{"id":1256,"date":"2025-01-14T09:36:40","date_gmt":"2025-01-14T09:36:40","guid":{"rendered":"https:\/\/marcin.wserwis.waw.pl\/?page_id=1256"},"modified":"2025-02-12T00:31:39","modified_gmt":"2025-02-12T00:31:39","slug":"proza-kobiecych-marzen-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/mwieczorek.pl\/?p=1256","title":{"rendered":"Proza kobiecych marze\u0144"},"content":{"rendered":"\n<p>Proza kobiecych marze\u0144<\/p>\n\n\n\n<p>Tekst w poprawionej wersji ukaza\u0142 si\u0119 w czasopi\u015bmie \u201eBiuletyn Informacyjny Biblioteki Narodowej\u201d 2005, nr 173.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy po roku 1989 pojawi\u0142y si\u0119 pogardliwe okre\u015blenia \u201eludlumy\u201d i \u201eharlekiny[1]\u201d, stanowi\u0105ce wyraz zawodu i histerii \u015brodowisk intelektualnych kszta\u0142tem, jaki przybiera\u0142y preferencje czytelnicze w wolnej Polsce, ma\u0142o kto spodziewa\u0142 si\u0119 zapewne, jak szybko nast\u0105pi pogodzenie si\u0119 z tym stanem rzeczy. Dzi\u015b sytuacja si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142a i nawet studentom filologii polskiej trzeba d\u0142ugo i wyra\u017anie t\u0142umaczy\u0107, \u017ce liczba sprzedanych egzemplarzy ksi\u0105\u017cki nie powinna zamyka\u0107 dyskusji nad ksi\u0105\u017ck\u0105 (skoro si\u0119 sprzedaje si\u0119, to jest dobra), a wprost przeciwnie \u2013 pytanie o specyficzne regu\u0142y funkcjonowania i z n a c z e n i a powie\u015bci popularnych jest szczeg\u00f3lnym wyzwaniem dla badaczy literatury. W polskim literaturoznawstwie ten obszar bada\u0144 nadal pozostaje rozpoznany w stopniu nieadekwatnym do skali zjawiska, jakim jest, tak\u017ce krajowa, literatura popularna.<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie ju\u017c w 1973 r. Czes\u0142aw Hernas opublikowa\u0142 \u201ePotrzeby i metody badania literatury brukowej\u201d[2], przez d\u0142ugie lata jego propozycje nie mia\u0142y dostatecznego rezonansu i dopiero realia rynku ksi\u0105\u017cki po 1989 r. zmusi\u0142y badaczy do podj\u0119cia w bardziej systematyczny spos\u00f3b tych zagadnie\u0144. W 1997 r. wydano solidny \u201eS\u0142ownik literatury popularnej\u201d pod redakcj\u0105 Tadeusza \u017babskiego, co wraz z periodycznie ukazuj\u0105c\u0105 si\u0119 \u201eLiteratur\u0105 i Kultur\u0105 Popularn\u0105\u201d oraz innymi jeszcze pokrewnymi publikacjami stanowi dobr\u0105 podstaw\u0119 rozwijania wiedzy o popularnej literaturze w Polsce.<\/p>\n\n\n\n<p>W ten nurt bada\u0144 wpisuje si\u0119 Ewelina Szyszkowska swoj\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 \u201eOdmiany uczu\u0107. Popularny romans kieszonkowy w Polsce 1990\u20132000\u201d. Wpisuje si\u0119 zreszt\u0105 w spos\u00f3b bardzo konsekwentny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eChodzi przede wszystkim o to \u2013 pisze autorka \u2013 aby zerwa\u0107 z por\u00f3wnaniami literatury popularnej z wysokoartystyczn\u0105 wed\u0142ug kryteri\u00f3w stosowanych do oceny tej ostatniej, poniewa\u017c z zasady prowadzi to do ocen dyskredytuj\u0105cych t\u0119 pierwsz\u0105, a co gorsza \u2013 zamyka dyskusj\u0119 na jej temat, pozostawiaj\u0105c nas bez odpowiedzi na pytanie, dlaczego literatura popularna jest tak ch\u0119tnie czytana.\u201d (str. 13)<\/p>\n\n\n\n<p>Celem konkretnym, jaki postawi\u0142a sobie autorka, by\u0142o opisanie dw\u00f3ch najpopularniejszych serii ksi\u0105\u017cek masowo kupowanych w latach 90. \u2013 romans\u00f3w z serii \u201eHarlequin\u2013Romance\u201d wydawnictwa Arlekin (na przyk\u0142adzie rocznika 1996) oraz \u201eSagi o Ludziach Lodu\u201d [dalej \u2013 \u201eSoLL\u201d] autorstwa Margit Sandemo, publikowanych przez wydawnictwo Pol\u2013Nordica. By tego dokona\u0107, Szyszkowska odwo\u0142uje si\u0119 do jednej z ciekawszych koncepcji bada\u0144 nad masowo czytan\u0105 literatur\u0105, sformu\u0142owan\u0105 przez Umberto Eco w ma\u0142o znanej a doskona\u0142ej ksi\u0105\u017cce \u201eSuperman w literaturze masowej\u201d. Jej w\u0142oski autor formu\u0142uje prost\u0105, a przecie\u017c trafn\u0105 uwag\u0119, \u017ce r\u00f3\u017cnic\u0119 mi\u0119dzy powie\u015bci\u0105 artystyczn\u0105 a popularn\u0105 da si\u0119 sprowadzi\u0107 do nast\u0119puj\u0105cego stwierdzenia: pierwsza zawiera \u201eproblem\u201d, z kt\u00f3rym musi zmierzy\u0107 si\u0119 czytelnik, druga za\u015b niesie \u201epocieszenie\u201d, dzi\u0119ki kt\u00f3remu masowy odbiorca czuje kompensacyjn\u0105 rado\u015b\u0107 z lektury.<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie rozr\u00f3\u017cnienie takie by\u0142oby niewystarczaj\u0105ce, gdyby nie wskazanie, sformu\u0142owane przez Eco, by literatur\u0119 popularn\u0105 opisywa\u0107 z potr\u00f3jnej perspektywy. Pierwsz\u0105 stanowi przemys\u0142 wydawniczy, gdy\u017c strategie wydawnicze s\u0105 jednoznacznie wpisane w masowe wymagania odbiorc\u00f3w, dotycz\u0105ce tak\u017ce ceny, ok\u0142adki a nawet rozmiaru ksi\u0105\u017cki. Drug\u0105 perspektyw\u0119 otwieraj\u0105 techniki narracyjne, kt\u00f3re przez uproszony obraz \u015bwiata, schematycznych bohater\u00f3w oraz przewidywaln\u0105 fabu\u0142\u0119 prowadz\u0105 czytelnika do upragnionego fina\u0142u. Powi\u0105zana z tym jest trzecia perspektywa: zawarta w powie\u015bci popularnej \u201eideologii pocieszenia\u201d \u2013 jak nazywa j\u0105 Eco \u2013 opiera si\u0119 na utwierdzaniu czytelnika w przekonaniu o nieuchronno\u015bci zwyci\u0119stwa dobra nad z\u0142em, ale tak\u017ce na wskazywaniu dobrych i z\u0142ych w zgodzie z potocznymi wyobra\u017ceniami na ten temat. Problem w tym \u2013 jak m\u00f3wi Eco w \u201eSupermanie w literaturze masowej\u201d \u2013 \u017ce w powie\u015bciach tego rodzaju rozwi\u0105zanie problem\u00f3w zawsze przychodzi z zewn\u0105trz, np. w postaci jakiego\u015b \u201esupermana\u201d lub szcz\u0119\u015bliwego zbiegu okoliczno\u015bci, i nie jest efektem dojrzewania bohater\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Szyszkowska s\u0142usznie k\u0142adzie nacisk na ow\u0105 \u201eideologi\u0119 pocieszenia\u201d, gdy\u017c zdaje sobie spraw\u0119 z tego, jak ogromne ma to znaczenie nie tylko dla odbiorcy wirtualnego, ale i rzeczywistego. Ze sprawnie przygotowanymi narz\u0119dziami \u2013 i bez zwyk\u0142ych w tym wypadku uprzedze\u0144 \u2013 autorka \u201eOdmian uczu\u0107\u201d przyst\u0119puje do bardzo drobiazgowych i wieloaspektowych opis\u00f3w i analiz \u201eharlekin\u00f3w\u201d i \u201eSoLL\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Precyzyjnie ukazuje, jak powstawa\u0142 rynkowy sukces tych dw\u00f3ch serii, jak w latach 1995-1996 nast\u0119puje kryzys, kt\u00f3ry prowadzi do ustalenia si\u0119 trwa\u0142ej pozycji najpopularniejszych powie\u015bci popularnych na polskim rynku wydawniczym. Warto wiedzie\u0107, ze od 1996 roku ta pozycja nie zmienia si\u0119, a \u201eharlekiny\u201d stanowi\u0105 40 % (!) rynku literatury pi\u0119knej w Polsce.<br>Dla bywalc\u00f3w ksi\u0119gar\u0144 i bibliotek mo\u017ce to by\u0107 zaskoczeniem, ale przecie\u017c to w\u0142a\u015bnie dystrybucja przez sie\u0107 kiosk\u00f3w sprawia, \u017ce serie powie\u015bci popularnych utrzymuj\u0105 sw\u0105 cich\u0105 dominacj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Kto zatem czyta \u201eharlekiny\u201d czy \u201eSoLL\u201d?<\/p>\n\n\n\n<p>Ot\u00f3\u017c na podstawie bada\u0144, na kt\u00f3re powo\u0142uje si\u0119 autorka, mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce projektowanych czytelnikiem jest kobieta \u201e[\u2026] w wieku od 20 do 50 lat, z wykszta\u0142ceniem \u015brednim lub zawodowym, o \u015brednich dochodach, [kt\u00f3ra] mieszka w ma\u0142ym lub \u015brednim mie\u015bcie\u201d (str. 55). I cho\u0107 nie oznacza to, \u017ce ksi\u0105\u017cki tego typu s\u0105 czytane tylko przez takiego odbiorc\u0119, to jednorodno\u015b\u0107 projektowanego czytelnika jest szokuj\u0105ca. Antonina K\u0142oskowska u\u017cy\u0142a w \u201eKulturze masowej\u201d poj\u0119cia \u201ehomogenizacji\u201d na okre\u015blenie ujednolicenia, jakiemu poddawane s\u0105 wszystkie produktu \u017cycia, tak\u017ce na poziomie za\u0142o\u017conego odbiorcy. W \u201eOdmianach uczu\u0107\u201d ta homogenizacja jest widoczna jak na d\u0142oni. Ujednolicenie pojawia si\u0119 ju\u017c na poziomie form narracji, gdzie czytelno\u015b\u0107 tekstu stanowi warunek podstawowy. Za\u0142o\u017cenie prostoty, jasno\u015bci, zrozumia\u0142o\u015bci sprawia, \u017ce w ksi\u0105\u017ckach tego typu mo\u017cna wskaza\u0107 przewag\u0119 zda\u0144 prostych nad z\u0142o\u017conymi, typow\u0105 proporcj\u0119 mi\u0119dzy dialogiem a partiami narracyjnymi (autorzy szczeg\u00f3lnie ch\u0119tnie nadu\u017cywaj\u0105 dialogu). Autorka ukazuje, jak tworzy si\u0119 sztuczne napi\u0119cie narracyjne; w \u201eharlekinach\u201d na przyk\u0142ad budowane jest ono na zasadzie pseudokonflik\u00f3w mi\u0119dzy par\u0105 g\u0142\u00f3wnych bohater\u00f3w, kt\u00f3rzy z nieodwo\u0142alno\u015bci\u0105 niemal z greckiej tragedii d\u0105\u017c\u0105 do\u2026 szcz\u0119\u015bcia, czyli ma\u0142\u017ce\u0144stwa. Te uk\u0142ady fabularne s\u0105 realizowane w powie\u015bciach popularnych z \u017celazn\u0105 konsekwencj\u0105 i nie ma mowy o jakichkolwiek niespodziankach. Dlaczego? Dlatego, \u017ce tylko pod tym warunkiem spe\u0142niona mo\u017ce zosta\u0107 pocieszycielska funkcja opowie\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Szyszkowska wyr\u00f3\u017cnia 9 uk\u0142ad\u00f3w, kt\u00f3re wprawiaj\u0105 w ruch powie\u015bciow\u0105 maszyneri\u0119 (m.in. b\u0142\u0105d m\u0142odo\u015bci, problemy ma\u0142\u017ce\u0144skie, wypadek). Najistotniejsze jednak jest tu niewielka ich ilo\u015b\u0107 \u2013 setki tytu\u0142\u00f3w co roku fabrykuje si\u0119 z niewielkiej liczby narracyjnych prefabrykat\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Ukazanie tego ub\u00f3stwa pisarskiego jest doskona\u0142\u0105 wskaz\u00f3wk\u0105 specyfiki powie\u015bci popularnej. Drobiazgowy opis procesu produkcyjnego literatury masowej jest najwi\u0119ksz\u0105 warto\u015bci\u0105 ksi\u0105\u017cki Eweliny Szyszkowskiej, kt\u00f3rej dokonuje w dw\u00f3ch pierwszych jej rozdzia\u0142ach. Dodatkowo autorka pokusi\u0142a si\u0119 o ukazanie w rozdziale trzecim (\u201eKobieta-ma\u0142\u017ce\u0144stwo-rodzina\u201d) wzor\u00f3w osobowych prezentowanych w dw\u00f3ch omawianych seriach popularnych. W rozdziale czwartym (\u201e\u015awiat przedstawiony\u201d) wskaza\u0142a na podstawowe cechy tego\u017c, a w pi\u0105tym (\u201eWarto\u015bci i tradycje\u201d) dokona\u0142a opisu aksjologii, kt\u00f3ra rz\u0105dzi poczynaniami bohater\u00f3w. Te rozdzia\u0142y, cho\u0107 pozostawiaj\u0105 poczucie niedosytu w warstwie interpretacyjnej, nale\u017c\u0105 do najciekawszych w ksi\u0105\u017cce, pokazuj\u0105 bowiem jak bardzo konsekwentne i dydaktyczne pozostaj\u0105 ju\u017c od wiek\u00f3w powie\u015bci popularne.<\/p>\n\n\n\n<p>Centralne miejsce w \u201eharlekinach\u201d i w \u201eSoLL\u201d zajmuj\u0105 wizerunki kobiet, kt\u00f3re kreowane s\u0105 w zaskakuj\u0105co stereotypowy i jednorodny spos\u00f3b. Ciekawe \u017ce niezale\u017cnie od statusu spo\u0142ecznego, r\u00f3\u017cnic osobowo\u015bciowych, pozycji zawodowej czy pochodzenia ostatecznie kobiety okre\u015blane s\u0105 przez bardzo skromne ilo\u015bciowo cechy takie, jak uczuciowo\u015b\u0107 i niewinno\u015b\u0107, a ich przeznaczeniem jest spe\u0142nienie si\u0119 jedynie jako \u017cona i matka. W finale, kt\u00f3ry przecie\u017c zawsze jest happy endem, kobiety rezygnuj\u0105 ze swoich plan\u00f3w i ambicji, by skaza\u0107 si\u0119 na wymarzony los ma\u0142\u017conki. Ten paradoks ciekawie opisa\u0142 cytowany przez Szyszkowsk\u0105 T. Modelski: \u201eBohaterka mo\u017ce odnale\u017a\u0107 szcz\u0119\u015bcie w wyniku z\u0142o\u017conego procesu samozaprzeczenia, wyparcia si\u0119 swoich agresywnych instynkt\u00f3w, po\u015bwiecenia swojej dumy i \u2013 niemal\u017ce \u2013 swojego \u017cycia\u201d (str. 90). Posta\u0107 kobieca staje si\u0119 w ten spos\u00f3b biern\u0105, skazan\u0105 na m\u0119skie wsparcie i mog\u0105c\u0105 realizowa\u0107 swe najg\u0142\u0119bsze pragnienia jedynie w m\u0119skich ramionach. Nawet w pozornie zupe\u0142nie odmiennych kreacjach bohaterek \u201eSoLL\u201d kobiety realizuj\u0105 si\u0119 g\u0142\u00f3wnie w walce o uczucie oraz w sferze irracjonalnej \u2013 wr\u00f3\u017cb, magii, znachorstwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie ma si\u0119 sprawa z kreacj\u0105 \u015bwiata przedstawionego, kt\u00f3ry zawsze ma charakter odrealniony. Jak pisze Szyszkowska: \u201e[\u2026] \u015bwiat w harlequinach przypomina niebo na ziemi, natomiast bohater\u00f3w \u201eSagi o Ludziach Lodu\u201d od piek\u0142a dzieli tylko krok\u201d (str. 106). Tak\u017ce warto\u015bci s\u0105 w obu seriach prezentowane w r\u00f3wnie uproszczony spos\u00f3b \u2013 w harlekinach mamy do czynienia z mieszcza\u0144skim etosem, kt\u00f3rego podwaliny tak jasno scharakteryzowa\u0142 ju\u017c Beniamin Franklin (praca, profesjonalizm, uczciwo\u015b\u0107, u\u017cyteczno\u015b\u0107, praktyczno\u015b\u0107, poleganie na sobie). W \u201eSoLL\u201d punktem odniesienia jest ba\u015bniowa wizja \u015bwiata, cz\u0119\u015bciowo adaptowana z tradycji skandynawskich.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cna zada\u0107 sobie pytanie, co jest efektem kreacji \u015bwiata i zaludniaj\u0105cych go postaci?<\/p>\n\n\n\n<p>Po pierwsze nale\u017cy powiedzie\u0107, \u017ce mimo drobnych r\u00f3\u017cnic mi\u0119dzy seriami, obie tworz\u0105 \u201e\u015bwiat bez luk\u201d, typowy dla my\u015blenia magicznego, irracjonalnego. \u015awiat powie\u015bci popularnych pozbawiony jest paradoks\u00f3w, sprzeczno\u015bci, niespodziewanych wydarze\u0144. To dodatkowo podbudowuje \u201eideologi\u0119 pocieszenia\u201d, kt\u00f3ra stanowi podstaw\u0119 psychologicznego oddzia\u0142ywania romansu popularnego.<\/p>\n\n\n\n<p>W wypadku polskiego czytelnika mamy do czynienia jednak tak\u017ce z dodatkowymi kontekstami lektury. \u201eHarlekiny\u201d ukazuj\u0105 polskiemu odbiorcy \u015bwiat, kt\u00f3ry jawi mu si\u0119 jako ba\u015bniowy, bo to, co dla przeci\u0119tnego zachodniego odbiorcy stanowi norm\u0119 ekonomiczn\u0105 (jest neutralne), dla polskiego musi stanowi\u0107 obraz pragnie\u0144. Natomiast \u201eSoLL\u201d wprowadza nie tylko element egzotyki skandynawskiej, ale odwo\u0142uje si\u0119 do potocznych wyobra\u017ce\u0144 \u015bwiata, kt\u00f3re znajduje swoje \u017ar\u00f3d\u0142o tak\u017ce w rozbudowanych w\u0105tkach magicznych w prasie kobiecej, a nawet w poszczeg\u00f3lnych tytu\u0142ach, takich jak \u201eWr\u00f3\u017cka\u201d czy \u201eGwiazdy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Po drugie wydaje si\u0119, \u017ce popularno\u015b\u0107 omawianych serii stanowi wyra\u017ane \u015bwiadectwo trudno\u015bci w zachowaniu sp\u00f3jno\u015bci wyobra\u017ce\u0144 spo\u0142ecznych, wynikaj\u0105ce z sytuacji transformacji spo\u0142ecznej, w trakcie kt\u00f3rej zmieniaj\u0105 si\u0119 nie tylko tradycyjne warto\u015bci, ale tak\u017ce role spo\u0142eczne przypisywane p\u0142ciom. Z zainteresowania czytelniczego wynika wyra\u017ane pragnienie, by te warto\u015bci w nowej, atrakcyjnej i adekwatnej do wsp\u00f3\u0142czesnej sytuacji formie odnale\u017a\u0107. Bohaterki \u201eharlekin\u00f3w\u201d, kt\u00f3re realizuj\u0105 si\u0119 w \u015bwiecie wyidealizowanego kapitalizmu, mog\u0105 sta\u0107 si\u0119 wzorcami osobowymi dla spo\u0142eczno\u015bci staraj\u0105cej si\u0119 przystosowa\u0107 do nowych warunk\u00f3w w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce realizuj\u0105 si\u0119 one w bardzo tradycyjnym modelu \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>Pytania wy\u017cej postawione i odpowiedzi na nie udzielone wykraczaj\u0105 poza przedstawione przez Szyszkowsk\u0105 analizy, autorka nie idzie tak daleko w swych interpretacjach, wydaje si\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie tych kilku oczywistych wniosk\u00f3w zabrak\u0142o. Praca autorki spe\u0142nia jednak bardzo wa\u017cn\u0105 rol\u0119, wskazuje, \u017ce bez rozpoznania typologicznego tej literatury, nie spos\u00f3b sobie poradzi\u0107 z k\u0142opotami, kt\u00f3re maj\u0105 dzisiejsi recenzenci, bezradni wobec fenomenu popularno\u015bci wielu pisarzy wsp\u00f3\u0142czesnych, bezradni tak\u017ce wobec jako\u015bci tych powie\u015bci. Bez rozwijania refleksji nad specyfik\u0105 powie\u015bci popularnej mog\u0105 oni jedynie powtarza\u0107 jak mantr\u0119 liczby dotycz\u0105ce sprzedanych egzemplarzy jako ostateczny pow\u00f3d do warto\u015bciowania poszczeg\u00f3lnych powie\u015bci, zapominaj\u0105c o tym, \u017ce powie\u015b\u0107 popularn\u0105 mo\u017cna ocenia\u0107 \u2013 wedle specyficznych dla niej kryteri\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Udowodni\u0142a to tak\u017ce Ewelina Szyszkowska, kt\u00f3ra wobec \u201eharlekin\u00f3w\u201d i \u201eSoLL\u201d nie musia\u0142a bezradnie rozk\u0142ada\u0107 r\u0105k.<\/p>\n\n\n\n<pre class=\"wp-block-code\"><code>                                                                                                   Marcin Wieczorek<\/code><\/pre>\n\n\n\n<p>Ewelina Maria Szyszkowska, Odmiany uczu\u0107. Popularny romans kieszonkowy w Polsce 1990-2000, seria Z bada\u0144 nad czytelnictwem 27, Instytut Ksi\u0105\u017cki i Czytelnictwa, Biblioteka Narodowa, Warszawa 2003, str.154.<\/p>\n\n\n\n<p>[1] Pozwalam sobie tu na odej\u015bcie od terminu \u201eharlequin\u201d, kt\u00f3rego u\u017cywa Ewelina Szyszkowska, cho\u0107 zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce \u201eharlekin\u201d w polskim zapisie mo\u017ce by\u0107 terminem nieco pejoratywnym, ale wydaje mi si\u0119, \u017ce pozostaj\u0119 tu w zgodzie z tradycyjnym rozumieniem tego poj\u0119cia.<\/p>\n\n\n\n<p>[2] [w:] O wsp\u00f3\u0142czesnej kulturze literackiej, pod red. M. Hopfinger i S. \u017b\u00f3\u0142kiewskiego, T. 1, Wroc\u0142aw 1973.<\/p>\n\n\n\n<p>do g\u00f3ry&gt;&gt;&gt;<br>1<br>2 3 4 5<br>&lt;&lt;&lt;powr\u00f3t<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Proza kobiecych marze\u0144 Tekst w poprawionej wersji ukaza\u0142 si\u0119 w czasopi\u015bmie \u201eBiuletyn Informacyjny Biblioteki Narodowej\u201d 2005, nr 173. Kiedy po roku 1989 pojawi\u0142y si\u0119 pogardliwe okre\u015blenia \u201eludlumy\u201d i \u201eharlekiny[1]\u201d, stanowi\u0105ce wyraz zawodu i histerii \u015brodowisk intelektualnych kszta\u0142tem, jaki przybiera\u0142y preferencje czytelnicze w wolnej Polsce, ma\u0142o kto spodziewa\u0142 si\u0119 zapewne, jak szybko nast\u0105pi pogodzenie si\u0119 z&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1688,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_kad_post_transparent":"","_kad_post_title":"","_kad_post_layout":"","_kad_post_sidebar_id":"","_kad_post_content_style":"","_kad_post_vertical_padding":"","_kad_post_feature":"","_kad_post_feature_position":"","_kad_post_header":false,"_kad_post_footer":false,"_kad_post_classname":"","footnotes":""},"categories":[9],"tags":[],"class_list":["post-1256","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-teksty"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1256","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1256"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1256\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1257,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1256\/revisions\/1257"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1688"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1256"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1256"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/mwieczorek.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1256"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}