017c\u0119, jak powinno wygl\u0105da\u0107 prawdziwe ma\u0142\u017ce\u0144stwo Polaka z \u017byd\u00f3wk\u0105. Musia\u0142o go wi\u0119c co\u015b dr\u0105\u017cy\u0107 z tym antysemityzmem, cho\u0107 przecie\u017c antysemit\u0105 nigdy nie by\u0142. Tym niemniej zagra\u0142 na to. Tymczasem do\u015b\u0107 szybko na wolno\u015bci okaza\u0142o si\u0119, \u017ce on \u2013 ten wielki, wspania\u0142y \u2013 jest kompletnie samotny. Wszystkie intelektualne \u015brodowiska Warszawy odrzuci\u0142y go totalnie. Sam ogl\u0105da\u0142em du\u017co p\u00f3\u017aniej tak\u0105 scen\u0119, na jakiej\u015b sesji w Instytucie Bada\u0144 Literackich: M. zapisa\u0142 si\u0119 do g\u0142osu i ludzie zacz\u0119li wychodzi\u0107, m\u00f3wi\u0142 do prawie pustej sali. My\u015bl\u0119, \u017ce kiedy wyszed\u0142, takich spontanicznych demonstracji mo\u017ce nie robiono, ale bojkot wobec niego by\u0142 zupe\u0142ny. Nagle ze swoj\u0105 szczer\u0105 prowincjonaln\u0105 polsko\u015bci\u0105 zosta\u0142 sam, m\u00f3g\u0142 si\u0119 kumplowa\u0107 co najwy\u017cej z policjantami pi\u00f3ra. To musia\u0142 by\u0107 dla niego straszliwy cios. W ka\u017cdym razie, kiedy przyby\u0142 do s\u0105du jako \u015bwiadek, zacz\u0105\u0142 swoje zeznania od tego, \u017ce przesta\u0142 pracowa\u0107 na Uniwersytecie czy w Instytucie Bada\u0144 Literackich i \u017ce leczy\u0142 si\u0119 w zak\u0142adzie dla psychicznie chorych. Po czym wykona\u0142 wielki numer. Zdemaskowa\u0142 swoje w\u0142asne o\u015bwiadczenie i zeznania ze \u015bledztwa. Sta\u0142 oparty \u0142okciem o barierk\u0119, szczup\u0142y, pochylony do przodu, nie patrzy\u0142 na s\u0105d, patrzy\u0142 w ziemi\u0119. \u2014&nbsp;&nbsp;Co ma \u015bwiadek do powiedzenia? \u2013 pyta s\u0105d jak zwykle. \u2014&nbsp;&nbsp;Ju\u017c nie pami\u0119tam, nagada\u0142em du\u017co r\u00f3\u017cnych rzeczy, to jest zaprotoko\u0142owane, mo\u017ce s\u0105d b\u0119dzie mi cytowa\u0142. S\u0105d mu cytowa\u0142, a on nie tylko zaprzecza\u0142, ale wykazywa\u0142 absurdalno\u015b\u0107 swoich zezna\u0144 ze \u015bledztwa. Pami\u0119tam taki \u015bwietny fragment, najostrzejszy, najlepszy, ale tej klasy by\u0142o ca\u0142e jego s\u0105dowe wyst\u0105pienie. Ot\u00f3\u017c w \u015bledztwie zezna\u0142, \u017ce Karol Modzelewski i Adam Michnik prosili go o wsp\u00f3\u0142prac\u0119 przy wydaniu specjalnego polskiego numeru&nbsp;Temps&nbsp;Moderne.&nbsp;Modzelewski rozmawia\u0142 z nim o tym w lipcu 1967 r. w Warszawie, a on nast\u0119pnie o wszystkim opowiedzia\u0142 1 sierpnia na wczasach nad morzem swojej narzeczonej Irenie. S\u0105d to przytoczy\u0142, a M. na to: \u2014 W tej sprawie mog\u0119 powiedzie\u0107 tylko tyle, \u017ce Karol Modzelewski wyszed\u0142 z wi\u0119zienia 2 sierpnia i w zwi\u0105zku z tym nie m\u00f3g\u0142 ze mn\u0105 rozmawia\u0107 w lipcu, a tym bardziej ja nie mog\u0142em tego opowiada\u0107 Irenie 1 sierpnia nad morzem. S\u0105d pyta dalej: \u2014&nbsp;&nbsp;A sk\u0105d w takim razie zgodno\u015b\u0107 zezna\u0144 z Grudzi\u0144sk\u0105? \u2014&nbsp;&nbsp;Ja si\u0119 z ni\u0105 widywa\u0142em w czasie \u015bledztwa. Pozwolono mi na to. Czyli kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c przyzna\u0142, \u017ce udziela\u0142 jej instrukcji w trakcie przes\u0142ucha\u0144. Tej klasy gr\u0119 prowadzi\u0142 z prokuratorem i z s\u0105dem. Prokurator by\u0142 kompletnie bezradny. Chwilami mia\u0142o si\u0119 wra\u017cenie, jakby M. ca\u0142e swoje zeznanie z\u0142o\u017cy\u0142 po to i w taki spos\u00f3b, \u017ceby je teraz m\u00f3g\u0142 zdemaskowa\u0107. To, \u017ce M. zaprzeczy\u0142 swoim zeznaniom ze \u015bledztwa, odegra\u0142o niema\u0142\u0105 rol\u0119 w zdemaskowaniu ca\u0142ego aktu oskar\u017cenia. Z nim w roli \u015bwiadka oskar\u017cenia z&nbsp;prawdziwego zdarzenia ten proces wygl\u0105da\u0142by du\u017co powa\u017cniej. Ale jak trzasn\u0119\u0142a historia gryps\u00f3w, historia ustawienia \u015bledztwa, prawie wszystko si\u0119 za\u0142ama\u0142o. Po tym wszystkim M. napisa\u0142 ksi\u0105\u017ck\u0119 o Brzozowskim, w kt\u00f3rej pr\u00f3buje da\u0107 psychologiczny portret cz\u0142owieka wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cego z Ochran\u0105.&nbsp;<\/em>[str. 268-302].<\/p>\n\n\n\n<p>15&nbsp;W stylu \u201ebruLionu\u201d dwudziestego sz\u00f3stego numeru nie wydrukowano, tzn. pomini\u0119to w numeracji, zamiast 26 jest 27. By\u0107 mo\u017ce mia\u0142o to zwi\u0105zek z konwersj\u0105 Roberta&nbsp;Tekieli&nbsp;i s\u0142u\u017cy\u0142o oddzieleniu nowego etapu w historii pisma. * Marcin Wieczorek (1971) \u2013 poeta, opublikowa\u0142 m.in. tom \u201eOtwarcie\u201d (2003). Pracownik naukowy na Uniwersytecie Warszawskim. Mieszka w Warszawie.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;bruLion. Instrukcja obs\u0142ugi&#8221; (Krak\u00f3w, 2005). Fragment KULTURA ALTERNATYWNA. POCZ\u0104TKIJu\u017c w czwartym numerze pojawi\u0142a si\u0119 bardzo wa\u017cna rubryka dotycz\u0105ca dzia\u0142a\u0144 \u015brodowisk alternatywnych pt. \u201eGara\u017c\u201d. Od tego momentu materia\u0142y po\u015bwi\u0119cone kulturze alternatywnej powoli stawa\u0142y si\u0119 charakterystyczne dla nowego kwartalnika, cho\u0107 w \u00f3wczesnym modelu kultury rzeczywiste skierowanie uwagi na zjawiska spoza dw\u00f3ch g\u0142\u00f3wnych antagonistycznych system\u00f3w nie by\u0142o \u0142atwe&#8230;.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1705,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_kad_post_transparent":"","_kad_post_title":"","_kad_post_layout":"","_kad_post_sidebar_id":"","_kad_post_content_style":"","_kad_post_vertical_padding":"","_kad_post_feature":"","_kad_post_feature_position":"","_kad_post_header":false,"_kad_post_footer":false,"_kad_post_classname":"","footnotes":""},"categories":[9],"tags":[],"class_list":["post-1307","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-teksty"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1307","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1307"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1307\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1365,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1307\/revisions\/1365"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1705"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1307"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1307"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1307"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}